Ranka otrzymuje propozycja zagrania w nowym filmie pod tytułem „Bird Human”. Co prawda nie miałaby to być główna rola, jednak czuje się zdenerwowana i dzwoni do Alto mając nadzieje, że doda jej on odrobinę otuchy. Podczas rozmowy Alto przytacza kilka mądrych zdań na temat aktorstwa, które są autorstwem jego ojca, jednak Ranka przez telefon słyszy głos Shery, co jeszcze bardziej psuje jej humor. Ranka dociera na plan filmowy, który jest już przepełniony aktorami i różnego rodzaju sprzętem. Chwile później przybywa Alto wraz z Sheryl, której piosenka zostanie wykorzystana w filmie. Nagle reżyser rozpoznaje aktora, który niegdyś zagrał w „Eastern Tale of Princess Sakura”, i proponuje Altowi by on również zagrał w filmie. Ranka w tym czasie jeszcze nie wie, że właśnie zaczyna się jej podróż ku wielkiej sławie.
Odcinek po prostu niesamowity. Pomysł na wykorzystanie Macross Zero w nowym Macrossie jak dla mnie okazał się bombowy. Szczerze przyznam, że dość niedawno oglądałem tą starszą serie (jeśli ktoś nie widział, to gorąco polecam!) i pewnie dlatego byłem aż tak zauroczony tym odcinkiem. Do tego połączenie obu wątków za pomocą „kręcenia filmu” według mnie było idealnym pomysłem. Właśnie, co do filmu, to Rance uśmiechnęło się szczęście i dostała rolę Mao, która jest jedną z głównych bohaterów. Reżyser zauważył ją jak śpiewała na szczycie klifu i dostrzegł w niej wielki talent. Choć ja patrząc ogólnie na Rankę to nie znajduje jakichkolwiek zdolności aktorskich. W każdym bądź razie wywarła ona ogromne wrażenie na publiczności, która oglądała premierę filmu. Do tego sam reżyser wreszcie się odezwał i powiedział, że do tej pory była nikim, jednak od teraz będzie tworzyć legendę.
Pojawiły się, dość niespodziewanie, dwie sceny pocałunku. Pierwsza w wykonaniu Alto i Sheryl. Młoda piosenkarka z zaskoczenia pocałowała go, lecz później obróciła to w niewinny żart tłumacząc się, że Alto sam powiedział o pocałunku, jako o małej drobnostce. Jednak widać, że Sheryl wykorzystała to jako pretekst, by móc go pocałować, a jej działanie były całkowicie z premedytacją. Drugi pocałunek w wykonaniu Alto i Ranki, podczas kręcenia filmu. Scena znana z Macross Zero, gdzie pod wodą Mao całuje Shina by dostarczyć mu powietrza.
Pojawił się również tajemniczy blond włosy chłopak i uratował życie Rance i Altowi przed uskrzydlonym potworem przypominającym kota. Wreszcie zostaje on nam przedstawiony, a mianowicie nazywa się Brera Sterne i z tego, co można zobaczyć jest on po części cyborgiem. Dzięki wysuwanemu z ręki ostrzu rozciął bestię w pół. Jednak o dziwo w tym odcinku Ranka mówi do niego „bracie”. Niestety po walce zapomina o całym zdarzeniu i wciąż jest więcej tajemnic o nim niż wyjaśnień.
Mam smutną wiadomość dla wszystkich fanów Macrossa, a mianowicie w tym tygodniu nie znajdziecie nowego odcinka serii. Trzeba będzie trochę poczekać na dalsze losy bohaterów.


