Kanokon 10
Podczas gdy Tayura zmaga się z potworami po drugiej stronie świata, by wykonać powierzoną mu misję, Kouta kontynuuje masaże, które niby mają pomóc Chizuru na jej dolegliwość. Niestety jak na razie nie widać żadnych znaczących efektów. Międzyczasie Ren i Ai wciąż starają się pozbyć Chizuru, jednak powoli wątpią czy jest ona takim strasznym potworem, o jakim mówił ich zleceniodawca. Jednego wieczoru, gdy główni bohaterowie postanawiają zjeść coś w pobliskiej restauracji, Nozomu dostrzega, że są oni śledzeni przez dwójkę bliźniaczek. Chizuru natomiast nie znajduje w tym nic podejrzanego i zaprasza je wspólny posiłek. Ren i Ai po tym spotkaniu postanawiają zrezygnować z powierzonego im zlecenia, jednak Minori nie spodoba się ich nagła zmiana decyzji.
Odcinek wyjątkowo ciekawy i jakoś taki niekanoknowy. Elementów ecchi tym razem było wyjątkowo mało, a scenarzyści postawili na rozwinięcie fabuły. Atak potworów na szkołę utwierdził mnie w przekonaniu, że jest ona dość wyjątkowym miejscem. Uczęszcza do niej spora liczba duszy, a w momencie, gdy zbliża się do niej przeciwnik, aktywowana jest niewidzialna bariera, oraz wszyscy ludzcy uczniowie zasypiają.
Ciekawym elementem było wyzwolenie mocy, jakiego dokonał Kouta. Jak na razie nie rozumiem na czym polega jego inność od zwykłych ludzi ale jestem pewny, że musi być w nim coś wyjątkowego. Mimo iż Chizuru była całkowicie wyczerpana to Koucie w jakiś sposób udało się z nią połączyć, a do tego przemienić w 9 ogoniastego lisa. Szkoda tyko, że zapomniał on o całym zdarzeniu i pewnie w przyszłości nie będzie im łatwo dokonać tej przemiany. Jednak dzięki temu zdarzeniu, Chizuru wreszcie udało się odzyskać własny biust.



Skomentuj
Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.