
Zgodnie z wcześniejszą obietnicą przygotowałem dla was podsumowanie roku 2008 z punktu widzenia fana anime, czyli mojego. Z pośród wielu serii, które obejrzałem przez ostatnie cztery sezony, wybrałem te najbardziej zasłużone. To, co niżej przeczytacie jest wyłącznie moją własną opinią. Z uwagi na to, że nie byłem w stanie obejrzeć wszystkich anime tego roku wiele serii nawet nie biorę pod uwagę i moje zdanie może się w znaczącym stopniu różnić od waszego. Jednak oczywiście na koniec omówię wyniki sondy, w której głosowaliście, ale najpierw warto by podsumować troszkę działalność tej strony.
Więc, strona Anime-Chronicle powstała 21 marca tego roku. Do pierwszego roczku jeszcze troszkę nam brakuje, ale myślę, że ten wpis idealnie się nadaje, by powspominać miniony czas. Pomysł na stworzenie blogu o anime przyszedł mi do głowy, podczas, gdy przeglądałem inne strony tego typu. Zauważyłem, że w Polsce jeszcze nikt nie zaczął opisywać nowych odcinków anime. Tanuki, Azunime i inne serwisy skupiają się na anime jako całości i po jakimś czasie, gdy seria się skończy wstawiają recenzje i kilka screenów. Ja wtedy od jakiegoś już czasu oglądałem anime na bieżąco, wiec pomyślałem, że czemu by samemu nie zacząć prowadzić takiego blogu. Wiadomo, początki były trudne, ale dość szybko zacząłem wprawiać się pisaniu i znalazłem kilka osób do pomocy, którym jestem bardzo wdzięczny. Gdyby nie Miranda, Obik, Dino, Zse1, Finalka, Issina i Noli, to nie wiem czy ta strona wciąż by istniała. Co prawda nie jest ze mnie jakiś wybitny humanista i często zdarza mi się popełniać różnego rodzaju błędy, ale staram się ich unikać, dlatego mam nadzieje, że mi wybaczycie. Przez ten w sumie dość długi czas nasza strona zyskała sporą grupę stałych bywalców, co mnie bardzo cieszy, choć mam nadzieje, że w przyszłym roku pojawi się ich jeszcze więcej. Ale koniec już tego przydługawego wstępu. Czas na konkrety.
|
|
|||||
![]() |
W tym przypadku nawet nie musiałem się za dużo zastanawiać. Zdecydowanie ef – a tale of melodies było najlepszym wyciskaczem łez tego roku. Od początku wiedziałem, że kontynuacja serii ef – a tale of memories, która zrobiła dużą furorę w zeszłym roku, będzie czymś wyjątkowym i moje podejrzenia sprawdziły się. Mnie historia Yuu i Yuuko, oraz Mizuki i Shuichi’ego po prostu urzekła. Ogólnie lubię raz na jakiś czas obejrzeć serię, która wpływa na emocje i zmusza do refleksji, a ef właśnie tego mi dostarczył. Myślę, że ci, co widzieli efa, całkowicie się ze mną zgodzą.
Wyróżnienie dla: Clannad, true tears |
||||
|
|
|||||
![]() |
Co do tej kategorii miałem spory dylemat. W tym roku pojawiło się bardzo wiele zabawnych serii, które porządnie mnie rozbawiły i były czymś idealnym na poprawę humoru i drobny relaks. Jednak ostatecznie myślę, że tytuł najlepszej komedii 2008 powinien należeć do S.A ~Special A~. Na pewno długo nie zapomnę przygód wybitnych uczniów chodzących do specjalnej klasy, którzy kochają rywalizacje i nigdy nie pozwolą, by ktokolwiek zniszczył ich przyjaźń. Zwłaszcza Hikari szykując jakiś posiłek, lub pomagając Keiowi, sprawiała, że spadałem z krzesła. Może troszkę ta seria za bardzo przypominała Ourana, ale kogo to obchodzi? Ważne, że było śmiesznie.
