Slayers Revolution 09
Podczas gdy Gioconda snuje swe plany związane ze sprzedażą magicznych czołgów Lina, Gourry, Zelgadis i Amelia „złapani” przez Wisera zostają przywiezieni do jej siedziby a następnie, po porządnym przestraszeniu żołnierzy, trafiają za kratki. Wiser stwierdza, że w czasie gdy Taforashia była opanowana przez Durum wbrew temu co słyszeliśmy wcześniej zostało do niej wysłane zaopatrzenie, które, jak wyraźnie sugeruje, przechwyciła Gioconda. Pokota, który miał uwolnić naszych z więzienia, błąka się po zamku a tymczasem do celi Liny i spółki przychodzi Ozel. Jednak jeszcze dziwniejszym jest fakt, że nagle odpada jej głowa! Okazuje się że jest ona kukłą (jak słusznie zauważył jak zawsze trzeźwo myślący Zel – skoro jest kukła to gdzieś musi być także ktoś, kto pociaga za jej sznurki). Jakby widok pokojówki, która jak gdyby nigdy nic dosłownie traci głowę i po chwili ją sobie przykręca nie był dość zaskakujący to prosi ona naszych bohaterów aby odnaleźli pewną wazę i ją zniszczyli. Co jest takiego specjalnego w tej wazie? Dusza Rezo, Czerwonego Kapłana. Twórcy uznali jednak że widzom wciąż będzie za mało i postanowili nas dobić kolejną, kompletnie niewiarygodną rzeczą – Gourry pamięta kim był a może raczej jest Rezo! Tymczasem Pokota spotyka Duclisa, który wyjaśnił nam jak zostały stworzone magiczne czołgi po czym mamy okazję zobaczyć urywek przeszłości obu bohaterów. W końcu jednak dochodzi do wielkiej konfrontacji. Z jednej strony Lina, Gourry, Zelgadis, Amelia i Pokota a z drugiej Zuuma (tak, znowu się pojawił), Gioconda, Ozel (niech ta dziewczyna się zdecyduje!) i Duclis. Na miejsca, gotowi, starto!
Ufff trochę się dzieje co? Po pierwsze powróciła kwestia Rezo. Tak właśnie się cały czas zastanawiałem jak też fakt że on żyje zostanie nam wytumaczony. Ta historia z wazą niezbyt mi się podoba. Niby kiedy ta dusza zdążyła się w niej znaleźć?! Kiedy Rezo umierał bez wątpienia miał duszę więc czyżby ta sobie powędrowała do naczynia już po jego śmierci? Mnie to nie przekonuje czekam więc na dokładniejsze wyjaśnienia Panie scenarzysto! Po drugie okazuje się, że Wiser naprawdę nie jest takim idiotą, na jakiego się kreował. Wygląda na to, że zgrabnie dąży do wypałnienia swej misji. Po trzecie ten flashback z życia Pokoty i Duclisa. Wreszcie! Czekałem na to już od jakiegoś czasu. Wprawdzie wiele nam on nie pokazuje ale może być zapowiedzią czegoś obszerniejszego. Poznajemy także dokładnie motywy kierujące Duclisem. Myślę, że nadchodzą naprawdę ciekawe chwile. Aha, no i po czwarte pierwszy raz w historii Slayersów scena, która miała być najwyraźniej dowcipna, wydała mi się raczej głupio żałosna. Mówię o tej kukułce w głowie Ozel… jedyna plama na honorze humoru Slayersów!












Skomentuj
Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.