Vampire Knight Guilty, odcinek 06: The Fake Lover (Lovers)
Oglądając ten odcinek miałam wrażenie, że mogłabym wkleić tutaj 90% opisu poprzedniego epizodu, dodać dwa zdania i byłoby w sam raz. Yuuki wciąż męczą okruchy niezbyt miłych wspomnień, Kaname wciąż próbuje ją przeciągnąć na swoją stronę, Zero wciąż chce bohatersko chronić dziewczynę własną piersią… Żeby był komplet: Ichiru wciąż coś knuje a dyrektor wciąż wierzy, że bracia mają szansę się pogodzić.
Co nowego? Ano to, że Yuuki dostała prywatną, wampirzą obstawę. Kaname zlecił czwórce swoich podwładnych łażenie krok w krok za jego wybranką i pilnowanie, żeby nic jej się nie stało. Pomysł nie spotkał się z uznaniem, zarówno ze strony wampirów, jak i zazdrosnych uczennic akademii. Ale życzenie pana jest rozkazem, więc Yuuki czy chce, czy nie, zyskuje przydomek -sama. Choć oczywiście szacunek można udawać.
Wszystko to jest dość męczące i biedna Yuuki mdleje na zajęciach. Później, gdy odpoczywa sobie w gabinecie pielęgniarki, odwiedza ją Ichiru. Przynosi nawet prezent: buteleczkę z podejrzaną, czerwoną cieczą. Od jej użycia powstrzymuje go Aidou. Kuran zostaje o incydencie powiadomiony, ale (co za niespodzianka!) nie zdradza, czyja krew była w butelce. Co więcej, nie ma zamiaru karać Ichiru za próbę zaszkodzenia Yuuki. Dlaczego? A kto go tam wie… Podobnie wygląda jego spotkanie z nowo zdobytą dziewczyną przy popołudniowej herbatce – jasne, że wie wiele o przeszłości Yuuki, ale wciąż nie ma zamiaru jej informować. Taaak, tego też nikt się nie spodziewał…
















18 listopada, 2008 o 19:38:15
Dlaczego dlaczego dlaczego ta bajka jest tak beznadziejna? >< Taki wampirzy potencjał, a taki marny efekt…
[Odpowiedz]
18 listopada, 2008 o 22:09:39
Ja zatrzymałem się na 4 odcinku i nie za bardzo mnie ochotę żeby oglądać dalej.
[Odpowiedz]
19 listopada, 2008 o 10:40:52
mam juz dosyc tego kaname.. strasznie mnie denerwuje tez yuuki… co sie dzieje przeciez to takie fajne anime?
[Odpowiedz]