Zero no Tsukaima: Princesses no Rondo 09
Po zniknięciu Tabithy, uczniowie przeszukują tereny akademii w poszukiwaniu czegoś, co by potwierdziło jej zdradę, kiedy nagle z nieba spada niebieskowłosa dziewczyna, która rzuca się w objęcia Saita prosząc, by pomógł jej siostrze. Zważywszy na to, że dziewczyna jest całkowicie naga, Louise nie za bardzo podoba się to, co robi z jej chowańcem i prosi żeby szybko coś ubrała. Okazuje się, że owa dziewczyna ma na imię Irukukwu i chce, żeby ktoś pomógł jej uratować Tabithe, która została porwana. Nie wszyscy jednak wierzą jej i domagają się jakiegoś dowodu. Nagle Irukukwu mówi, że przyprowadzi świadka i szybko wybiega z domu. Reszta osób rusza zaraz za nią, ale o dziwo ona znika, naglę pojawia się Silpheed – chowaniec Tabithy – który wyjaśnia całą sprawę.
Pojawił się nowy bohater, który okazał się nie do końca takim nowym bohaterem (heh ale to brzmi
). Jednak taka prawda, gdyż Silpheed poznaliśmy już w pierwszym sezonie ZnT, tylko że teraz dopiero dowiedzieliśmy się o jego nadzwyczajnych umiejętnościach. Mianowicie potrafi zmieniać się w Irukukwu, która wygląda zupełnie tak, jak każdy inny człowiek. Ogólnie skłamałbym gdybym powiedział, że nie przypadła mi do gustu, bo wydała się bardzo sympatyczna, ale jak na razie zbyt mało o niej wiemy. Zawiodłem się troszkę na scenarzystach, którzy mogli wprowadzić trochę więcej tajemniczości w ten odcinek. Od razu dało się zauważyć, że Irukukwu i Silpheed to ta sama osoba, a można było przedstawić to w troszkę inny sposób i zrobić wielką niespodziankę pod koniec odcinka, która zdecydowanie pozytywnie wpłynęłaby na ten odcinek. Tymczasem pewnie każdy z was zorientował się, co jest grane.
To, co mnie najbardziej dręczy, to to, że postęp w fabule posuwa się w ślimaczym tempie. Po tym epizodzie naprawdę niewiele się zmieniło. Saito, Louise i reszta zrzekli się zwierzchnictwa księżniczki i wreszcie zdecydowali się ruszyć Tabithe na pomoc, a przecież to już 9 odcinek. Jak dla mnie w tym momencie tempo akcji powinno sięgać zenitu, a niespodzianki zaskakiwać na każdym kroku. Troszkę obawiam się, że teraz scenarzyści strasznie poupychają te kilka ostatnich odcinków i zepsują całe zakończenie.













18 września, 2008 o 12:32:40
Silpheed ma słodką wersje ludzką co nie ;D ?
[Odpowiedz]