VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 5.0/5 (1 głos)
Soul Eater 36
17 gru 17:12:03
Kategoria: Soul Eater | Napisane przez Miranda 6 komentarzy

se3601se3602se3603se3604se3605se3606se3607se3608se3609se3610se3611se3612

Soul Eater, odcinek 36: Release, Seven People’s Resonance Chain! Concert of Creation and Destruction?

Czasu coraz mniej, najwyższa więc pora dokończyć wszystkie pojedynki, pozbierać zabawki i wynosić się z wyspy.
Justinowi idzie całkiem nieźle. Do tego stopnia, że Giriko salwuje się ucieczką. Dużo ciekawiej natomiast wygląda sytuacja w alternatywnym świecie wiru. Gdy Soul pozwala nam usłyszeć, co mu w duszy gra, Maka, Black Star i Kid wykonują piękny łańcuchowy rezonans dusz. Efektowny i co najważniejsze efektywny – nawet stalowy Mosquito nie potrafi mu się oprzeć. Co wcale nie oznacza, że Shibusen przejmie BREW. Wampirowi, a właściwie jego głowie, udaje się uciec razem z demoniczną bronią masowego rażenia. Pościg niestety nie wchodzi w grę, uczniowie wracają więc na miejsce zbiórki. Tam dołącza do nich grupa Sida, po czym opuszczają wyspę, niosąc niezbyt dobre wiadomości dla Shibusenu – Arachnofobia dostała BREW.
Jednak Pan Shinigami i reszta nie wiedzą, że ów BREW, o który Mosquito z takim oddaniem walczył, jest zepsuty. Osiemset lat w pobliżu tak potężnego pola magnetycznego zrobiło swoje. Ale, jak słusznie zauważa pajęcza wiedźma, póki wróg jest przekonany, że Arachnofobia ma tą potworną broń, są na prowadzeniu.
Żeby jeszcze trochę zakręcić intrygę, nikt z wyżej wymienionych nie wie, że prawdziwy, działający BREW znajduje się teraz w łapach pewnej zignorowanej i zapomnianej wiedźmy. Tak, Meduza po cichu tworzy kolejny front walki. I trzeba jej przyznać, że robi to bardzo dokładnie. Posiadanie potężnej broni to jedno, ale trzeba też zadbać o detale. Mamy więc szpiegującą Chronę, mamy też małego złośliwego wężyka w ciele profesor Marie. Ten drugi wbrew pozorom jest w stanie wyrządzić poważne szkody – jeżeli Stein na polu walki wykona rezonans dusz ze swoją partnerką… Parafrazując słowa wielkiego poety: „Reszta jest szaleństwem”.

Soul Eater 36, 5.0 out of 5 based on 1 rating

6 odpowiedzi dla “Soul Eater 36” RSS icon

  1. Uau nowe zabawki. Całkiem fajna muzyczka:) Naprawdę uwielbiam stronę muzyczną SE.
    Chociaż akcja jakoś taka średnia, ostatnio odcinki niesamowicie mi się dłużą i wydają jakieś mało spójne.

    [Odpowiedz]

  2. Ja jestem zadowolona, że w 36 epku strona graficzna ciągle jest na wysokim poziomie (: Pianinko plus baaardzo efektowny rezonans zdecydowanie cieszą oczy.
    Co do muzyki – nie mam wyjścia, zgadzam się z Funymiką ^^
    Mało konkretna fabuła nawet mi nie przeszkadza. W końcu kiedyś do tej ostatecznej walki muszą się przygotować.

    [Odpowiedz]

  3. Jednak granie Soula na pianinie uważam za lekko przeciętne, co prawda połączenie tego z walką i komentarzami (a raczej komendami) było śmiałym eksperymentem i gdyby melodia okazała się dostatecznie dobra byłby to udany zabieg, jednak piosenka była jakaś mało zgrana i nieharmonijna. A szkoda.

    [Odpowiedz]

  4. Ciekawe jak wy byście zagrali gdybyście były pod wpływem szaleństwa

    [Odpowiedz]

  5. Ja też troszkę się zawiodłem. Cały czas zastanawiałem się jaki to utworek nam zaserwuje Soul. Tymczasem usiadł za fortepianem i zagrał dość przeciętny kawałek, który w żaden sposób mnie nie zachwycił. Pasowało to do całej walki, jednak spodziewałem się czegoś lepszego.

    [Odpowiedz]

  6. Shinobi, nie to nie tak, że Soul wariował, trząsł się i robił nie wiadomo, co. On wyglądał na stosunkowo opanowanego i pewnego tego, co robi.

    Wielu artystów tworzyło pod wpływem weny i nie sądzę, aby proces tworzenia ich muzyki przebiegał zawsze w takich spokojnych warunkach.

    Kawałek kiepski, nie ma co polemizować.

    [Odpowiedz]