VN:F [1.7.2_963]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 5.0/5 (2 głosów)
Slayers Evolution-R 01
28 sty 0:38:52
Kategoria: Slayers Evolution-R | Napisane przez Dino

snapshot20090128002404snapshot20090128002438snapshot20090128002917 snapshot20090128002952snapshot20090128002507snapshot20090128002548snapshot20090128002710snapshot20090128002801snapshot20090128002841

Mimo wcześniejszej zapowiedzi postanowiłem spróbować zająć się opisywaniem tej serii. Z góry zaznaczam że sam nie wiem co z tego opisywania wyjdzie ponieważ jak wszystkim zainteresowanym doskonale wiadomo żadna grupa nie wzięła się do tej pory za autentyczne subowanie tej serii i tak trzeba się zdać na rawy i softsuby. Jak to będzie później, zobaczymy. Póki co oto przed nami pierwszy epizod serii „Slayers Evolution-R”! Jak wiadomo seria ta jest kontynuacją poprzedniej czyli „Slayers Revolution”, która z kolei była próbą przebudzenia ze snu legendarnej serii fantasy sprzed ponad dziesięciu lat. Jak ta próba wyszła? Tu można się spierać. Ja chwilowo bezstronnie przejdę już do pierwszego odcinka Evolution-R.

Oczywiście jak można się spodziewać na starcie wita nas nowy opening. Na początku widzimy Rezo, co jednak nie powinno dziwić po obejrzeniu poprzedniej serii. To co powinno nas dziwić pojawia się jednak po chwili. Oto bowiem w openingu jawi się nam Gaav czyli zabity w drugiej serii (Slayers Next) Chaos-Dragon! W tym momencie moje oczy znacznie się rozszerzyły a przez głowę przebiegła prorocza wizja innej postaci, która… o kurczę, też się pojawiła! Oto bowiem zaraz po Gaavie na ekran wparował sam Hellmaster Phibrizzo! Ale jak to? On także zginął w Nextcie! Ale wiecie co? To nie koniec. Po nim przyszedł czas na Valgaava! Ten z kolei skończył na końcu trzeciej serii (Slayers Try) jako miniaturka samego siebie. Co to więc wszystko jest? Zbiorowe zmartwychwstanie? Najpierw Rezo a teraz ta trójka? Szukając odpowiedzi na to pytanie nagle przyszła mi do głowy pewna myśl: a co jeśli okaże się, że dusze tych postaci tak jak dusza Rezo także są gdzieś zaklęte? Mam nadzieję, że nie… ale spodziewać można się wszystkiego. W każdym razie opening się skończył, ja zebrałem swoją szczękę z podłogi i można przechodzić już do zasadniczej części odcinka.

A w niej spotykamy naszą wesołą gromadkę w swym stałym składzie czyli Linę, Gourryego, Zelgadisa i Amelię. Oczywiście wciąż towarzyszy im także Pokota więc fanki pokemonów mogą się wypiszczeć do woli. W każdym razie grupa przyjaciół szuka jakichś informacji o tajemniczej wazie, w której to znajduje się ukryta dusza Rezo, Czerwonego Kapłana (który to zginął w pierwszej serii…). W końcu okazuje się, że Pokota wie coś na temat tej wazy. Miejscami, w których Lina i spółka mogliby jej szukać, są uśpione królestwo Pokoty – Taforashia oraz zniszczona siedziba Duclisa. Jako że pierwsza opcja aktualnie jest niedostępna bohaterowie ruszyli w drugie z miejsc. Tam udało im się znaleść podziemny korytarz a w nim usłyszeli tajemniczy śpiew. W końcu odnaleźli jego źródło, którym była jedna ze zbroi stojących w wielkiej sali. Jak się okazało była to pusta w środku, żywa zbroja, która przedstawiła się jako Nama. Nie brzmi to zbyt ciekawie prawda? Ale spokojnie bo nagle pojawiło się coś, co z pewnością przykuło uwagę każdego fana Slayersów! Nagle zbroja się roześmiała. I już jedna salwa jej śmiechu jest wystarczająca by rozpoznać postać, która kryje się za blaszaną powłoką (albo raczej, której dusza lub cos w tym stylu się w niej kryje). Ci, którzy oglądali filmy kinowe lub serie OVA Slayers powinni wiedzieć o kim mowa już choćby przez samo wspomnienie o charakterystycznym śmiechu. Nie będę jednak zdradzał jej tożsamości w tym miejscu ponieważ zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy filmy kinowe i serie OVA widzeli. W każdym razie Lina już na samym początku zaczęła drzeć koty z narzeczoną Alphonse Elrica z FMA aż wreszcie doszło między nimi do walki. Walki, choć na początku zaciętej, to jednak roztrzygniętej w iście wybuchowym stylu za pomocą Dragon Slave’a. No i w sumie to byłoby na tyle jeśli chodzi o przygody Liny i reszty w tym odcinku ale oprócz nich mamy tu coś jeszcze a ściślej mówiąc zdziczałego Zuumę oraz opiekującą się nim Ozel. No, teraz to naprawdę koniec.

Tak oto prezentuje się pierwszy odcinek „Sleyers Evolution-R”. Cóż, w moim odczuciu jest on naprawdę średni. Prawdę mówiąc jedyne co przykuło moją uwagę to wielka trójka dawnych czarnych charakterów pokazana w openingu oraz wspomniana postać zakuta w zbroję. Co do samej fabuły to pozwólmy jej się troszkę rozwinąć. Póki co bez większych podsumowań, patrzmy z nadzieją w przyszłość!

Aha, tak kończąc. Lina ma najwyraźniej jakies problemy ze zdrowiem. Najpierw widzimy ją w okularach, których nie wiem kiedy się dorobiła a potem popisuje się zanikami pamięci nie rozpoznając… wiadomo kogo. Oj, czyżby po tylu latach kariery pojawiło się zmęczenie?

5 odpowiedzi dla “Slayers Evolution-R 01” RSS icon

  1. „fanki pokemonów mogą się wypiszczeć do woli” – zdyskryminowałeś fanów pokemonów :P .

    Odcinka w prawdzie nie widziałem i nie mam zamiaru na razie oglądać. Chyba poczekam sobie jak ten sezon wyjdzie w całości i wtedy obejrzę.

    [Odpowiedz]

  2. ja widzialam byl super

    [Odpowiedz]

  3. Odcinek widziałam. Taki średni XD Martwi mnie tylko wątek, którego nie poruszono w 4 serii a mianowicie uczuć bohaterów. W poprzednich seriach było to poruszane w bardzo fajny sposób, ale w tych świerzszych niestety nie. Co sie dzieje?

    [Odpowiedz]

  4. Ależ Lina rozpoznała głos wiadomej osoby! „Though it’s a voice I really don’t want to remember…” Tylko, ze sposób mówienia Nama ma zupełnie inny, więc stad moze wynikać to „zapomnienie”

    [Odpowiedz]

  5. Dobra, niech będzie że Lina rozpoznała ten głos. Nie wpadła jednak na pomysł że to Nama to ta sama osoba, której głos jej przypomniała. Lina tylko oba głosy ze sobą skojarzyła ale nic więcej. Jeszcze głos i sposób mówienia pal sześć, ważne że Nama się zaśmiała! Linie powinna wystarczyć jej jedna salwa śmiechu by rozpoznała kim Nama jest naprawdę. Niestety twórcy anime naszą rudą troszki ogłupili, to jedyne wyjaśnie tego że Lina nie skojarzyła co jest grane.

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.

Jeśli chcesz mieć swój własny awatar na stronie, zarejestruj się w portalu Gravatar.