VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 0.0/5 (0 głosów)
Shikabane Hime: Aka 07
7 gru 17:21:06
Kategoria: Shikabane Hime: Aka | Napisane przez Dino 3 komentarzy

Grupka młodych ludzi spotyka mężczyznę, który ma nadprzyrodzoną moc i zabija jednego z nich. Dziwny osobnik uważa się za wybrańca sprawiedliwości.
Tymczasem Keisei wciąż nie doszedł do siebie po ostatnich wydarzeniach a obowiązki jego i Makiny przejęli tymczasowo Isaki i Minai. Sumitori, jeden z kolegów Ouriego, pokazał mu bloga, w którym jego dawny znajomy pisze dziwne rzeczy. Właściciel bloga – Mitsuyoshi, okazuje się być Shikabane. Ouri kontaktuje się z nim i prosi o spotkanie. Gdy ten się zjawia atakuje Ouriego i przyjmuje swą prawdziwą formę. Do walki z nim rusza Minai, która zjawiła się na miejscu wraz z Isakim. Niestety żadne z nich nie mogło dać rady przeciwnikowi i do starcia włączył się także Ouri.

Pod nieobecność Keiseia możemy tym razem przyjżeć się lepiej parze Isaki-Minai a nawet poznać rąbek przeszłości tej drugiej. Co do przeszłości to w tym odcinku widzimy także wspomnienie o Akashy i jego odejściu z organizacji. Co do Mitsuyoshiego to uważam go za chyba najciekawszego jak do tej pory Shikabane. Uważa on się za bohatera niosącego sprawiedliwość. Może to i oklepane ale z pewnością lepsze niż kolejny Shikabane zabijający by zabijać. Z pewnością warto poczekać na dalszy rozwój walki z nim. Muszę także przyznać, że to chyba mój pierwszy raz w przypadku tej serii gdy po zobaczeniu napisu „To be continued” pomyślałem „Co? Tak szybko?”. To chyba znaczy, że coraz bardziej się wciągam ale nie ma się czemu dziwić bo seria staje się coraz ciekawsza.

3 odpowiedzi dla “Shikabane Hime: Aka 07” RSS icon

  1. Myślę, że jednak warto będzie zobaczyć drugi sezon tej serii.

    [Odpowiedz]

  2. Też tak myślę. Seria naprawdę zaczęła wciągać.

    [Odpowiedz]

  3. Zgadzam się z przedmówcami. Tylko ta końcówka odcinka taka, że zastanawiam jak oni z tego wybrną by nie było naciągane bądź patetyczne. Mogli pokazać co się stanie i wtedy zakończyć odcinek. Na implikacje wyjścia z tak totalnie podbramkowej sytuacji czekałbym nawet z większą niecierpliwością (jakby to dobrze rozegrali – mogą wrzucić coś zaskakującego zamiast Makine stającą na głowie by obronić Ouri) bo nie czułbym, że autorzy stosują na mnie tanie chwyty.

    [Odpowiedz]