Takumi leżąc na zgliszczach niegdyś tętniącego życiem miasta, wpatruje się w niebo, a dookoła niego rozciąga się widok iście postapokaliptycznego świata. Jedynymi pozostałymi ludźmi na ziemi jest on i różowowłosa dziewczyna. Rimi zbliża się do niego powolnym krokiem, a w jej ręku pojawia się niezwykła broń. Z jej ust wydobywają się słowa przeprosin i nim zadaje ostateczny cios, całuje Takumie’ego. Nieszczęsny dźwięk budzika zmusza Takumi’ego do wstania z łóżka. Jednak jego oczom, które przysłania wybujała wyobraźnia, ukazuje się Seira, bohaterka jego ulubionego anime. Przypomina mu, że czas iść do szkoły, ale on postanawia opuścić pierwszą lekcje. Leżąc sobie spokojnie na podłodze, znów wydaje mu się, że jest obserwowany i zastanawia się, do kogo mogą należeć te oczy.
Głównym bohaterem tego anime jest młody chłopak, który trzeba przyznać jest kompletnym nieudacznikiem. Żyjąc na pograniczu rzeczywistości i fantazji, całkowicie odizolował się od społeczeństwa. Do szkoły idzie tylko wtedy, kiedy musi, a najchętniej w ogóle zrezygnowałby z dalszej edukacji i całymi dniami przesiadywałby w swoim domu godzinami grając w MMORPG i oglądając anime. Tak właśnie wygląda życie hikikomori, których coraz więcej w Japonii. Jednak pewnego dnia podczas rozmowy z nieznaną osobą na czacie, otrzymał masę odnośników do nietypowych zdjęć. Ukazywały one zwłoki mężczyzny poprzebijanego dziwnymi szpikulcami. Nom może dość niespotykane zdjęcia, ale jeśli dobrzeposzukać to można znaleźć sporo takich w internecie. Jednak w tym przypadku zbrodnia ukazana na fotkach jeszcze nie miała miejsca, a Takumi przekonał się o tym zaraz następnego dnia, kiedy to zobaczył piękną różowowłosą dziewczynę pokrytą krwią mężczyzny, w którego wbiła dziesiątki metalowych ostrzy. Sprawiło to, że Takumi jeszcze bardziej zaczął zatracać granicę między rzeczywistością a fikcją. Całą tą sytuację potraktował, jako halucynację, którą nie warto zaprzątać sobie głowy.
Ogólnie to byłem bardzo pod wrażeniem tego odcinka. Zapowiada się dobry thriller z drobnymi elementami fantastycznymi. Najbardziej zaintrygowała mnie scena na samym początku epizodu. Nie wydaje mi się, że była ona zwykłym koszmarem, z którego przebudził się Takumi. Była to raczej zapowiedź tego jak zakończy się cała seria i muszę przyznać, że wniosła ona jeszcze więcej tajemniczości. Jednak z pewnością nie mamy, co liczyć na szczęśliwe zakończenia w tym anime. Takumi często też wspomina coś o oczach i zastanawia się, do kogo one należą. Przez to wydaje się, że cały czas ktoś go obserwuje.
Seria Chaos;Head została zrobiona na podstawie gry o tym samym tytule, która wyszła na początku wiosny tego roku i szybko stała się hitem na japońskim rynku. Na końcu tego odcinka był mały akcent odwołujący się do oryginału, a mianowicie okno pytające się czy zapisać stan gry. Serie takie jak Kanon, Air, czy ef – a tale of memories, przekonały nas, że na podstawie gry można zrobić bardzo dobrą adaptacje w postaci anime. Co prawda tłumaczenie gier na język angielski nie jest zbyt popularne, więc nie miałem okazji zagrać w Chaos;Head, ale może i nawet to dobrze, gdyż nie chciałbym teraz wiedzieć jak dalej potoczy się cała fabuła.
Opening: F.D.D w wykonaniu Kanako Ito
Ending: Super Special w wykonaniu Kagami Seira

























16 października, 2008 o 17:08:56
Brzmi ciekawie, ale chyba poczekam, aż ukarze się całość. Takie serie warto oglądać partiami po 3-4 odcinki.
Zauważyłam też błąd:
Ogólnie to byłem bardzo pod wrażeniem tym odcinkiem. – byłem pod wrażeniem tego odcinka (zreszta zbędna)
Dodatkowo nie bardzo rozumiem o co chodziło w zdaniu „Przynajmniej nie mamy, co spodziewać się dobrego zakończenia w tym anime. ” Najpierw piszesz o tajemniczości, a potem dodajesz takie zdanie, które jakoś niespecjalnie łączy się z poprzednim. Z całości zrozumiałam, że zakończenie będzie kiepskie, ale jeśli to możliwe to radziłabym jakoś przeredakować ten fragmencik (a konkretnie to zdanie o zakończeniu)
Pozdrawiam, jak zwykle :*
[Odpowiedz]
16 października, 2008 o 17:28:27
Pisałem w pośpiechu i nie zauważyłem tego. Miało być szczęśliwego.
.
No i ja jak zwykle dziękuje za zwrócenie uwagi
[Odpowiedz]
30 października, 2008 o 21:32:24
Funymika, jeśli jesteś taka drobiazgowa w poprawianiu, to nie zapominaj o ortografii w swoim poście.
aż ukarze się całość- aż UKAŻE się całość
[Odpowiedz]
15 listopada, 2008 o 12:29:04
Zaiście seria wciąga mnie z każdym odcinkiem coraz bardziej, naprawdę jedno z bardziej ambitnych dzieł w tym roku
[Odpowiedz]
15 listopada, 2008 o 23:12:46
Ojj prawda.
[Odpowiedz]
24 listopada, 2008 o 09:29:33
Cytując przyjaciółkę, z którą oglądałam pierwszy ep: „I’m so not the target”… Oprócz ładnej kreski nie znalazłam w tym anime kompletnie nic, co by mnie zainteresowało. A skojarzenia z „Genshikenem” i „Welcome to NHK!” (które to serie szczerze polecam) wypadają zdecydowanie na niekorzyść C:H.
Ja sobie daruję, a Wam życzę miłego oglądania (:
[Odpowiedz]
08 lutego, 2009 o 11:47:24
Naprawdę świetne anime, i zakończenie z happy-end’em
Polecam wszystkim!
[Odpowiedz]