Kanokon 07
Kolejny zimny, ale słoneczny poranek i po raz kolejny Kouta budząc się dostrzega, że znów nie jest sam w łóżku. Prawie całkowicie naga Chizuru leżąca koło niego, zaczyna powoli dobierać się do nieśmiałego Kouty. Jednak ich igraszki (a raczej jej igraszki), przerywa silnie wiejący wiatr, który dostaje się do mieszkania przez otwarte okno. Kouta by zaniechać kontynuacje wcześniejszej „zabawy” nalega by iść już do szkoły, bo zaraz mogą się spóźnić. Podczas wędrówki, zaczyna delikatnie prószyć śnieg, jednak nie przeszkadza on całkowicie Chizuru, której nagle zachciało się dokończyć to, co zaczęli wcześniej. Tym razem w ich drogę wchodzi Yukihana, która z polecenia matki Chizuru, przybyła by sprawdzić jak wyglądają jej kontakty z człowiekiem. By sprawdzić czy ten związek jest coś wart, Yukihana postanawia poddać, kochającą się parę, drobnej próbie.
Kanokon już wiele razy pokazał, że jeśli chodzi o Fan-Serwis to podniósł poprzeczkę o wiele wyżej w porównaniu z innymi seriami ecchi. Jednak to, co zobaczyłem w tym odcinku, według mnie było już przegięciem. Te serduszka, które nosiła Chizuru przez większą część odcinka były zbyt skąpe. Do tego jeszcze scena, gdy razem z Nozomu starały się ogrzać Koute i w tym momencie wkłada mu rękę w gacie. Nie no bez przesady jeszcze kilka takich scenek i Kanokon będzie uważany za hentaia!
Tak poza tym to odcinek dość ciekawy. No i pojawia się nowa bohaterka, Yukihana, która o dziwo wydaje się całkowicie normalna. Pod koniec epizodu przekazuje Chizuru, że ma ona przedstawić Koute matce. Więc prawdopodobnie w przyszłym odcinku poznamy jej matkę i dowiemy się czy rzeczywiście niedaleko pada jabłko od jabłoni. :rotfl:
Pojawiło się kilka dość zabawnych elementów takich jak: krwiożercze bałwany i dość specyficzne upodobania kulinarne bliźniaczek Nanao. Więc ogólnie odcinek był OK, ale mam nadzieje, że przystopują z tymi sprośnymi scenkami, bo ja sam się jeszcze zgorszę przez to.




09 lipca, 2008 o 01:44:07
coby nie było to świetny opis… Kubek w kubek to co widać na ekranie mamy tutaj w paru słowach… Ja powiedziałbym jeszcze że 30 sekund więcej tej scenki i naprawde mielibyśmy hentaia… Wiadomo oczywiście o ,,którą” scenę chodzi… ;D Co jak co ale kanokon to dosłownie gra na bardzo cienkiej granicy pomiędzy ecchi a hentai’em.. ;d ^^
[Odpowiedz]