Zero no Tsukaima: Princesses no Rondo 03
Pomimo strachu przed nieznanym dotąd światem, Tiffania opuszcza swój dom i na prośbę Saita wyrusza w długą podróż. Podczas jazdy blondwłosa dziewczyna przyznaje się, że nigdy do tej pory nie oddalała się za bardzo od swojego domu i dlatego czuje się trochę zdenerwowana. Po kilku dniach wreszcie docierają oni do królestwa Tristain, gdzie od razu stają przed obliczem królowej, by przedstawić jej Tiffanię. Podczas tego spotkania Tiffania ściąga czapkę i ukazuje swoje długie, elfickie uszy, co zaskakuje wszystkich obecnych. Okazuje się, że Tiffania jest pół-elfem, który stracił wszystkich swoich bliskich i do tej pory ukrywał się przed ludźmi.
W przeciwieństwie do poprzedniego odcinka, ten był w większym stopniu poświęcony Tiffani. No i w sumie dobrze, bo dowiedzieliśmy się sporo ciekawych rzeczy na jej temat, a w końcu jest ona nową, główną bohaterką, dlatego wypadałoby poświęcić jej trochę czasu. Nie zdziwił mnie fakt, że Tiffania jest pół-elfem, bo to było do przewidzenia, ale zastanawiająca była reakcja wszystkich bohaterów, gdy dowiedzieli się o tym. Dlaczego elfy w świecie Zero no Tsukaima są tak źle postrzegane? Jakoś nie przypominam sobie, by w poprzednich seriach była jakaś wzmianka o tym, dlatego to mnie tak zdziwiło. Kolejną zadziwiającą rzeczą było nagłe połączenie jej z rodziną Henrietty. Leśny elf odizolowany od świata okazuje się być kuzynką królowej. W sumie nie wiem, po co w jakiś sposób łączyć te dwie bohaterki, ale może będzie to miało ważny wpływ na dalszy rozwój fabuły. Jak na razie nie za wiele to zmieniło. Muszę też wspomnieć o ładnej, ale krótkiej piosence, którą zaśpiewała Tiffania. Może jeszcze kiedyś zagra na swojej harfie i zaprezentuje jakiś ciekawy utwór, bo op i ed tego sezonu Zero no Tsukaima… trochę się zawiodłem na ścieżce dźwiękowej.
Poprzednim razem, kiedy królowa Henrietta zaproponowała Saitowi, by stał się jednym z jej rycerzy, odmówił, mówiąc że nie mając mocy Gandalfra, jest nic nie wartym człowiekiem, który nie jest godny takiego zaszczytu. Jednak teraz, gdy na nowo stał się chowańcem Louise, zgodził się przyjąć tytuł szlachecki. Prawdopodobnie dzięki temu będzie lepiej postrzegany przez rodzinę Louise, a zwłaszcza jej siostrę Eleonorę, która cały czas wypominała że jest on nic niewartym chowańcem.
Wreszcie Saito, Louise i Siesta powrócili do akademii, gdzie przywitali ich wszyscy tamtejsi uczniowie. Trochę brakowało mi tego miejsca i reszty szkolnych bohaterów w poprzedniej serii, więc może teraz będzie poświęcone im trochę więcej czasu. Patrząc na zapowiedź przyszłego epizodu, Tifa odwiedzi akademię i prawdopodobnie zacznie do niej uczęszczać, by przypomnieć sobie, jak używać magii. Jestem ciekaw w jaki sposób zareagują inni uczniowie na to, że jest ona pół-elfem. Prawdopodobnie nie będzie to miłe przywitanie.













31 lipca, 2008 o 20:05:51
Świetne anime:D Seito wreszcie został szlachcicem
Rozbawił mnie love-alaiance między Louise a Siestą aby pozbyć się nowej przeszkody o większych piersiach – Tify. Swoją drogą nie podoba mi się sposób w jaki Seito wypowiada skrócone imię elfki.
[Odpowiedz]
01 sierpnia, 2008 o 18:33:24
marudzisz Noli
[Odpowiedz]
01 sierpnia, 2008 o 19:33:10
uwielbiam marudzić
Wciąż nie ma subów do 4 odcinka (marudzi)
[Odpowiedz]
01 sierpnia, 2008 o 20:18:45
No niestety Eclipse ma też inne projekty
.
[Odpowiedz]
05 sierpnia, 2008 o 10:37:30
no cóż pozory mylą wiec wcale nie bedzie lepiej
[Odpowiedz]
07 sierpnia, 2008 o 23:20:16
Trystaing – tłumaczenie ale wypaczenie. TRISTAIN
Louis? – omfg
I znowu gandalf… kiedy będzie frodo?
[Odpowiedz]