Bleach 200








Szayel został pokonany przez Mayuriego, który okazał się lepszym naukowcem od niego, co zresztą dokładnie mu objaśnił. Na koniec kapitan dwunastego oddziału złamał klingę swego miecza pozostawiając ostrze w ciele ósmego Espady. Po walce zajął się uleczeniem Nemu, Ishidy i Renjiego a także przeszukaniem gruzów po fortecy Szayela. Oprócz Peschego i Dondochakki odnalazł wrota a za nimi coś nader interesującego.
Tymczasem wciąż trwała walka Kenpachiego i Nnoitry. Dwóch potężnych przeciwników atakowało się nawzajem z ogromną zajadłością pokazując coraz więcej ze swych umiejętności. W końcu Kenpachi nie będąc w stanie przeciąć niezwykle twardej skóry piątego Espady postanowił ugodzić go mieczem w oko. Jednakże napotkał na dość specyficzny problem.
A więc Bleach może cieszyć się osiągnięciem dwusetnego odcinka! Co z tego wynika? Nic oczywiście, jest to epizod jak każdy inny. Zostawiając jednak żarty na boku czas przejść do tego co w nim mamy. Zaczynamy więc ponownie od zapowiedzi filmu kinowego a kiedy przebijemy się już przez opening i przypominajkę czeka na nas świetna moim zdaniem scena z Szayelem gdzie możemy zobaczyć jak też się on czuje pod wpływem narkotyku Mayuriego. I naprawdę boska jest to scena. Gdyby kazali mi się wyrzec tej opinii pod groźbą wypalenia oczu… wyrzekłbym się. Ale i tak jest boska! Zresztą ogólnie kres roli Szayela wypadł świetnie mimo że nie raz i nie dwa jego walka z Renjim i Ishidą mogła przyprawić o chęc uduszenia twórców anime. Dalej mamy trochę erotomańskich żartów z Mayurim w roli głównej i jego niezywkłe znalezisko, które, jak muszę przyznać, męczy mnie i dręczy i tylko czekam aż dowiemy się kto też tam wisiał. Wreszcie jednak nadszedł czas na to na co z pewnością wielu czekało z niecierpliwością czyli na skupienie się akcji na ostatniej z trzech kapitańskich walk i to tej, która zaczęła się najwcześniej. Muszę przyznać że animatorzy naprawdę popisali się przy kilku sekwencjach co dodało starciu Kena i Nnoitry atrakcyjności. No i koniec końców scena z dziurą Nnoitry. Nie, nie chcę żartować niczym Mayuri, chodzi o dziurę Hollowa. Jedni się pewnie zdziwili, inni nie ale pewne jest że od kolejnego odcinka walka powinna być już tylko lepsza!




27 grudnia, 2008 o 15:16:19
Myślałam, że nieco więcej dowiemy się o walce Zarakiego, ale i tak było nieźle. Walka Mayuriego zakończyła się w bardzo spektakularny sposób.
Co do zwiastunu, to widzę, że 3 film raczej nie będzie niczym specjalnym. Jakaś dziwna hybryda 1 i 2 filmu. No, ale trzeba będzie zobaczyć.
[Odpowiedz]
27 grudnia, 2008 o 21:50:23
Ja jestem do tego filmu nastawiony negatywnie tylko dlatego że przekombinowali z uładnianiem kreski i moja piękna Rukia wygląda jakoś nie teges. Jak mogli zrobić ro Rukii!
[Odpowiedz]