Soul Eater 19
Soul Eater, odcinek 19: Begin! Underground Battle! – Bust Through Medusa’s Vector Arrow?
Zanim przejdziemy do właściwej bitwy, małe wyjaśnienie, o co w ogóle będziemy się bić. Otóż, jak wiemy z poprzedniego odcinka, pod Shibusenem leży Demon. Kiedyś, jako człowiek o imieniu Asura, należał do elitarnej jednostki Pana Shinigami, a zajmował się tym, czym uczniowie obecnie – polowaniem na dusze demonów. Jednak jego własna moc go przerosła, zaczął pożerać także ludzkie dusze, a gdy dotarł już na krawędź szaleństwa, połknął również swoją broń. Panu Shinigami udało się go zapieczętować w podziemiach Akademii, przez to jednak dyrektor Shibusenu jest przywiązany do ziemi, w której spoczywa Demon. A teraz, zgodnie z tytułem, rozpoczynamy podziemną bitwę! Do grona dzielnych uczniów i profesora dołącza DeathScythe – ojciec Maki. W końcu Stein też będzie potrzebował broni. Zwięźle nakreśla plan walki – on sam zajmie się Meduzą, reszta musi przedostać się dalej, w kierunku Demona. Po drodze oczywiście będą czekali Chrona z Ragnarokiem, a także Elka i Free. Główny cel – nie pozwolić im obudzić Demona. A przy okazji nie dać się zabić…
Meduza przystępuje do ataku. Używa Vector Arrow – magicznych strzałek, które zachowują się jak zabójczo ostre, zdalnie sterowane pociski, które wyłażą z wiedźmy i koncentrują się na przeciwniku. Kidowi i Black Starowi udaje się ominąć strzałki, Mace ostatecznie też. Meduza zostaje sama z profesorem Steinem.
Stein korzysta z tego, że obecność broni zwiększa moc jego duszy. Potrafi uderzyć przeciwniczkę, jednocześnie ładując w nią niezbyt przyjemną „falę elektryczną”. Wiedźma nie pozostaje dłużna. Używa innego typu strzałek – rozkłada je jak pułapki na myszy, a gdy ktoś znajdzie się w ich polu, zostaje siłą wyrzucony w kierunku, jaki pokazuje strzałka. W końcu Meduza przestaje rzucać czarami na prawo i lewo, ale za pomocą strzałek kierunkowych zamyka siebie i Steina w kole-ringu. Granicę stanowią skierowane do środka strzałki. Tymczasem Chrona i Ragnarok wreszcie doczekali się gości. Pojawia się Black Star, by zgodnie z planem profesora walczyć z demonem, ale powstrzymuje go Maka. Dziewczyna wciąż bardzo dobrze pamięta poprzednie spotkanie z niebezpiecznym mieczem i jego właścicielem. Mimo iż plan profesora każe jej ruszać w pościg za Elką i wilkołakiem, Maka chce walczyć tu i teraz. Czy uda jej się zemścić za krzywdę przyjaciela? Dowiemy się już niedługo…













20 sierpnia, 2008 o 13:24:54
Twoj styl pisania naprawdę dobrze pasuje do klimatu Soul Eatera. Jak zwykle dobra robota, ale koniec komplementów skupmy się na odcinku.
Właściwie to nie jest źle. Pojedynek Steina z Meduzą był o wiele ciekawszy niż jego walka z Kroną i mimo że ciągle przerywały go jakieś wywody walczących (czy oni zawsze muszą tyle gadać podczas walk?! I do tego tłumaczyć przeciwnikowi swoje posunięcie i atak) to był nawet interesujący, a o wykonaniu nawet nie wspomnę. Istna bajka. SE przewyższa wiele anime pod względem grafiki.
Mam nadzieję, że w przyszłości będzie równie ciekawie, czekam głównie na walkę Kida (tak, to mój ulubieniec) ^^
[Odpowiedz]
20 sierpnia, 2008 o 13:54:40
Mnie też irytują te tłumaczenia, przecież widzę co się dzieje, nie muszą mi jeszcze tego łopatologicznie wyjaśniać… Ale z sympatii do serii jestem w stanie wybaczyć te drobne niedogodności. No i klimacik ciągle utrzymany („coś się zbliża… tak, poznaję tę duszę… to… tatuś >< ”
[Odpowiedz]
20 sierpnia, 2008 o 15:32:32
Tak! To było super. Wogóle tatuś Maki jest boski
Ma takie ładne oczy i ekstra włosy. ^_^
[Odpowiedz]
21 sierpnia, 2008 o 17:42:15
A ja was pozdrawiam z Dani gdzie nie mam neta tylko pisze z biblioteki. Nawet nie czytam tego spoilera
nadrobie jak wroce papa!
[Odpowiedz]