VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 4.5/5 (2 głosów)
Bleach 190
15 paź 20:27:18
Kategoria: Bleach | Napisane przez Dino 5 komentarzy


Jak pewnie przynajmniej część z Was wie, jakiś czas temu na stronie została przeprowadzona sonda, w której pytaliśmy, czy chcielibyście aby na stronie pojawiały się opisy Bleacha. Jako że właśnie zaczynacie czytać opis pierwszego tutaj (a sto dziewięćdziesiątego w ogóle) odcinka Bleacha wiadomym jest chyba jaki był jej wynik. Zakładam, że jeśli już ktoś zabiera się za czytanie opisów serii tego rodzaju zna jej historię. Mimo to jednak postaram się najpierw pokrótce streścić wydarzenia z poprzednich serii.

Mieszkający w mieście Karakura wraz z ojcem i dwiema młodszymi siostrami Kurosaki Ichigo to na pierwszy rzut oka zwykły nastolatek (nie licząc jego pomarańczowych włosów). Jednak Ichigo nie jest taki do końca normalny ponieważ jest medium porozumiewającym się z duchami. Pewnej nocy poznaje dziewczynę – Kuchiki Rukię, która przedstawia się jako Shinigami. Opowiada mu o tym, że praca Shinigami sprowadza się przede wszystkim do dwóch zadań: przeprowadzania Pogrzebów Dusz na duszach zmarłych ludzi oraz chronieniu ich przed atakami Hollowów. To właśnie Hollow zaatakował dom Kurosakich przyciągnięty wysokim poziomem reiatsu (energii duchowej) jego mieszkańców. Kiedy Rukia została ciężko ranna w walce z nim jedynym wyjściem było przekazanie jej mocy Shinigami Kurosakiemu. Tak właśnie rozpoczyna się fabuła Bleacha i tak zmieniło się całe życie Ichigo. Po tym poznaliśmy jego przyjaciół, przede wszystkim Yasutorę Sado zwanego Chadem, Inoue Orihime i (choć początkowo daleko im było do bycia przyjaciółmi) Ishidę Uryuu. Ichigo eliminował kolejne Hollowy i tak by to mogło trwać jednak jak wiadomo wszystko co piękne kiedyś się kończy. W Karakurze pojawiło się dwóch wysłanników z Soul Society (świata, do którego udają się zmarłe dusze po Pogrzebach oraz miejsce gdzie żyją Shinigami). Byli to dwaj oficerowie szóstego z trzynastu oddziałów Gotei 13 – kapitan Kuchiki Byakuya oraz porucznik Abarai Renji. Dostali oni rozkaz sprowadzenia Rukii z powrotem do Soul Society co im się udało po pokonaniu Ishidy i Ichigo. Rukia została przez Radę Shinigami skazana na śmierć tak więc Ichigo (po treningu u Urahary Kisuke posiadł moc Hollowa, której jednak nie potrafił jeszcze kontrolować) i jego przyjaciele wspierani przez Shihouin Yoruichi udali się do Soul Society by ją uratować. Po ciężkich walkach (przede wszystkim starciach Ichigo z Renjim, Byakuyą i kapitanem jedenastego oddziału Zarakim Kenpachim) udało im się ocalić Rukię jednak na jaw wyszedł inny problem. Rzekomo martwy kapitan piątego oddziłału Sousuke Aizen wraz z dwoma innymi kapitanami ujawnił się jako zdrajca, skradł potężny przedmiot Hougyoku i opuścił Soul Society. Ichigo i pozostali powrócili na ziemię gdzie na naszego bohatera czekał tym razem Hirako Shinji będący nieoficjalnym przywódcą ósemki Vizardów czyli Shinigami, którzy uzyskali moce Hollowów podobnie jak Ichigo. Chciał on zwerbować Kurosakiego do swej drużyny i choć ten nie chciał się na to zgodzić ostatecznie odbył pod okiem Vizardów trening, dzięki któremu nauczył się kontrolować Hollowa wewnątrz siebie. Tymczasem Aizen, który wraz ze swymi pomocnikami osiadł w świecie Hollowów – Hueco Mundo, zbudował twierdzę Las Noches i za pomocą Hougyoku zaczął tworzyć armię Arrancarów (Hollowów, którzy posiedli moce Shinigami), na której czele miało stać dziesięciu najpotężniejszych Arrancarów tworzących Espadę. Okazało się że prawdziwym celem Aizena jest zdobycie Klucza Króla prowadzącego do świata, w którym rezyduje król Soul Society. Mimo że armia Las Noches miała zaatakować dopiero zimą Aizen zauważył wyjątkowe umiejętności Inoue i nakazał czwartemu Espadzie – Ulquiorrze Schifferowi uprowadzenie jej do Hueco Mundo. Po tym zdarzeniu Ichigo i jego drużyna raz jeszcze musieli ruszyć do obcego im świata by uratować swą przyjaciółkę. Na miejscu doszło do ciężkich pojedynków aż wreszcie sam Ichigo przegrał walkę z Ulquiorrą. Przed śmiercią został uratowany przez szóstego Espadę Grimmjowa Jaggerjacka, który poprzysiągł sobie że sam będzie tym, który go zabije. Sprowadził więc Orihime by ta uleczyła Kurosakiego po czym obaj stanęli do decydującej, niezwykle spektakularnej walki, wygranej ostatecznie przez Ichigo. W tym miejscu zakończył się siódmy sezon Bleacha.

