Kanokon 08
Chizuru na prośbę mamy przyprowadza Koutę, by przedstawić jej swojego ukochanego. Miała nadzieje, że ta wycieczka będzie idealną okazją, by pobyć trochę sam na sam, jednak na jej nieszczęście kilka osób postanowiło im towarzyszyć w tej wyprawie. Zatrzymują się w wielkiej posiadłości, przy której znajdują się gorące źródła. Podczas kąpieli Chizuru narzeka na to, że nie może być z Koutą, który jest tuż obok, więc postanawia przeskoczyć do części przeznaczonej dla mężczyzn. Niestety okazuje się, że jej matka postawiła barierę, by w spokoju mogła pomóc Koucie w jego kąpieli.
Tak jak myślałem. Matka Chizuru (choć tak na prawdę przybrana) jest taka sama jak jej córka. Nie dość, że sama dobierała się do biednego chłopca, to jeszcze przez nią Kouta, z pomocą magicznego napoju, zakochał się w Nozomu. Jak się na końcu okazuje był to jedynie kolejny test sprawdzający, jakie są relacje między Koutą a Chizuru, jednak nie tłumaczy to w żaden sposób jej nietypowych metod. Choć tak na prawdę po Kanokonie można się było tego spodziewać.
To, co spodobało mi się w tym odcinku i wyróżniało go od pozostałych, to mały dramatyczny akcent, na który pozwolili sobie scenarzyści. Chodzi mi o sposób, w jaki Chizuru przeżyła odtrącenie przez Koutę. Starała się w jakiś sposób zwrócić na siebie uwagę, jednak on pod wpływem miłosnej mikstury w ogóle nie dostrzegał jej zalotów. Po wielu próbach wreszcie się poddała, bo nie mogła wytrzymać tego, że jej ukochany całkowicie ją zignorował. Całe szczęście napój szybko przestał działać i Kouta, który w ogóle nie pamiętał, co się wydarzyło, wrócił do Chizuru.



Skomentuj
Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.