S.A ~Special A~ 22
Wstaje kolejny piękny poranek, jednak nie taki piękny dla Hikari, która nie mogła zasnąć całą noc wspominając to, co powiedział jej Kei. Zmęczenie i dziwne zachowanie od razu rzuca się w oczy jej przyjaciołom, gdy tylko dociera do kampusu SA, ale Hikari czuje lekką ulgę nie widząc Keia w pobliżu. Nie mogąc zaprzeczyć podejrzeniom, Hikari wyjaśnia wszystko, co się stało zeszłej nocy. Uczniowie SA nie są zbyt zaskoczeni tym wszystkim, ale starają się jej pomóc. Uświadamiają jej, że jest jedyną osobą, która wciąż nazywa go po nazwisku, a jest to troszkę podejrzane. Nagle pojawia się Kei i Hikari przez przypadek wylewa na niego gorącą herbatę.
Cały odcinek był jedną wielką rywalizacją i nie chodzi mi tu w tym momencie o kolejną potyczkę między Hikari a Keiem, ale o wielką walkę toczącą się w sercu Hikari. Okazało się, że jest ona jedyną osobą, która wciąż nazywa go po nazwisku, na co szczególnie nie zwróciłem uwagi. W Japonii jest to całkowicie normalne, że uczniowie w jednej klasie mówią do siebie po nazwisku. Świadczy to o dużym szacunku, a mówienie po imieniu zarezerwowane jest dla osób zakochanych w sobie lub bardzo bliskich przyjaciół. Biorąc pod uwagę, że Hikari zawsze traktowała go, jako największego rywala, to tłumaczyło by, dlaczego wciąż nazywa go po nazwisku – po prostu szanuje go w ten sposób. Ale wracając do Hikari. Dość zabawnie wyglądało jak chce ona za wszelką cenę wypowiedzieć przed nim jego imię. Niestety dla niej było to bardzo frustrujące. Wreszcie dzięki Keiowi, który zadawał jej specjalne pytania w formie quizu, Hikari odważyła się wypowiedzieć to trudne słowo – „Kei”.
W drugiej części odcinka Kei postanowił uświadomić Hikari, że naprawdę, jest w nim zakochana. Najlepszym sposobem na to była oczywiście randka. Podczas tego spotkania próbował wielu rzeczy by jakoś wpłynąć na nią, ale niestety bezskutecznie. Gdy już prawie się poddał, nagle w Hikari coś zaskoczyło, a walka w jej sercu skończyła się. Zrozumiała swoje uczucia, które tak długo dusiła w sobie. Kiedy miała wreszcie powiedzieć, że go kocha, jak na złość zadzwonił Tadashi i przerwał tą całą romantyczną chwilę. Na dodatek Hikari w toalecie usłyszała od jednej porzuconej dziewczyny, że osoba, która się zakocha jest przegrana. Jednak troszkę można było się spodziewać takiego obrotu sprawy. Przecież do końca SA zostało jeszcze kilka odcinków.
Aoi się jeszcze nie poddał i nie uzna porażki dopóki nie zabierze, Keia do Londynu. W tym celu rozkazał Pani Dyrektor całej akademii, by zamknęła klasę SA. Ciekaw jestem, jak to się wszystko dalej potoczy i czy będziemy świadkami godnego zakończenia. Myślę, że Kei ulegnie trochę swojemu dziadkowi, który z pewnością jest wielką szychą, ale i tak Hikari, oraz wszyscy uczniowie SA, nie pozwolą by ich przyjaciel tak po prostu odszedł.



















09 września, 2008 o 21:56:29
To był niezły odcinek, ale poprzedni przypadł mi do gustu. Ale obrót spraw, że ktoś zakochany jest przegrany był głupi. To Hikari po raz pierwszy by wygrała, bo Kei pierwszy się zakochał, więc to on powinien być tym przegranym.
[Odpowiedz]
09 września, 2008 o 21:57:14
cóż za głupia teoria xD
[Odpowiedz]
09 września, 2008 o 21:59:58
czemu niby ?
[Odpowiedz]
14 września, 2008 o 15:28:07
ech… cóz… kiedy główna bohaterka próbuje być cute.. nie bardzo jej to wychodzi co
? Ona sama jest wystarczajaco kawaii bez tego
[Odpowiedz]
17 kwietnia, 2009 o 16:53:42
Wiecie gdzie znajdę odcinki pl jak możecie to podajcie link..na muj gg.:D=1458655
[Odpowiedz]