VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 3.7/5 (3 głosów)
Kurokami 01
21 sty 11:36:28
Kategoria: Kurokami | Napisane przez Kazio 6 komentarzy

snapshot20090121095244snapshot20090121095320snapshot20090121095409

Keitę budzi sygnał telefonu komórkowego. Dzwoni do niego Akane by powiedzieć, że przygotowała mu śniadanie, które musi zjeść. Szybko kończy z nim rozmowę, bo śpieszy się na pociąg. Tymczasem Keita ze spokojem szykuje się do szkoły. Nie bardzo przejmuje się tym, że może się spóźnić. Nagle słyszy sygnał podjeżdżającej pod jego blok karetki. Wychodzi z mieszkania, by dowiedzieć się, co się stało. Sąsiadka mówi mu, że pewna kobieta została potrącona przez samochód, ale całe szczęście pojazd poruszał się dość powoli i kobieta przeżyła. Nagle sąsiadka urywa w połowie zdania i przeprasza za to, co powiedziała. Zapomniała, że matka Keity została zabita przez rozpędzony samochód.

Kurokami w pewnym stopniu przypomina mi Chaos;Head. Oba anime mają dość podobny klimat. Do tego ta seria też zaczęła się scenami, które będą miały miejsce dopiero w przyszłych odcinkach. Było pokazane jak Keita leży w kałuży krwi tymczasem chwilę później jest z nim wszystko w porządku. Dlatego musiała to być scena, która dopiero będzie miała miejsce później. Pewnie będzie to moment jak Keita traci rękę, co można było wywnioskować po zapowiedzi tego anime. Tymczasem w tym epizodzie Keita przez większość czasu pałętał się po mieście i nie robił nic konkretnego. Takie „puste” sceny czasami się przydają, bo wprawiają widza w specyficzny nastrój. Jednak taki zabieg w pierwszym epizodzie nowego anime był raczej średnim pomysłem. Sporo czasu zostało zmarnowane. Całe szczęście nie trwało to zbyt długo, bo zaraz w epizodzie pojawiła się Kuro, która diametralnie przyspieszyła całą akcje. Tak jak w postaci Keity ciężko doszukać się czegoś ciekawego, tak Kuro wydaje się bardzo interesująca. Na razie dość mało o niej wiemy, ale jej zmienny charakter z dziecinnego na bardzo poważny bardzo przypadł mi do gustu.

Cała fabuła obraca się wokół dopperliner. Zgodnie z teorią na ziemi każdy ma swoich dwóch sobowtórów. W sumie daje to trzy takie same osoby żyjące gdzieś na ziemi. Jeśli kiedyś dwie z tych osób się spotkają, to w krótkim czasie zginą, a pozostały sobowtór przejmie ich przeznaczenie. Przez tą zasadę Keita stracił swoją matkę, a w tym odcinku kolejne dwie znane mu osoby. Na razie nie wiadomo, czemu Kuro została zaatakowana i na czym polega jej niezwykła moc, ale prawdopodobnie będzie musiała pokonać jeszcze sporo przeciwników nim wreszcie będzie miała okazje zabić swojego brata.

Tak przy okazji. Oficjalnie zostało potwierdzone, że seria będzie miała 24 epizody.

Opening: Sympathizer w wykonaniu Minami Kuribayashi

Ending: Irodori no Nai Sekai w wykonaniu Yousei Teikoku

Kurokami 01, 3.7 out of 5 based on 3 ratings

6 odpowiedzi dla “Kurokami 01” RSS icon

  1. obejrzalem 1 ep i jakos mnie tak niewciągneło przy 2 epie no juz jakoś lepiej było narazie jakoś rewolucji niema :(

    [Odpowiedz]

  2. Kurokami anime to typowy shounen – niestety.
    A Keita ręki nie straci, bo zmienili to w anime – niestety. I w mandze obyło się bez retrospekcji, która jest tylko tanim chwytem twórców anime.

    Ogólnie zawiodłem się dość mocno na Kurokami. Jestem po drugim epku i trzeci oglądnę chyba tylko po to by Excel zobaczyć (choć obawiam się, że i tą postać skopią – może lepiej sobie daruję już tą serię). Jedyne co tu dobre to sceny walk, a cała reszta jest średnia.

    [Odpowiedz]

  3. średnia etam wg mnie to średnie to są walki reszta jest mizerna :(

    [Odpowiedz]

  4. Strasznie wybredni się zrobiliście. To dopiero początek serii, a już ją na straty spisujecie. Akurat scena walki w tym epie była bardzo dobrze zrobiona.

    [Odpowiedz]

  5. Ano wybredni. Moją wybredność podnosi też fakt, że gonią z fabułą na zabój i im się manga skończy grubo przed 24tym epkiem co oznacza własną radosną twórczość reżyserów – w 90% taki zabieg to fail.

    [Odpowiedz]

  6. Mnie tam odcinek bardzo zainteresował. Ogółem zaczyna się ciekawie. Trochę tylko mi szkoda, że to anime to nie romans – chyba się uzależniłam od tego gatunku. Ogółem świetny odcinek.

    Pozdrawiam: Utau ^^ .

    [Odpowiedz]