Soul Eater, odcinek 26: Joyful Embarassing Trial Enrollment – A Motivational New Student Life at Shibusen, Now in Session?
Temat dzisiejszych zajęć: przystosowanie do życia w Shibusenie.
Punkt pierwszy: nie należy wiecznie chować się w kącie pokoju. Ludzie nie gryzą. Zazwyczaj.
Punkt drugi: zombie owszem, mogą ugryźć, ale profesor Sid jest raczej niegroźny.
Punkt trzeci: jeśli czujesz się przybity, napisz wiersz. I nikomu go nie pokazuj.
Punkt czwarty: nie ma nic piękniejszego niż praca w terenie…
Maka, Soul i Chrona z Ragnarokiem dostają do wykonania misję. W Czechach istnieje małe miasteczko, którego ludzie zarabiają na życie tworząc i sprzedając golemy – czyli takie ruszające się kawałki gliny. Zadaniem uczniów będzie powstrzymanie najstarszego golema, który nagle wpadł w szał.
Sprawa wydaje się prosta, ale tylko pozornie. Pan Shinigami i Stein wiedzą, że golemy zostały stworzone by pomagać ludziom. Ich „system operacyjny” nie posiada w ogóle komendy, która mogłaby skrzywdzić człowieka. Podejrzenia, że to negatywny wpływ szalonego Asury też nie wydają się sensowne. Ta fala powinna infekować przede wszystkim ludzi (czego dobrym przykładem jest Stein), a golemy nie mają duszy. Jednak drużyna została już wysłana, pozostaje tylko czekać na rozwój wydarzeń.
Na miejscu uczniowie szybko orientują się, że nie są mile widziani – nikt nic nie wie, albo raczej nie chce powiedzieć. Zostają zaczepieni przez młodego człowieka, Giricco, który oferuje swoją pomoc przy odnalezieniu glinianego potwora. Soul wyczuwa podstęp, ale pozwala się zaprowadzić w pułapkę.
Przewodnik oczywiście okazuje się mieć wiele wspólnego z poszukiwanym. Mówiąc ściślej – ów golem jest odpowiednikiem pana, a Girocco jest jego bronią. Mężczyzna przez ponad osiemset lat przekazywał swoją duszę dzieciom, by kiedyś bardzo poważnie zaszkodzić Akademii. Teraz nadarza się okazja. Ale najpierw chętnie rozprawi się z dzieciakami. Nie przewidział tylko, że nasi bohaterowie potrafią stawiać bardzo efektywny opór. Zwłaszcza, gdy do akcji wkracza Ragnarok. Jednak walkę zostawmy na kolejny odcinek.
















14 października, 2008 o 14:57:59
^_^ fajny opis.
Odcinek jako taki, chociaż przyznam, że nowe postaci (szczególnie pani, która pojawi się w 27 epie) są naprawdę efektowne a ich metody walki zróżnicowane i poddane odpowiedniemu stylowi.
Motyw z listem Chrony też był interesujący, taka minuta dla emo.
[Odpowiedz]
15 października, 2008 o 10:09:17
Dziękować
Oj tak, wierszyk Chrony, mający jej pomóc przełamać trudności pierwszego dnia w szkole był niezły. 27 jeszcze nie widziałam, ale liczę na efektowną walkę. Jak zwykle zresztą :]
[Odpowiedz]
15 października, 2008 o 22:42:49
Opis świetny. ^^ Widziałam epy do 28 włącznie, i jak zwykle jestem pod wrażeniem. Manga bardzo dobrze przeniesiona w ruchome obrazki, muszę powiedzieć że zwłaszcza w przypadku wspomnianej już wyżej pani wersja anime podobała mi się bardziej[ a wypadałoby zaznaczyć, że jestem zagorzałą fanką czarno-białego SE]. Z miejsca też zakochałam się w nowym endingu, jak dla mnie najlepszym z dotychczasowych. W teledysku widać, że konflikt z Arachnophobią to nie przelewki, i że tak szybko się nie zakończy… Mam nadzieję że anime dotrzyma placu starszej siostrze i że kolejne odcinki nie przyniosą zawodu. Ha, ale się rozpisałam ^_^
[Odpowiedz]