Kanokon 12 (Koniec)
Z powodu nie otrzymania dokładnej odpowiedzi od Kouty na temat jego uczyć, Chizuru dalej stara się w jakiś sposób wymusić to na nim. Niestety cały czas coś lub ktoś wchodzi jej w drogę. Do tego wyraźnie widać, że Kouta sam nie za bardzo śpieszy się by wyznać swoje uczucia. Powiedzenie „Kocham cię” jest dla niego czymś wstydliwym i nie może znaleźć odpowiedniego momentu, by powiedzieć, co czuje. Chizuru za bardzo się niecierpliwi i postanawia oddać mu się, lecz najwyraźniej Kouta nie jest jeszcze na to gotowy.
Chizuru nie mogła już znieść tej niepewności. Mimo iż rozumiała uczucia Kouty to fakt, że nie chciał on wprost wyznać swoich uczuć, trochę ją przygnębiał i zaczęła powoli wątpić. Jemu najwyraźniej było dobrze tak jak było i zwlekał ze szczerą odpowiedzią. Wreszcie ona nie mogąc już dłużej czekać, postanowiła sprawę załatwić poprzez sex. On natomiast nie był jeszcze gotowy na tak dalekie posunięcie i w ten sposób jeszcze bardziej ją zranił.
Ogólnie jak na odcinek kończący serie to wypadł dość dobrze. Wszystko szczęśliwie się skończyło. Kouta wreszcie wydusił z siebie wyznanie miłości, na które Chizuru tak długo czekała. Do tego wszystkiego Chizuru zaakceptowała obecność Nozomu w ich związku i razem stworzyli mały, zboczony trójkącik. Ciekawym dodatkiem do całości była randka Tayury z Akane, którzy poszli razem do galerii sztuki. Istnieje możliwość, że ta dwójka w przyszłości jeszcze bardziej zbliży się do siebie.
Podsumowanie:
Kanokona poleciłbym osobom, które chcą się dobrze pośmiać i zrelaksować nie wytężając przy tym umysłu. Podczas jego oglądania nie warto zastanawiać się: dlaczego tak? w jakim celu? a po co? Wystarczy usiąść wygodnie w fotelu i cieszyć się z prostych dowcipów i zbereźnych scenek. Co prawda momentami przeginał z elementami ecchi, to i tak uważam go za udaną serie. Idealna rozrywka po ciężkim dniu gdzie człowiekowi już się nic nie chce.
Czy będzie nowy sezon? Nie wiem. Manga jeszcze wychodzi, ale czy będzie dalsza kontynuacja w formie anime? Trudno powiedzieć. Jeśli tak to z chęcią obejrzę dalsze przygody zboczonego trójkącika
.













25 czerwca, 2008 o 20:27:00
szkoda że już koniec
niezła była ta scena z Ai i Ren jak spytały czy mogą mówić do niej „mamo”
[Odpowiedz]
09 lipca, 2008 o 01:47:28
Niezła to była scena w której Chizuru-sempai naskoczyła na hmm pewną parkę, która się nawzajem karmiła na ławce… :d i ten pełny złości komentarz nie mający wcale żadnej aluzji co do hmm niezdarności Kouty…
hehehe… Fox wedding tak? To akurat był świetny pomysł ;D ^^
[Odpowiedz]
09 lipca, 2008 o 01:50:48
ajpsss sorry ze nie mozna edytowac komentarzy…
Ja uważam że II-gi sezon jest jak najbardziej wskazany… Bo jak sie cały czas jest w pracy do 18-tej albo i do 20-tej przychodzi się bardzo zmęczony do domu to trzeba trochę wypocząć… I oczywiście się pośmiać… A co jak co ale anime zawsze nam da więcej śmiechu niż manga… :d może i manga pobudza wyobraźnie bardziej ale anime ma w sobie ,,to coś” ….
[Odpowiedz]