Czas na drugi odcinek Sekirei! (yay! – lub coś w tym guście)
Pamiętacie gdzie zostawiliśmy naszych bohaterów? Musubi zmówiła modlitwę i razem wzlecieli do księżyca… cóż co wzleci musi spaść. Tak też było z tmi ptaszkami. Musubi i Minato spadają na teren jakiejś starej rezydencji. Właścicielką rezydencji jest Miya Asama – wdowa. Aktualnie wynajmuje pokoje kilku lokatorom w tym Uzume i Kagariemu(nie wiem czy wy też macie takie wrażenie ale ten facet to Homura). Zgadza się przyjąć oboje do mieszkania. Podczas przeprowadzki w starym mieszkaniu Minato pojawia się jego siostra Yukari. W odróżnieniu od chłopaka jej udało się dostać na uniwersytet i to przy pierwszym podejściu. Przynosi bratu swoje ubranie (tak jak prosił w pierwszym odcinku). Yukari stroi sobie żarty z brata, że pomimo tego jaką ma świetną dziewczynę nic z nią jeszcze nie robił (ech co ona tam wie…).
Z powodu niedostania się na uniwersytet pieniądze jakie wypłacała chłopakowi matka zostają zmniejszone o połowę. Zmuszony jest podjąć pracę. W rezydencji dotykając drzewa doznaje swego rodzaju wizji. Mała, zielonowłosa dziewczyna prosi go o pomoc. Podobnie w nocy w śnie. Tylko widzowie mogą dowiedzeć się nieco więcej. Dziewczynką zaintersowany jest takżę Himura, a naszą parę ktoś natarczywie obserwóje.
Następnego dnia Musubi bierze kąpiel, dołącza do niej Uzume. Dziewczyna jak się okazuje również jest Sekirei tyle, że niechętną do walki. Co innego Musubi, która rzuca się na dziewczynę z pięściami. Walka przenosi się z łazienki na dwór, gdzie obie dziewczyny zatrzymuje Asama. Zakazuje jakichkolwiek bijatyk. Sposób w jaki zatrzymała Musubi robi wrażenie…