Wyróżnienie dla: Hyakko, |
||||
|
|
|||||
| Chyba wszyscy, co oglądali to anime całkowicie się ze mną zgodzą. Najlepszy OST w tym roku miał oczywiście Macross Frontier, a wszystkie inne serie pod tym względem nawet nie dorastały mu do pięt. Praktycznie, co odcinek pojawiały się nowe utworki, czy to w postaci openingów, endingów, czy też piosenek śpiewanych przez Rankę, lub Sheryl. Połączenie dobrej akcji i niesamowitej muzyki stworzyło z Macrossa bardzo wyjątkowe anime. Wszystko to dzięki trzem piosenkarką Maaya Sakamoto („Triangler„), Megumi Nakajima („Ao no Ether„), oraz May’n („Diamond Crevasse„), ale oczywiście nie można też zapomnieć o osobie, która to wszystko skomponowała: Yoko Kanno .
Wyróżnienie dla: Code Geass R2 |
|||||
|
|
|||||
| Według mnie najlepszą animacje w tym roku miał ef – a tale of melodies. Pewnie dziwicie się mojej decyzji i zastanawiacie, czemu nie wybrałem Macrossa, albo Geassa. Otóż w Macrossie z początku animacja prezentowała się wyjątkowo dobrze, ale później pojawiło się kilka odcinków, gdzie postacie były strasznie kanciaste i to mnie bardzo zraziło. Co do Geassa to faktycznie jego animacja cały czas stała ba bardzo wysokim poziomie. Jednak te eksperymenty rysunkowe, które pojawiły się w efie wyjątkowo przypadły mi do gustu. W serii praktycznie nie znajdziecie jakiejś niedopracowanej sceny, lub zniekształconej postaci. Wszystko jest ładnie i starannie dopracowane. Dlatego myślę, że ef zasłużył sobie na ten tytuł.
Wyróżnienie dla: Code Geass R2 |
|||||
|
|
|||||
| Gdy zacząłem oglądać pierwszy odcinek pomyślałem sobie, że to kolejna, podobna do wszystkich innych seria o zombiakach. Jakaś specjalnie wyszkolona grupa walczy z potworkami pałętającymi się po ulicach i zabijającymi wszystko, co się rusza. W czasie, kiedy kolejne minuty odcinka mijały, polepszało się też moje zdanie na jego temat. Akcja trzymała w napięciu, muzyka tworzyła dobry klimat, a postacie wydały mi się bardzo interesujące. W dobry sposób pokazane było jak cała grupa współpracuje w walce z przeciwnikiem i całe szczęście nie pojawił się żaden super bohater, któremu nic nie stanie na drodze. Jednak w ostatnich minutach odcinka, kiedy specgrupa cieszyła się ze zwycięstwa, nagle pojawił się ktoś, kto wyciął wszystkie główne postacie w pień. Musiałem cofnąć tę scenę, bo nie wierzyłem własnym oczom. Zastanawiało mnie, kto teraz pojawi się w następnym epizodzie Ga-Rei Zero, skoro cała obsada jest już martwa. Obejrzałem tę serię do końca i nie żałuje, bo było to naprawdę dobre anime. | |||||
|
|
|||||
| Co prawda jeszcze nie widziałem ostatniego odcinka tej serii, ale jestem przekonany, że i tak nie zmieni on mojego zdania. Więc na samym początku Chaos;Head wydawało mi się wyjątkowo dobrym anime. Mroczny klimat, niebanalna fabuła i tajemnicze zagadki sprawiły, że co tydzień ze zniecierpliwieniem oczekiwałem na nowy epizod. Jednak w pewnym momencie (nawet nie wiem dokładnie kiedy), to anime stawało się porostu nudne. Zdecydowanie wolałem, gdy Takumi’ego prześladowały te wszystkie wypadki związane z NewGen, ale nagle musiała się w to wszystko wplątać wielka korporacja, przez co zniszczyła całą atmosferę. Później już było tylko gorzej, a szkoda, bo z tej serii można było zrobić coś naprawdę wyjątkowego. | |||||
|
|
|||||
| Już nie pamiętam, kto namówił mnie na to anime, ale lepiej by było, żeby nawet się teraz nie przyznawał. W skrócie seria Ayakashi opowiada o chłopaku, który za pomocą swoich telekinetycznych zdolności musi uratować świat. Oczywiście na początku nie jest łatwo, ale dzięki przyjaciołom z dzieciństwa jakoś mu się udaje. Aaaa czy wspominałem, że w tym anime występują pokemony? Nom, więc występują, ale niektóre są troszkę wyrośnięte : ) . Ogólnie seria posiada wyjątkowo słabą fabułę i tryska kiczem na wszelkie strony. Radzę omijać ją szerokim łukiem. Ja przez to anime zmarnowałem ok. 4 h życia. Nie popełnijcie tego samego błędu. | |||||
|
|
|||||
| No i wreszcie przyszedł czas na najlepsze anime 2008 roku. Ten tytuł zgodnie z wynikiem ankiety otrzymuje CODE GEASS Hangyaku no Lelouch R2. Miał on dość znaczną przewagę nad pozostałymi seriami, więc w kwestii jego pozycji chyba nie ma co dyskutować. Ja oczywiście jak najbardziej zgadzam się z tym wyborem. Moimi głosami w tej sondzie były kolejno: Code Geass, ef i Macross.
