VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 5.0/5 (1 głos)
Kategoria: Ef - A Tale of Melodies | Napisane przez Kazio 1 komentarz

snapshot20081220145942snapshot20081220150001snapshot20081220150033

Yuuko siedząc w kościele i robiąc na drutach szalik dla Yuu nagle spostrzega małą dziewczynkę. Wita się z nią, ale dziewczynka nie odpowiada i ze strachu ucieka. Międzyczasie Yuu szkicuje stojący przed nim posąg. Nagi stwierdza, że jeszcze dużo musi się nauczyć i porównuje go do młodszego brata, który mimo młodego wieku, jest lepszy od niego. Yuu wraca do domu gdzie czeka na niego ciepły obiad przygotowany przez Yuuko. Dostali trochę jajek od właściciela mieszkania, które wynajmują. Przyniosły je jego dwie małe wnuczki, Kei i Chihiro. Yuuko była nimi zachwycona. Też w przyszłości chce mieć takie dzieci. Yuu oschle stwierdza, że teraz są małe i słodkie, ale jak dorosną będą buntowniczymi nastolatkami.

W oczy od razu rzucała się kolorystyka całego odcinka. Barwy inne niż czarny i brązowy praktycznie w ogóle się nie pojawiły. Było to jakby mroczną zapowiedzią tego, co ma się wydarzyć na koniec epizodu. Jednak w żadem sposób nie pasowało to do tego, co działo się na początku. Po śmierci Akari’ego Yuu i Yuuko wreszcie mogli wspólnie zamieszkać i razem podążać ku przyszłości wolnej od bólu i cierpienia, a pełnej szczęścia i miłości. Było to coś, na co od dawna zasługiwali. Mimo iż nie czekało ich łatwe życie, to oboje mieli zamiar pokonać wszelkie przeciwności. Niestety przeznaczenia czasem nie da się oszukać.

Podobało mi się jak wydarzenia z przeszłości powoli zaczęły zazębiać się z teraźniejszością. Yuuko wspomniała o Kei i Chihiro, które przyniosły im jajka. Tłumaczyłoby to, dlaczego Yuu zajął się Chihiro, zaraz po jej wypadku. Wyjaśniona została też przeszłość Mizuki, która będąc małą dziewczynką była nazywana Miki. Jej rodzice próbowali ją zabić w akcie zbiorowego samobójstwa. Miki udało się przeżyć, ale trafiła do sierocińca, gdzie na długi czas zamknęła się w sobie. Po zdradzeniu przez najbliższych nie potrafiła nikomu zaufać. Było tak aż do momentu, kiedy poznała Yuuko, która uświadomiła jej, że nie warto być samotnym. Miki spotkała też młodego Shuichi’ego. Podarował jej wstążkę do włosów i powiedział, że dzięki niej jest jeszcze piękniejsza. Od tego czasu Mizuki zawsze wiązała włosy kolorowymi kokardkami.

No i na sam koniec musiało się stać to, co nieuniknione. Wiedziałem, że Yuuko prędzej czy później zginie, dręczyło mnie jedynie jak to się stanie. Gdy wreszcie zobaczyłem, że wybiega na ulicę za piłką, która przypomniała jej stare chwile spędzone w sierocińcu, i zostaje potrącona przez samochód, nie wiedziałem jak zareagować. Jednocześnie byłem poruszony tą smutną chwilą i ogarniała mnie złość za to, że umiera ona w tak bezsensowny sposób. Yuuko przez całe swoje życie była gnębiona psychicznie i fizycznie, a teraz, kiedy wreszcie zaznała trochę szczęścia, została potrącona przez samochód. Nie wiem czego konkretnie się spodziewałem, ale na pewno nie czegoś takiego. Widać Yuuko była skazana na cierpienie i zgodnie z przeznaczeniem musiała umrzeć. Jednak umierając powiedziała, że chce jeszcze spotkać Yuu. Dlatego może kiedyś uśmiechnie się do nich szczęście.

ef - a tale of melodies 10, 5.0 out of 5 based on 1 rating

Jedna odpowiedź dla “ef – a tale of melodies 10” RSS icon

  1. Ah przykry odcinek, myślę, że jak skończę serię, obejrzę jeszcze raz obie i na spokojnie wszystko sobie przeanalizuje :)

    [Odpowiedz]