Kanokon 03
Kouta zostaje z rana obudzony przez Chizuru, która wkradła się do jego mieszkania i przygotowała mu śniadanie. Niby fajny początek dnia. Urocza dziewczyna, śniadanie do łóżeczka, czego chcieć więcej? Jednak dla Kouta z każdą chwilą ten dzień staje się coraz gorszy. Chizuri i Ezomori rozpoczęły walkę o jego względy. Niestety robią to poprzez zaimponowanie mu swoimi zdolnościami kulinarnymi, które są na bardzo cienkim poziomie. Kouta nie chce powiedzieć wprost, że ich dania są nie do zjedzenia, bo boi się że zrani którąś z nich. Jednak, jeśli dalej będzie kosztował te niecodzienne przysmaki, może nie dożyć jutra.
Wreszcie w serii pojawiło się troszkę fabuły i zmniejszyła się ilość scenek ecchi. Dzięki temu ogląda się o wiele przyjemniej, a do tego pojawiło się sporo humorystycznych akcentów. Porządnie rozbawiła mnie scena ściągnięta z Neon Genesis Evangelion (znane i przeze mnie bardzo cenione anime), kiedy to Ezomori z kanapką w ustach wpada na Koutę ^_^. Jednak końcówka tego epizodu wydaje mi się dość dziwna, a nawet troszkę niesmaczna. Sami będziecie wiedzieć, o co mi chodzi.
Relacje między Koutą a tymi dwiema dziewczynami są dla mnie wciąż troszkę nie jasne. Niby on i Chizuru wyznali sobie wielką miłość, ale teraz jakoś tak niepewnie między nimi jest. Chociaż chyba trzeba zastanowić się czy warto dopatrywać się jakiejkolwiek jasności w tym anime
. Jednak przez to wszystko można się troszkę pogubić.
Ogólnie mam nadzieję, że przyszłe epy będą, co najmniej tak dobre jak ten.












Skomentuj
Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.