Kontynuacja anime o chłopcu posiadającym niezwykłą moc i chcącym zmienić świat na lepsze zrobiła wielką furorę w tym roku. Co przyczyniło się do jego sukcesu? Ja myślę, że to wszystko dzięki oryginalnej fabule połączonej z niesamowitą akcją i odrobiną tajemniczości. Do tego Studio Sunrise postarało się, by seria posiadała godną animacje. Już poprzedni sezon był wielkim hitem, a ten jedynie potwierdził, że Code Geass zawsze będzie traktowany jako jedno z najlepszych anime. Warto by też wspomnieć o miejscu 2 i 3. Więc jeśli chodzi o Clannada, który zajął drugą pozycję, to mógłbym ewentualnie się zgodzić. Jednak to anime się jeszcze nie skończyło i trudno mi stwierdzić, czy zasłużyło na to miejsce. Pierwszy sezon nie zrobił na mnie piorunującego wrażenia, ale nie mogę też mu niczego wytknąć. Co do miejsce trzeciego, które zajął Vampire Knight Guilty, to w tym przypadku muszę się całkowicie nie zgodzić. Ja w tym anime nie znalazłem nic godnego uwagi. Może nie była to tragiczna seria, ale do 3 miejsca jej bardzo daleko. |
|||||
|
|
|||||
26 odpowiedzi dla “Podsumowanie roku 2008” 
Skomentuj
Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.
Jeśli chcesz mieć swój własny awatar na stronie, zarejestruj się w portalu Gravatar.











30 grudnia, 2008 o 23:39:06
Oj, skarbie faktycznie humanista z ciebie raczej średni. To co piszesz ma sens, ale błąd błędy pogania. Chociaż zapewne jest to spowodowane wyrobieniem się na czas przed 31. Niech korektor bierze się do roboty
W większości zgadzam się z twoimi opiniami chociaż zastanowiłabym się jeszcze nad tą komedią i największym zaskoczeniem.
Bardzo przypadła mi do gustu forma tej notki. Tak trochę oskarowo. Szkoda tylko, że nie było najlepszego pocałunku:P
Buziaki na nowy rok, życzę wytrwałości w prowadzeniu strony.
[Odpowiedz]
31 grudnia, 2008 o 01:31:42
Dla mnie Special A to EPIC FAIL OF 2k8. Anime denne, gorsze niż Clannad. Nadaje się jedynie dla dziewczyn, które bawi powtarzanie w kółko tego samego & tania romantyczna historia. Seria nie była śmieszna, tylko żałosna.
[Odpowiedz]
01 stycznia, 2009 o 11:18:04
Ja tam się zgodzę co to większości. Chociaż Brakuje mi tutaj Nogizaka Haruka no Himitsu. IMO o wiele lepsza komedia od Special A. Co do Animacji to się nie zgodzę. Większe wrażenie robiły na mnie Macross i Gode Geass.
Tylko z tego anime wciaż słucham w kółko May’n i Nakajimy. Największe rozczarowanie? Na pewno Chaos Head, ale było też kilka innych: Kurozuka, Blade of The immortal, Kemmeko no i Vampire Knight
, Akana iro ni somaru saka.
