Shikabane Hime: Aka 06
Itsuki nakazała Ooriemu odejść by nie przeszkadzał w walce ze zdradzieckim kapłanem. Itsuki i Sougi, z którym jest związana kontraktem, stanęli do walki. Okazuje się że szef Ooriego także jest kapłanem a jego pracowniczka jest jego Shikabane Hime. Jedyną Shikabane Hime, która ma prawo zabijać ludzi. Kapłan zdrajca nazywa się Shishido Akasha. Jest bardzo potężny i zabił swą własną Shikabane Hime. Gdy Itsuki go dotknęła wpadł w gniew i zaatakował ją techniką Zadan. Tymczasem Oori spotkał Makinę walczącą z samochodowym Shikabane. Podczas walki straciła ona rękę jednak pokonała wroga dzięki pomocy Keiseia i wszyscy troje ruszyli pomóc w walce z Akashą. Makina uwoniła Itsuki spod działania techniki Zadan i obie stawiły jej czoła. Do akcji ruszył także Keisei.
A więc wreszcie mamy w Shikabane poważniejsze starcie. Właściwie cały ten odcinek się na nim opiera. Nie jest źle, poznajemy trochę Akashę i może obserwować w akcji aż trzy Shikabane Hime (w sumie to tylko w przypadku dwóch słowo ‘akcja’ jest tu adekwatne) jednak… czegoś brakuje. Walka jest statyczna, czasem coś trwa zbyt długo itp. Niby coś się wreszcie dzieje ale nie spełnia to do końca oczekiwań. Mimo to seria na szczęście żyje teraz pełnym życiem i miejmy nadzieję że szybko się nie zmęczy.













26 listopada, 2008 o 20:41:19
po ogladnieciu tego odcinka mam wrazenie ze „juz to bylo” konstrukcja bardzo przopomina ta z gunslinger girl, wojowniczki stworzone i kontrolowane przez organizacje, jest nawet opiekun ! no i ta przypadkowa walka ze zlem ktora generuje sie w nietypowych okolicznosciach, odstajaca roznica jest tutaj miejsce glownego bohatera… gdyby glownym bohaterem byla shikabane hime ktora zdradzila organizacje tak jak ten kaplan to poklocilbym sie o podobienstwo do elfen lied
pozdrawiam !
[Odpowiedz]
26 listopada, 2008 o 21:57:40
Nie widziałem Gunsligerek ale Elfena to mi Shikabane nie przypomina ni w ząb. Możesz powiedzieć skąd to skojarzenie? ^^
[Odpowiedz]
27 listopada, 2008 o 14:58:55
Niektórzy wszystko porównują do NGE, a widać niektórzy do EL
A do Gunslingerek trochę podobne jest, ale tylko w relacjach na linii shikabane hime – opiekun, który jest z nimi jednak związany w bardziej skomplikowany sposób. A cała reszta to totalnie inny klimat i z Gunslingerkami nic wspólnego nie ma.
A odcinek bardzo fajny. Co początek serii uważam za słaby, to im dalej tym lepiej.
[Odpowiedz]
27 listopada, 2008 o 16:37:09
Tak, to prawda. Z każdym odcinkiem seria robi się lepsza z tym że tak może od czwartego epka. Wcześniej wszystko było na jedno kopyto i mało się rozwijało. Jak mówisz – początek słabawy ale idzie w dobrym kierunku.
[Odpowiedz]