VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 3.7/5 (7 głosów)

Bleach 205

4 lut 15:48:58
Kategoria: Bleach | Napisane przez Dino

snapshot20090204153648snapshot20090204153728snapshot20090204153753 snapshot20090204153855snapshot20090204153917snapshot20090204153948snapshot20090204154050snapshot20090204154153snapshot20090204154235

W wyniku zakładu Lurichiyo i Kenryuu w mieście Karakura zorganizowany został mecz pomiędzy drużynami księżniczki i jej ochroniarza. W drużynie Lurichiyo znaleźli się prócz niej Ichigo, Chad, Inoue i Enryuu natomiast ekipa przeciwna składała się z Kenryuu, Rukii, Ishidy i Kona w ciele Ichigo. Nagle Ishida doszedł do wniosku, że jego drużynie brakuje jednego zawodnika, jednak problem ten został rozwiązany gdy pojawiła się Yoruichi. Poza nią na plac gry przybył także Urahara (którego sklep okazał się być sponsorem spotkania) a wraz z nim Tessai, Ururu i Jinta w rolach sędziów oraz Ririn, Nova i Cloud jako komentatorzy. Teraz pozostało jeszcze objaśnienie zasad gry, które polegały głównie na tym by grając na wytyczonym terenie nie pozwolić piłce na dotknięcie ziemi. Do tego obie ekipy musiały grać dość ostrożnie by nie zwrócić na siebie uwagi Soul Society gdyż Urahara na czas dziewięćdziesięciu minut rozciągnął nad Karakurą pole, pozwalające przyjąć wszystkim zainteresowanym formy duchowe. Oczywiście zrobił to nielegalnie. Gdy wszystko było gotowe można było przejść do gry, obfitującej w… ciosy, strzały z łuku, machanie mieczem, spinki Inoue, skoki, shunpo, nagą Yoruichi (wielki plus!) i wszelkie tym podobne tałajstwo. W końcu jeden z zawodników, mianowicie Kon, został kontuzjowany a jego miejsce zajął… przybyły nagle Ikkaku, który… zaczął walkę z Ichigo. Taaak. Niestety, zbyt duże dawki reiatsu wydzielane przez naszych bohaterów przyciągnęły Hollowa. Ten został szybko pokonany jednak w następstwie jego ataku Lurichiyo i Kenryuu odbyli szczerą rozmowę. Okazało się, że Lurichiyo pragnęła urządzić mecz piłkarski by rozweselić wszystkich ze swego dworu. Okazało się także, o czym poinformował księżniczkę i pozostałych przybyły nagle Shuu, że ludzie z dworu z niecierpliwością wyczekują na mecz, o którym wpomniała niegdyś Lurichiyo. Dziewczynka i jej ochroniarze, oraz oczywiście Shuu, wrócili więc do Soul Society by żyć długo i szczęśliwie. Koniec!

Tak właśnie – koniec fillera! Łuhuu! A by zakończyć przygodę z nim definitywnie pozostało mi jedynie opisać niniejszy odcinek. Cóż, po poprzednim epizodzie stwierdziłem, że gorzej już być nie może. Że choćby nie wiem co twórcy zaserwowali nam w drugim odcinku fillerów to i tak będzie lepiej. I wiecie co? Miałem rację.
Owy drugi odcinek fillerów jest bez wątpienia głupi i dość bezsensowny ale w sumie nie jest jednak tragiczny. Przeciwnie, chwilami jest naprawdę niezły. A mógłby być nawet bardzo dobry gdyby z mieszanki głupkowatej gry i chwytającej za serce historii Lurichiyo została tylko głupkowata gra. Bo to jest świetna parodia i moim zdaniem fillery w Bleachu tak jak ten wycięte całkowicie z właściwej fabuły powinny się bardziej na czymś takim opierać. Naprawdę całkiem fajnie oglądało się jak bohaterowie stosują swe techniki i ataki w meczu piłkarskim. Rukia uwalniająca shikai, Ishida strzelający z łuku, Chad uderzający piłkę z nieziemską siłą, Inoue robiąca tarczę czy Yoruichi paradująca nago wśród obłoczków. I to wszystko w tak głupim kontekście. Piękne! A już najlepszym momentem było chyba użycie przez Tessaia kidou poziomu 99. Także wejście Urahary z tym jego sponsoringiem było fajne. W tym wszystkim brakowało mi jeszcze tylko uwolnienia przez Ichigo i Ikkaku bankai podczas ich walki (tak przy okazji to pojawienie się Ikkaku było chyba najmniej zrozumiałą częścią odcinka ale chyba nie ma co się nad tym rozwodzić). I gdyby tylko nie Lurichiyo, ech…
Tak więc jak oceniam pomysł twórców anime na organizację meczu? Cóż, sam mecz ma u mnie 4. Niestety historia Lurichiyo zasługuje tylko i wyłącznie na 1. Ale to już każdy oceni w swoim zakresie.

Na koniec coś o czym zapewne wszyscy doskonale wiedzą ale napisać o tym po prostu trzeba: za tydzień zaczyna się Gaiden! A to jest coś na co fani Bleacha czekali już od dawna!

Bleach 205, 3.7 out of 5 based on 7 ratings

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.