OST bez dwóch zdań nalezy do Macrossa
Zaskoczenie? Duraga! , Gai Rei Zero, Natsume, Shikabane Hime.
Najgorsze anime? To samo co w rozczarowaniach (no może oprócz Chaos Head, który mimo wszystko ogladam dalej).
No i te dramaty/romanse. Ef, na czele (chociaż wolałem pierwszy sezoz) z Clannadem. No i brakuje mi tu Nogizaki znowu. Chyba w żadnej komedii tak wyraźnie nie widziałem zakreślonej pary, bez skoków w bok, wachania itp.
Takie moje wrażenie po tym roku
[Odpowiedz]
01 stycznia, 2009 o 13:01:59
no niezgdził bym się z 2 rzeczami :najgorsze anime i najlepsza animacja reszta jest ok
[Odpowiedz]
01 stycznia, 2009 o 14:23:52
Można by pomyśleć, że autor mało widział wybierając „ef – a tale of melodies” jako anime z najlepszą ANIMACJĄ. Bo termin ‘animacja’ odnosi się do animacji (płynność, naturalność ruchów postaci, ilość klatek, ilość animowanych szczegółów, brak ‘lazy animation’ etc.), a nie eksperymentów ze stylem/grafiką. To co autor miał na myśli to chyba ‘oprawa wizualna’. Całe to tłumaczenie „dlaczego ef” można zamknąć w prostym „bo tak”
Przy animacji jednak da się obiektywnie ocenić.
Reszta to w większości kwestia gustu, ale z tą najlepszą komedią to też bym się nie zgodził. A Gai Rei niczym mnie nie zaskoczyło, bo czytałem mangę :p
[Odpowiedz]
02 stycznia, 2009 o 00:29:11
Special A najlepsza komedia…., ef – a tale of melodies najlepsza animacja….. Vampire Knight Guilty 3 miejsce jako najlepsze anime
Zapomnieliscie o wileu anime ktore wyszly w 2008
a sa swietne pod roznymi wzgledami Detroit Melat City, Michiko to Hatchin, Aria the Origination , Eve no Jikan, Nijuu-Mensou no Musume, Kaiba, Kurenai, Mnemosyne, Hakaba Kitarou.
Robienie takich wyborow, gdy sie samemu nie widzialo przynajmniej polowy tytułów z tego roku uwazam za smieszne !! (a zaloze sie ze tak jest skoro sie nie uwzglednilo sie w zaden sposob w/w tytułów)
” Co prawda jeszcze nie widziałem ostatniego odcinka tej serii, ale jestem przekonany”
Niczego nie mozna być pewnym gdy sie tego nie zobaczy na wlasne oczy, bylo wiele serii w historii anime ktore potrafily zaskoczyc wlasnie ostatnim odcinkiem i odmienic cala historie o 180 stopni
Jednym slowem zal i smiech na sali.
Wybory najlpeszych tytułów radze zostawiac osoba obeznanym w tytułach wychodzacych.
[Odpowiedz]
02 stycznia, 2009 o 01:01:13
-Więc zacznę od tego, że gdybym nie oglądał na bieżąco sporej ilości anime, to nawet nie pomyślałbym o prowadzeniu tej strony. Jeśli bardziej was ciekawi co już widziałem i co w tej chwili oglądam to zapraszam na moją listę anime (http://myanimelist.net/animelist/kazio_gt).
-”Zapomnieliscie”- Nie zapomnieliście, bo to tylko ja wybierałem powyższa tytuły i wyrażałem swoją opinię. Warto przeczytać cały wpis, a nie wybrane fragmenty.
-”Niczego nie mozna być pewnym gdy sie tego nie zobaczy na wlasne oczy, bylo wiele serii w historii anime ktore potrafily zaskoczyc wlasnie ostatnim odcinkiem i odmienic cala historie o 180 stopni” – Jeśli połowa serii była beznadziejna, to najwspanialsze zakończenie i tak jej nie uratuje.
