Shikabane Hime: Kuro 07
Kasuga opanowana przez Touyę odwiedza Ouriego. Podczas gdy młody kapłan musi się zmagać z dziewczyną Makina rusza do walki z kontrolującym go Shikabane.
Opanowana przez Touyę Kasuga przyszła do Ouriego po czym namiętnie oddała się molestowaniu go. Ouri starał się odrzucić dziewczynę jednak ta nie dawała za wygraną. Przy chłopaku pojawił się jego znajomy kot, który pokazał mu co naprawdę dzieje się z Kasugą. Dziewczynie towarzyszył dużych rozmiarów balon, który, jak wyjaśniła sama Kasuga, jest wypełniony jej szczęściem i powiększa się wraz z większym uczuciem szczęścia danej osoby. Gdy osiągnie odpowiednie rozmiary zafunduje swemu dawcy najwspanialszą, szczęśliwą śmierć. Kasuga zostawiła Ouriego i uciekła po przybyciu przyjaciółki chłopaka (spytam poważnie: wiadomo jak ona ma na imię?). Tymczasem Makina samotnie ruszyła do akcji by walczyć z Touyą. W siedzibie Akashy okazuje się, że Shichisei zaatakowali przed laty dom rodziny Hoshimura by zdobyć sutrę Shihouki, w której opisano jak stworzyć Shikabane Hime. Shichisei chciało bowiem stworzyć Shikabane Makiny Hoshimury. Sama Makina spotkała Kasugę i nie wiedząc o jej obecnym stanie dała się złapać balonowemu Shichisei. Teraz także ona miała swój „balon szczęścia”. Kasuga wkroczyła do szkoły a wraz za nią ruszył Ouri. Okazało się, że wszyscy uczniowie mają swe balony a sam budynek został przy pomocy iluzji zmieniony w wesołe miasteczko. Kasuga wyznała swą miłość Ouriemu i powiedziała, że chciała umrzeć i stać się Shikabane Hime by ten zwrócił na nią swą uwagę i by mogli być razem. Makina zniszczyła swój balon uwalniając „szczęście”, które miało ją zabić. Przybrało ono formę, przed przemianą w potwora, samej Makiny z czasów dzieciństwa. Makina pokonała stwora a następnie powaliła samego Touyę, który okazał się być… małą dziewczynką. Wszystko wyjaśnił Makinie inny Shichisei – Hizuchi. Opowiedział jej jak to Touya zmarła w najszczęśliwszym momencie swego krótkiego życia. Dlatego też uważała ona że śmierć jest szczęściem. Hizuchi znokautował Makinę po czym ruszył dalej na spotkanie z Ourim i Kasugą. Balon tej ostatniej pękł tworząc potwora, który miał ją pożreć. Potwór został jednak usunięty przez Hizuchiego, który powiedział Ouriemu że ten jest synem Shikabane…
Początek tego odcinka jakoś specjalnie mnie nie poruszył. