Odcinek 01 : My Prince is in the Library Force
Schyłek ery Seika. Rząd wprowadza ustawę która ma likwidować media o szkodliwym wpływie, ale jedynie co ta ustawa przyniosła to rygorystyczną cenzurę do której egzekwowania powołano oddziały militarne. Naprzeciw tej ustawy została wydana inna, która zezwalała na swobodę wypowiedzi a i tu do obrony wolności słowa stają panowie w mundurach… przepraszam panowie i jedna pani: Iku Kasahara.
Cała historia zaczęła się, gdy Kasahara trafia do jednej z księgarni by zakupić ostatni tom swojej ukochanej powieści. Pech chciał, że cenzorzy właśnie chcieli wycofać i tę książkę. Dziewczyna jednak nie miała zamiaru się poddać, prawie dochodzi do rękoczynów, gdy nagle w obronie Kasahary staje tajemniczy milicjant, umożliwiający zakup książki. I to ta sytuacja, a raczej postawa jej wybawiciela, motywuje dziewczynę do wstąpienia do oddziałów bibliotecznych.
Jednak w oddziale do jakiego trafia nie jest tak sielankowo. Jak rzep psiego ogona uczepił się jej nieznośny Instruktor Doujou i jeszcze czasami potrafi sama przysporzyć sobie niepotrzebnych problemów. Kasahara stara się o przyjęcie do oddziału obronno-operacyjnego. Na korytarzu prowadząc interesującą dyskusje z Doujou zauważa podejrzanego typka czającego się na korytarzu. Jej zadaniem oczywiście staje się sprawdzenie i upomnienie podejrzanego. Mężczyzna ma jednak nóż (którym to chciał wyciąć plakat pół nagiej kobiety z wykradzionej z oddziału gazety) i oczywiście nie zawaha się go użyć. Dla Kasahary metody obronne nie są obce i unicestwia napastnika. Zaaferowana sukcesem nie zauważa, że mężczyzna mimo wszystko tak łatwo się nie poddaje i rzuca się na Kasaharę.
Wtedy to na ratunek dziewczynie przybywa Doujou. Bez problemu daje sobie rade z napastnikiem. Kasaharze tez się obrywa od instruktora. Wytyka jej, że traktuje każde zadanie jak rywalizacje by tylko się popisać, ale mimo wszystko Doujou w raporcie wpisuje jej imię jako osoby która aresztowała mężczyznę. Kasahara czuje się głupio z tego powodu bo uważa, że nie zasługuje by być wymienioną w raporcie (zwłaszcza że to Doujou oficjalnie aresztował napastnika). Ale dziewczyna dostanie od losu kolejną szanse by się wykazać. Na ulicy dostrzega samochód ludzi z oddziału do likwidacji szkodliwych mediów. Czyli wiadomo już, że rewidują właśnie jakąś pobliską księgarnię. Mimo braku uprawnień do działania Kasahara próbuje przegonić milicjantów. Ci jednak głupi nie są i wiedzą, że dziewczyna nie może im nic zrobić. Co innego Doujou który to w odpowiednim momencie przybywa na miejsce by jej pomóc. Oczywiście znowu jej się trochę oberwało za bycie nieposłuszną, ale po powrocie do oddziału czekać będzie na nią miła niespodzianka.


