Soul Eater 27
Soul Eater, odcinek 27: 800 Year Old Murderous Intent – The Heretic Witch’s Descent?
Panie i Panowie! Pasy zapięte? Trzymacie się mocno? Zatem zapraszam na odcinek 27! Oj, będzie się działo…
Podczas gdy Maka, Soul i Crona* skupiają się na praktycznej części walki z golemem, profesor Stein okopuje się w bibliotece, szukając odpowiedzi na pytanie „co tak właściwie spowodowało, że golem wpadł w berserka?”. Wnioski są tak trafne, jak i bardzo mało optymistyczne. Otóż 800 lat temu pewna wiedźma imieniem Arachne wpadła na pomysł stworzenia Broni – ludzi, potrafiących się w nie zmieniać. Jako że nowe pomysły często wymagają poświęceń, a Arachne potrzebowała odpowiedniego materiału, kilka wiedźm potrafiących dokonywać transformacji straciło życia. I dusze. Nie spodobało się to innym wiedźmom, a także Panu Shinigami. Arachne udało się uciec przed pościgiem, rozszczepiając swoją duszę na malutkie kawałeczki (ach, te wszędobylskie pajączki) i powierzając ją najstarszemu golemowi. W ten sposób wyjaśnia się także, dlaczego z założenia bezduszny demon jako jeden z pierwszych uległ fali szaleństwa.
Reasumując: mamy teraz szalonego Demona na wolności plus Wiedźmę Wszystkich Wiedźm na głowie. A, czy wspomniałam, że Arachne jest siostrą Meduzy? Ale nie oczekujcie od niej jakichkolwiek ciepłych uczuć w stosunku do siostrzenicy. Będzie ostro. Dosłownie.
Dobrze, że Pan Shinigami jest Człowiekiem, Który Ma Plan B i do dzielnie walczącej grupki w Czechosłowacji dołącza ksiądz Justin. Chwila na przedstawienie nowego w zespole: Justin jest najmłodszym DeathScythe – został nim gdy miał 13 lat, obecnie jest w pięknym wieku lat siedemnastu. Interesuje się muzyką i potrafi czytać z ruchu warg. Poza tym walczy bez pana. I trzeba mu przyznać, że walczy całkiem nieźle. Niestety, Ciemna Strona nie potrafi tego docenić i zarządza chwilowy odwrót na regenerację sił, pozostawiając na polu bitwy tylko golema. Biedny golem przez to całe zamieszanie kompletnie stracił głowę.
Za lasem na wiedźmę i jej sługę czeka karoca z zaprzęgniętymi… Wróć, to nie te czasy. Za lasem na wiedźmę i jej sługę czeka elegancka limuzyna z szampanem i szoferem, który zawozi ich prosto do Arachno-zamku. Tam czeka na Arachne gorące powitanie, zgotowane przez jej oddanych fanów. Czy też sługusów. A, jedno i drugie.
* tak, teraz już oficjalnie Crona (vide: nowy ending)






















22 października, 2008 o 21:38:00
Całkiem, całkiem ten ending chociaż ja oczekuję pilnie nowego openingu, ale zaczynam powątpiewać czy takowy ujżę.
W sumie nie pamiętam szczegółowo tego odcinka, kojarzę tylko, że projekt postaci Arachne bardzo przypadł mi do gustu. Szczególnie jej oczy, miodzio.
[Odpowiedz]
22 października, 2008 o 21:46:28
Ładny opis…dokładny i do rzeczy.
A sama seria ciekawa, trzymająca klimat.
PS.
Shinigami chop jest wielki.
[Odpowiedz]
22 października, 2008 o 22:09:54
Mi się podobał tytuł książki: „Dzień dobry, Nie ma za co”. Ci co uważnie oglądali odcinek będą wiedzieć o co chodzi natomiast reszta może jeszcze raz zobaczyć scenę, kiedy Stein szuka odpowiedniej książki.
[Odpowiedz]
22 października, 2008 o 22:23:33
Dbałość o szczegóły! W 27 epie jeszcze chce się twórcom dbać o tytuły książek. I wspomniane oczy Arachne. Szacun
[Odpowiedz]
24 października, 2008 o 19:56:24
Jest już 29 ep… Zsubowany przez Tadashii, a 28 chyba przez Aero.
[Odpowiedz]
24 października, 2008 o 21:09:27
Zgadza się, M. skarbie musisz nadrobić:) 28 to genialny odcinek, a 29 zdaje się być preludium do głównej akcji, przyznam, że nieźle zapowiadającej się akcji.
[Odpowiedz]
25 października, 2008 o 15:31:41
Nie musicie mi donosić, który ep już wyszedł
Rozumiem ideę „bycia na bieżąco”, ale znowu bez przesady…
Nadrobię już wkrótce. Niestety, pierwsze tygodnie na studiach są wybitnie czasożerne.
Pozdrawiam :]
[Odpowiedz]