-Myślałem, że to jest oczywiste ale, chyba jednak nie. Brałem pod uwagę tylko serie TV, które zakończyły się w tym roku. Tak więc:
Detroit Metal City – OVA
Michiko to Hatchin – jeszcze się nie skończyło
Eve no Jikan – ONA, jeszcze się nie skończyło
Mnemosyne – OVA
-Powszechnie wiadomo, że na temat gustów się nie dyskutuje i albo można się zgodzić z czyimś zdaniem albo nie.
[Odpowiedz]
02 stycznia, 2009 o 15:29:02
Poza tym gdyby Kazio wliczył też Detroit Metal City, to reszta serii nie miałaby szans w żadnej z pozytywnych kategorii
[Odpowiedz]
02 stycznia, 2009 o 22:54:00
No jedynie w sprawie grafiki DMC musiałby ustapic miejsca Kaibie lub Hakaba Kitarou xP
[Odpowiedz]
02 stycznia, 2009 o 23:06:06
DMC???
Może jestem dziwna, ale ta seria bardzo mnie rozczarowała. Ciągle ten sam motyw, i jak na anime, w którym wątkiem głównym jest muzyka i jej tworzenie wypadła niebywale kiepściutko pod względem utworów, które wykonuje Soichi. Wiem, że to parodia metalu i zamysł zapewne był taki by brzmiało to jak najgorzej, ale mimo wszystko jest to rozczarowujące.
[Odpowiedz]
03 stycznia, 2009 o 01:26:19
NIe no po prostu Issina jest znan ze swojego nietypowego gustu
[Odpowiedz]
04 stycznia, 2009 o 17:08:23
O raaany. Co Wy widzicie w Code Geas R2?? Ja rozumiem. Pierwsza seria, cuuudo! (Pomimo iż Light był o wiele seksowniejszy, kiedy tak chciał świat zmieniać a Ryuuk o wiele zabawniejszy niż C.C). Na prawdę była godna uwagi. Ale druga? Pełno fanservisu, pustej gadaniny, w kółko to samo, stadko trupów, bo przeciez coś trzeba zrobić z niepotrzebnymi już bohaterami… Same autorki przyznały się do tego, że kontynuacja to mas-produkcja. Żal.
Vampire Knight?! Rany bosskie. Nie ma kategorii: najbardziej przetrzepana i najbardziej zmasakrowana produkcja na podstawie mangi.
Ja się pytam:
A gdzie Junjou Romantica? No tak. Jak zwykle yaoi jest dyskryminowane.
A moim zdaniem najlepszą serią roku jest Toshokan Sensou! Tak samo jak i roamnsem! Rany, dawno nie widziałam w anime tak świerzo przedstawionych stosunków damsko-męskich i do tego z taka ilością gagów.
Special A? Hahahaha. Było przyjemne, ale Toradora! bije je na głowę(pomimo, że jeszcze się nie skończyło a Taiga to druga Louise ==’).
A co do DMC… Brrr. Nie mam ochoty nawet sobie przypominać, że to oglądałam ==’ Oprócz czołówki, bo wymiata xD
Och… Mam nadzieję, że w nowym roku powstaną lepsze serie. Mam duże nadzieje co do Kuroshitsuji no i oczywiście nowa seria Junjou Romantica ^^
Hakushaku to yosei też mam nadzieję będą kontynuować i tą serie również uważam za jedną z lepszych w roku 2008.
Pozdrawiam!
[Odpowiedz]
04 stycznia, 2009 o 18:52:26
„Jak zwykle yaoi jest dyskryminowane ”
To nie yaoi!
Junjou to shonen-ai !!
Jest duza roznica miedzy yaoi a shonen-ai
to tak jakby porownywać hentai do zwyklego romansu
[Odpowiedz]
04 stycznia, 2009 o 22:55:23
Geez ==’ Może i tak?
Choć jak by na to nie patrzeć w wydaniu DVD nie ma już cenzury więc spokojnie można nazwać to yaoi.
Tak samo jest sklasyfikowane na Tanuki ^^
Ale ja jestem stworzeniem pacyfistycznie nastawionym do świata więc kłócić się nie będę.