Bleach 190

Lwią część tego odcinka stanowi przypomnienie ostatnich wydarzeń więc daruję sobie ich opisywanie i przejdę od razu do rzeczy.
Ichigo po pokonaniu Grimmjowa postanowił ruszyć wraz z Inoue i Nel po pozostałych przyjaciół jednak na drodze stanął im… Grimmjow. Jak się okazało przeżył on atak Kurosakiego i teraz, choć ledwie trzyma się na nogach, pali się do dalszej walki. Nagle zostaje cięty przez wielkie ostrze, które okazuje się należeć do kolejnego Espady – Nnoitory. Nnoitora przybył na miejsce wraz ze swoim Fraccion – Teslą, by walczyć z Ichigo. Okazuje się że jest piątym Espadą. Tymczasem Ishida, Renji, Pesshe i Dondo Chakka ponownie stają przed Szayelem Apporo Grantzem, ósmym Espadą.

Po traumie jaką fanom Bleacha zaserwowali twórcy anime za pomocą okropnego ósmego sezonu (rzecz jasna fillera) nadszedł czas na powrót do Hueco Mundo. Wreszcie! Jak już napisałem ten odcinek został zdominowany przez wspomnienia więc niewiele jest do opisywania. Nnoitora, który bez najmniejszych problemów pokonanał Chada, teraz ma zamiar zabić Ichigo. I wątpliwym jest żeby w stanie, w którym ten się znajduje, piątemu Espadzie mogłoby to się nie udać. Jednak jako że Ichigo to nasz główny bohater należy się spodziewać że jakimś cudem uniknie śmierci. Jakim? Zobaczymy prawdopodobnie za tydzień.
Zapominając o fabule warto wspomnieć jeszcze o nowych openingu i endingu. Oba są naprawdę dobre i oba ukazują nam całą plejadę bleachowych postaci. Ludzi, Shinigamich, Arrancarów, Vizardów. Oczywiście nie łudzę się już nawet, że twórcy zaserwują nam kiedykolwiek lepszy opening niż ten z pierwszej serii do „Asteriska” Orange Range (osobiście uwielbiam ten opening) jednak wciąż jest bardzo dobrze. Za to ending wizualnie wydaje mi się najlepszy ze wszystkich do tej pory. Jedynym jego minusem jest pojawienie się Ririn, Claude’a i Novy – „pluszaków” z fillera Bounto. Same te pluszaki nie są takie złe ale wspomnienie o tamtym fillerze… brrr. I opening i ending są miłe dla oka, kolorowe, bardzo przyjemne. Jest to jednak kwestia indywidualnego gustu tak więc radzę przekonać się o tym na własnej skórze.

Opening:

Ending:

Bleach 190, 4.5 out of 5 based on 2 ratings

5 odpowiedzi dla “Bleach 190” RSS icon

  1. Całkiem niezłe streszczenie, choć pewnie dla postronnego widza nie do końca zrozumiałe.

    Mogłeś nieco rozwinąć opis odcinka 190 (chociaż faktycznie niewiele było do rozwijania).
    Po twoim opisie wnioskuję, że czytasz również mangę, jednak radzę zachować pewną ostrożność w selekcji informacji. Niektórzy fani Bleacha oglądają jedynie anime i pewne spekulacje oraz wyjaśnienia, zawarte w mandze, mogą nieco zepsuć im „niespodziankę”.

    Mi osobiście op i end średnio się podobają. Pod względem woklanym są to najsłabsze (oprócz tych z poprzedniego sezonu – filleró) kawałki, jakie można usłyszeć w Bleachu. Prezentują poziom bardzo bardzo średni, ale to złych też nie należą. Pod względem wizualnym jest dużo lepiej. Naprawdę ciekawie to wyszło – zarówno op i end, zankomicie ukazują dane „rasy” i ich przedstawicieli.

    [Odpowiedz]

  2. Co do streszczenia to starałem się nie rozpisywać. I tak wyszło tego więcej niż myślałem. Dla postronnego widza zapewne nie jest zrozumiałe (byłby cud gdyby było) ale zakładam że postronny widz nie zaczyna przygody z serią od czytania opisu 190 odcinka : ]

    Naprawdę starałem się pisać tak jakbym mangi nie znał (a masz rację że znam). Jeśli mi nie wyszło to przepraszam, postaram sie to w przyszłości poprawić ^^

    Co do openingów i endingów to muzycznie też myślę że jest średnio. W opisie skupiłem się na kwestii wizualnej i widzę że sie zgadzamy że pod tym wględem jest naprawdę dobrze. Moim zdaniem świetnie wręcz ^^

    Opening i ending z ósmego sezonu nie są jak dla mnie takie najgorsze. Zdecydowanie gorsze było to między nimi xD Muzycznie opening z tamtego fillera mi się nawet podobał. Najsłabszy opening to dla mnie ten do siódmego sezonu. Jakoś brak mu tego „czegoś” ^^ Nic moim zdaniem nie pobije już pierwszego opa.

    [Odpowiedz]

  3. Faktycznie pod względem muzycznym na początku Bleach stał na bardzo wysokim poziomie i obecnie trudno to przebić, ale mam nadzieję, że się uda i za kilkadziesiąt odcinków pojawi się jakiś mocny, charakterystyczny kawałek.

    Myślę, że pisząc to streszczenie nieźle ci wyszło, no i gratuluję jak szybkiego (bo tego samego dnia, co release >sorki, ale nie wiem jak do dobrze na polski przetłumaczyć< DB) napisania opisu:)

    [Odpowiedz]

  4. Cóż, jako fanowi serii szybko mi się to pisało.

    O pierwszym opie nie mówię tylko pod względem muzyki. Zarówno ona jak i obraz stworzyły coś wspaniałego. Kilka innych opów Bleacha bardzo mi się podoba ale do tego żaden nie ma polotu ^^

    [Odpowiedz]

  5. szitowy odcinek… 15 minut to powtórki

    [Odpowiedz]