S.A ~Special A~ 24 (Koniec)
Bezradnie biegnąc za samolotem, w którym siedzi Kei, Hikri ze łzami w oczach krzyczy za swoim największym rywalem. Patrząc na to Kei przypomina sobie jak to zawsze dawała mu prezent na urodziny i siedziała przy nim do póki go nie otworzył, a później z uśmiechem na twarzy opowiadała mu o podarunku. Jednak teraz z ciężkim sercem żegna się ze swoją ukochaną. Jakiś czas później wszyscy uczniowie SA zamartwiają się, że ich poleciał do Londynu, by ich klasa na nowo została przywrócona. Wszyscy poza Hikari, która jest wściekła na niego za to, co zrobił i za to, że poddał się w rywalizacji. Nie zważając na nic postanawia, czym prędzej polecieć do Londynu i sprowadzić go do z powrotem.
To był już 24-ty czyli ostatni odcinek tej serii, w którym każdy z bohaterów miał swoją chwile. Chcąc dostać się bezpośrednio do Keia wszyscy musieli użyć swoich umiejętności: Ryuu swojego podejścia do zwierząt, Tadashi swojej zdolności do przeżycia wszystkiego, Jun swojej drugiej połowy, Megumi swojego śpiewu, a Akira swojego umiłowania do Hikari. Wszystko to by wszyscy razem mogli następnego dnia pość do szkoły i napić się popołudniowej herbatki w specjalnym kampusie przeznaczonym tylko dla uczniów klasy SA. Do tego pojawili się (w sumie nie wiadomo skąd) Yahiro i Sakura, którzy postanowili pomóc w akcji ratowniczej. Razem to stworzyło naprawdę dobre zakończenie serii, która wyjątkowo kładła nacisk na więzi łączące poszczególnych bohaterów. Mimo wszelkich przeciwności przyjaciele ze specjalnej klasy zawsze będą się trzymać razem. Choć też część osób (w tym trochę ja) mogła być trochę zawiedziona.
Przez takie zakończenie znacznie ucierpiał wątek miłosny między Hikari a Keiem. Szczerze powiem, że czułem pewien niedosyt po obejrzeniu tego odcinka. Co prawda w pewnym sensie wyznali sobie uczucia i pojawiła się scena pocałunku, ale mimo to trwało to trochę zbyt kłódko. Bo przecież było to, czego najbardziej oczekiwaliśmy, tymczasem napięcie tak szybko jak było budowane, tak nagle się urwało. Ciekaw jestem tylko jak udało im się przeżyć skok z Big Bena, choć mając na uwadze Keia to wszystko jest możliwe. W rezultacie tego wszystkiego uczniowie SA powrócili do swoich dawnych spokojnych dni tak jak by się nic nie wydarzyło, zmieniła się tylko Hikari, która teraz słysząc „Miss Rank Two” troszkę się rumieni.
Oczywiście jak przystało na komedie w ostatnim odcinku również pojawiło się kilka zabawnych momentów. Najbardziej podobał mi się, w którym Akira wykorzystała Tadashiego rzucając kawałem mięsa w stronę płotu, by sprawdził czy nie jest czasem pod napięciem. Oczywiście okazało się, że dom ma bardzo dobrze zabezpieczony.
Podsumowanie serii:
Ogólnie seria Special A pod względem szkolnej komedii bardzo przypadła mi do gustu. Pojawiło się naprawdę wiele momentów gdzie wyjątkowo się uśmiałem. Byliśmy świadkami jak seria z epizodu na epizod staje się coraz ciekawsza i zabawniejsza. Nie mam też jakichkolwiek zastrzeżeń do grafiki, która stała na przyzwoitym poziomie. Nie można mówić o arcydziele, ale wszystko było starannie narysowane, a jeśli były jakieś błędy to praktycznie niezauważalne. Niestety, jeśli chodzi o muzykę to była dość słaba, ale można wybaczyć takie uchybienie. Przecież nie każda seria musi mieć OST jak Macross Frontier. Troszkę zawiodłem się na wątku miłosny, który tak dobrze się zapowiadał. W ostatnim odcinku miałem nadzieje zobaczyć dobre romantyczne zakończenie, ale nie było to coś, co by mnie zachwyciło. Jednak nie chciałbym w żaden sposób zniechęcać, gdyż ta seria jest o charakterze komedyjnym, więc nie ma potrzeby wyciskać z niej romansu.






















24 września, 2008 o 23:22:42
To byłą dobra seria. Miałą swoje ups and downs ale w sumie byłą dobra ;]
Megumi i Yahiro rulz!
[Odpowiedz]
26 września, 2008 o 13:44:37
Racja, Megumi i Yahiro rządzą:) Naprawdę urocza para, choć równie ciekawa i zabawna z osobna.
Special A faktycznie ma swoje wady i zalety. Jeśli nie spodoba się po 3-4 odcinkach to nie ma nawet co oglądać dalej, a jeśli wciągnie cię to już do końca.
W przeciwieństwie, do ciebie Kazio, nie mam jakiś szczególnych odczuć w stosunku do zakończenia sprawy między Keiem a Hikari. W sumie co tu jeszcze dodawać? Pocałowali się, poznali swoje uczucia, nie ma niczego co warto by dodać.
Dużymi plusami ostatniego odcinka była Megumi w stroju szpiega i panorama Londynu. Naprawdę śliczna kreska, dopracowane w najmniejszym szczególe:)
Seria ma swoje wady, ale muzyka, choć raczej przeciętna (szczególnie op i end) to jest jedną z nich. Bacground miejscami jest naprawdę trafny, śmiesznie kontrastuje lub wpasowywuje się do sytuacji. Np. gdy Hikari próbowała wymówić imię Takashimy a w tle słychać coś na kształt motywu przewodniego Różowej Pantery ^_^ Mi anime bardzo się podobało, ale mam cichą nadzieję, że nie mojawią się ani żadne OVA ani odcinki specjalne, jak dla mnie nie warto.
Gratuluję kolejnego ukończonego anime! Warto by wrócić jeszcze do Itazury (której emisja niedługo również się zakończy) oraz Toshokan Sensou (które już się zakończyło).
A co do nowej ankiety (czcionka w odpowiedziach do ankiety nadal słabo czytelna) to jeśli pokusicie się o taki krok to uprzejmie proponuję zacząć od momenty, gdy skończą się fillery – czyli jakoś na początku października.
Buźka :*
[Odpowiedz]
26 września, 2008 o 15:34:58
Właśnie tak planujemy z Dinem, który będzie opisywał tą serie. Co do czcionki to prawdopodobnie przez to, że używasz IE, bo na FF działa bez problemów. Jednak postaram się jakoś temu zaradzić.
[Odpowiedz]
26 września, 2008 o 17:18:00
A nie, spoko. Jeśli jest tak tylko w IE to jakoś to przetrzymam:P Myślałam, że wszyscy tak mają.
Dino, życzę powodzenia. Bleach to jedna z nielicznych serii, które oglądam naprawdę na bieżąco (nawet filery) więc mam nadzieję, że mnie nie zawiedziesz:P
[Odpowiedz]