[Odpowiedz]
05 stycznia, 2009 o 07:17:36
Ale tam sie nie piep** jak kroliki by nazwac to yaoi prawda? ;]
[Odpowiedz]
05 stycznia, 2009 o 07:18:56
A na tanuki sklasyfikowane zostalo to jako
Shounen-ai/yaoi
bo po co robic oddzielne grupy? xP
[Odpowiedz]
05 stycznia, 2009 o 09:18:07
“Jak zwykle yaoi jest dyskryminowane ” omg, kwestia gustu i tyle. Ja tego nie dyskryminuję, to mi się po prostu nie podoba.
Dla mnie najlepszym anime roku było „Natsume Yuujinchou” i tyle. Szczęściem kontynuacja w drodze.
[Odpowiedz]
05 stycznia, 2009 o 12:43:54
Btw. Hentai nie wyklucza ‘zwykłego’ romansu.
Matko. debilna wymiana zdań.
Biorąc pod uwagę, że nie miałam zamiaru ‘umniejszyć’ JR nic, wyraziłam tylko swoją opinię, jestem zdegustowana bojkotliwością(istnieje takie słowo? ==’).
Te komentarze nie mają nic wspólnego z głównym tematem tego posta.
Ehh… Wybaczcie, jeśli uraziłam. Swoje wiem i swoje myślę. Jasne, że JR nie ma wiele wspólnego z np Pornograph… Dla mnie to i tak yaoi.
Toćka.
[Odpowiedz]
21 stycznia, 2009 o 21:17:16
heh …zayważyłam ,że wszyscy zdyskriminowaliście Special a wiecie może dla chłopaków special a jest głupi a dla niektórych dziewczyn wasze haremy typu milion dziewczyn uwiesza się jednego chłopaka … Mnie osobiście ta seria się bardzo spodobała…Największe rozczarowanie popieram… warto też wspomnieć ,że trzecia seria Zero no tsukaima też bardzo rozczarowuje… poprostu za dużo fanserwisu i wkurza mnie Siesta a te same wątki powtarzane w koło już troszkę mnie nudzą (Saito traci głowe dla panienki , Luise ich nakrywa, BUM !!! Z Saita został popiołek XDD ) mam nadzieję ,że kolejna seria będzie lepsza … Co do Vampire Knight Gulity … nie wiem nie oglądałam ale obejrzałam pierwszą serie i bardzo mi się spodobała (ale jeśli ona wybrała Kaname to popieram ,że nie zasłużyła z góry XDD)
[Odpowiedz]
22 stycznia, 2009 o 10:11:20
„Luise ich nakrywa, BUM !!! Z Saita został popiołek XDD ) ” po jakimś czasie zaczeło mnie to nudzić prawie co odcinek „BUM”
[Odpowiedz]
22 stycznia, 2009 o 16:53:18
A Saito stał się coraz bardziej irytujący … Skoro kocha Luise to dlaczego chciał się pocałować z Henriettą ?? A takie fajne anime było … szkoda…
Chyba nie obejrzę czwartej bo boje się ,że do końca zmienię o nim zdanie … TT.TT
[Odpowiedz]
22 stycznia, 2009 o 16:58:30
Niestety często tak jest z seriami ecchi.
[Odpowiedz]
22 stycznia, 2009 o 17:34:25
maxiomanka mówisz o tej scenie podczas balu ?
[Odpowiedz]
22 stycznia, 2009 o 22:50:12
Nom … to niestety tylko mała część wybryków Saita …TT.TT … Chyba za bardzo się wczułam w uczucia Luise …bo ja dawno bym z nim skończyła… a w ecchi niektórzy bohaterzy się kontrolują jak już są pewni w której się bujają… a tutaj ? Saito przekracza wszelkie granice moralności ( Gomen dla fanów).Luise ma słuszność…
[Odpowiedz]
23 stycznia, 2009 o 13:44:21
jeśli mowa była o tym balu to jak dobrze pamiętam to tam bylo tak że uczestnicy patrzyli w lustro i przybierali inna postać a Henriettą stała się Luise i dalej wiadomo co jak coś pomyliłem to sorki – kazio mnie poprawi
[Odpowiedz]
23 stycznia, 2009 o 18:07:51
A pewno, że poprawie
. Fakt było to podczas balu gdzie wszyscy zmienili swoją postać, ale później był moment kiedy chcieli się pocałować mając już oryginalne postacie i to było bardzo nie fair wobec Louise.
[Odpowiedz]