Casshern Sins 04
Sophita, zwana Aniołem Zagłady, to piękna dziewczyna, która kocha walkę jak nic innego na świecie. Poszukując kolejnych przeciwników spotyka silnego robota, którego ręka jest jednak zniszczona. Mówi on, że ochraniał kiedyś niejakiego Braiking Bossa. Robot obiecuje dziewczynie, że przyjdzie z nią walczyć gdy naprawi swą rękę.
Casshern wciąż wędruje przez wyniszczony świat. Na swej drodze spotyka kobietę imieniem Sophita. Zapragnęła ona stoczyć z nim walkę jednak Casshern odmówił. Oboje zostali zaatakowani przez grupę maszyn, którą bez problemu rozbili. Casshern zabronił Sophicie za nim podążać jednak ta nie chciała go słuchać i ruszyła za nim. Kiedy Sophita była sama zaatakował ją robot, który wcześniej obiecał jej walkę. Teraz miał już ulepszoną rękę. Po zniszczeniu jego obstawy Sophita stanęła z nim do pojedynku. Robot okazał się naprawdę mocny i byłby ją zabił gdyby nie pomoc Cassherna. Robot odszedł a Sophita ruszyła dalej z naszym bohaterem. Opowiedziała mu swoją historię a on powiedział jej jak bardzo cierpi z powodu swej nieśmiertelności. W nocy Sophita stwierdziła, że kocha Cassherna i dlatego spełni jego życzenie. Życzenie śmierci. Walka, przed którą tak opierał się Casshern, wreszcie się zaczęła.
Kolejny odcinek Cassherna czy też kolejny bardzo dobry odcinek Cassherna… oto jest pytanie.
Widać że ta seria z odcinka na odcinek coraz bardziej się rozwija i to rzecz jasna w jak najlepszą stronę. Tym razem mogliśmy poznać kolejną po Akoesie ciekawą postać błąkającą się po świecie pozbawionym nadziei. Sophita to powiew kobiecego piękna pośród pustych i mrocznych pustkowi (męska część widowni już samo to zapisze zapewne na kolejny plus dla tego epizodu). Twórcy odkrywają przed nami jej osobowość i uczucia a ona sama odkrywa je przed naszym Casshernem. Swoją drogą chłopakowi przydałoby się wreszcie do kogoś zbliżyć (przyjacielsko rzecz jasna). Były na to szanse z Akoesem jednak ten niestety zmarł. No ale jest jeszcze Friender, którego jednak w tym odcinku zwyczajnie nie było… Pytanie gdzie się podział nasz kochany czworonóg? Bo chyba Casshern nie trzyma go w kapsułce Pach Bach czy też Pokeballu… Cóż, zapewne jego nieobecność zostanie nam wkrótce wyjaśniona. I między innymi na to możemy czekać do kolejnego odcinka. Tymczasem zapraszam do dyskutowania o tym odcinku poniżej. Wracając jeszcze do samego epizodu zakończenie walki Cassherna i Sophity jest zdecydowanie świetne. Naprawdę wspaniała scena. Nic tylko przewijać i oglądać raz jeszcze.













29 października, 2008 o 21:49:22
Co się stało z pieskiem ??
[Odpowiedz]
29 października, 2008 o 22:15:57
Może poszedł na szczepienie albo Casshern go zjadł…
[Odpowiedz]
29 października, 2008 o 22:59:46
Ja bym obstawiał, że Casshern zgłodniał
.
[Odpowiedz]
30 października, 2008 o 20:43:45
watpie, jak dobrze widzialem to bedzie w nastepnym epie.
mam dziwne uczucie ze zmienili kolejnosc epizodow -.-
[Odpowiedz]
30 października, 2008 o 21:48:29
Nom ciekaw jestem jak to wytłumaczą.
[Odpowiedz]