Soul Eater 23
Soul Eater, odcinek 23: Dead or Alive! – Loophole of Revival and Illusion?
W tym odcinku dzieje się stosunkowo niewiele, ale za to bardzo istotnych rzeczy.
Profesor Stein dalej jest zamknięty w okręgu z Meduzą. W końcu jednak decyduje się podjąć walkę nie tylko na słowa. Na razie jednak wiedźma prowadzi. Po raz kolejny wysuwa propozycję połączenia sił w tworzeniu nowego świata. Stein wciąż odmawia. Żadne nie jest w stanie pokonać drugiego. Na razie.
Jak pamiętamy z ostatniego odcinka, Elka i Free dotarli do pomieszczenia, gdzie był zamknięty Demon. Po uporaniu się z halucynacjami pora na działanie. Elka wydobywa z walizki wielką strzykawkę z czarną krwią, zamierzając obudzić Demona, gdy do akcji wkracza Kid. Udaje mu się zrobić trochę zamieszania zajmując wilkołaka i otworzyć drogę dla Black Stara. Używając Fey Blade Mode chłopakowi w ostatniej chwili udaje się powstrzymać żabią wiedźmę przed wstrzyknięciem czarnej krwi do worka z resztkami Asury.
A przynajmniej tak mu się wydaje. Niestety, Demon po raz kolejny użył swojej sztuczki z halucynacjami. Black Star nie rozciął strzykawki tylko posąg, a Asura dostał swoją porcję czarnej krwi.
Paradoksalnie, ten fakt pomógł nieco Steinowi pokonać Meduzę. W tym szaleństwie jest metoda?













21 września, 2008 o 20:21:05
Te fragmenty z „szaleństwem” gdy death kid i reszta mieli te halucynacje były super. Wręcz genialne.
Jednak Stein i jego „druga osobowość” mimo usilnych starań autorów nie wydały mi się znowu takie straszne i przerażające. W przeciwieństwie do szaleństwa Maki to wydawało się całkiem naturalne i nie tak przekonujące, jak być powinno.
[Odpowiedz]
21 września, 2008 o 22:01:19
Nie do końca się zgodzę. Szaleństwo Maki było wywołane tylko dzięki czarnej krwi, natomiast w przypadku Steina – nie było żadnego „namacalnego” katalizatora. To szaleństwo siedziało w nim od zawsze (vide: scena z dzieciństwa, jak niemal zabił kolegę). I właśnie dlatego, że było jak mówisz naturalne, dla mnie przynajmniej było bardziej zastanawiające.
[Odpowiedz]