VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 5.0/5 (2 głosów)
Casshern Sins 07
20 lis 18:14:36
Kategoria: Casshern Sins | Napisane przez Dino 4 komentarzy

Casshern napotyka kilka nader pobudzonych robotów, które chciały z nim walczyć jednak odeszły po zjawieniu się pewnej kobiety. Jak się okazało kobieta ta zbudowała wieżę by na jej szczycie umieścić dzwon. Dzwoniąc nim chciała przypomnieć wszystkim o pięknie świata. Kobieta bardzo zachwyciła się Casshernem i zaproponowała mu aby zaczekał aż dzwon będzie gotowy po czym wciągnęła go w pułapkę. To właśnie Cassherna chciała wykorzystać jako kolejny surowiec do budowy swego dzwonu. Casshern jednak sprzeciwił się jej woli po czym odszedł. Kobieta zadzwoniła więc niedoskonałą wersją dzwonu, na którego dźwięk ponownie pojawiły się roboty z początku epizodu i ją zaatakowały. Również Casshern i towarzyszący mu Friender słyszeli dzwonienie z wieży.

Odcinek dość… specyficzny. Troszkę inny niż do tej pory. Nie powiem że zły ale jednak odrobinkę mnie zdziwił. Jednak bardziej zdziwiony musiał być sam Casshern gdy jakaś kobieta zaczęła się do niego dosłownie kleić. Ciekawym co sobie myślał nasz bohater. Za to rzeczona bohaterka okazała się być zdeczka niecodzienną. Żeby z Cassherna dzwon robić? Niektórzy to mają pomysły. Z pewnością odcinek ten ma bardzo pozytywne przesłanie i z pewnością takie przeżycie było potrzebne Casshernowi. Co do oceny pozostawiam ją Wam. Boleję jednak nad tym, że Friender ma wciąż tak strasznie ograniczoną rolę. Ot łazi sobie za Casshernem (i to też nie zawsze). Ale zapewne jeszcze coś dla niego wymyślą. Mam nadzieję. Mam tylko nadzieję, że my nie będziemy musieli robić takich rzeczy jak nasza nowa znajoma by przypomnieć sobie o pięknie świata.

Casshern Sins 07, 5.0 out of 5 based on 2 ratings

4 odpowiedzi dla “Casshern Sins 07” RSS icon

  1. Ja czułem się dość dziwnie po tym odcinku. Jakiś dzwon, kobieta, która chyba ma coś nie po kolei w głowie i ogólnie ta nienormalna atmosfera. Choć liczyło się jedno ważne przesłanie. Ten dzwon prawdopodobnie miał oznaczać nadzieje dla tego martwego świata.

    [Odpowiedz]

  2. Dokładnie tak samo ten epizod i to przesłanie odebrałem. Miał on też co ważne zapalić jakiś płomyk w samym Casshernie.

    [Odpowiedz]

  3. Nie wiem jak ty ale ja cały czas czuje pewien niedosyt. Wszystko dzieje się tak powoli. Daje to co prawda taki specyficzny klimat, ale moja cierpliwość ma swoje granice i powoli chciałbym dowiedzieć się czegoś konkretnego. Kim była luna i czemu wszystkie maszyny „giną”? Dlaczego właściwie Casshern stracił pamięć?

    [Odpowiedz]

  4. Mi tam ten klimat idealnie pasuje i chętnie sobie czekam cierpliwie na kolejne rąbki tajemnic nie czując niedosytu. Doprawdy nie widzę dla siebie minusów w tej serii. Świetna jest, podoba mi się wszystko ^^

    [Odpowiedz]