Robot wpatruje się w dwa lśniące światełka. Czuje, że wraz z nadchodzącą zimą, coś zaczyna się zmieniać. Chmury gęstnieją i z czasem spadnie z nich biały puch. Tymczasem dziewczynka, przez obniżoną temperaturę, coraz częściej śpi. Robot wie, że muszą szybko opuścić to miejsce. W rzeczywistym świecie Yukine przygotowuje posiłek dla Tomoi, Nagisy i Youheia. Kiedy Sunochara zasypuje dziewczynę komplementami, Tomoya pyta się, czy nie nudzi ją samotne spędzanie czasu w tej bibliotece. Yukine tłumaczy, że często ją ktoś odwiedza i nagle do pokoju wchodzi przez okno muskularny mężczyzna, który jest cały poobijany. Przyznaje się, że z jego winy gang przegrał walkę. Nie ma odwagi pokazać im się na oczy, więc planuje wyruszyć w samotną podróż. Jednak Yukine, dzięki specjalnemu urokowi, uświadamia mu, że ucieczka nic nie da, i powinien wrócić, oraz przeprosić przyjaciół.
Yukine, tajemnicza dziewczyna z biblioteki, widać nie tylko pomaga głównym bohaterom serii, ale również opiekuje się dwoma najsilniejszymi gangami w mieście. W sumie nie było to wyjątkowym zaskoczeniem, gdyż już wcześniej wspominała, że z jej brata jest niezły gagatek. Jednak nie spodziewałem się takiego obrotu wydarzeń. Był to pierwszy odcinek nowego wątku i za wiele nie zostało przedstawione, ale poznaliśmy historię Yu i jego siostry, która przez złe stosunki z rodzicami, musiała ich opuścić, oraz dowiedzieliśmy się, że brat Yukine leży w szpitalu. Ratując kolegę miał wypadek samochodowy. Wydaje mi się, że dalsze wydarzenia pójdą w kierunku zaciskania więzi rodzinnych. Może Yukine przekona brata, by pogodził się z rodzicami i wrócił do domu. W pewnym stopniu może mieć to również wpływ na Tomoye, który, jak wiemy, wciąż ma złe stosunki z własnym ojcem. Na razie mogę się jedynie domyślać.























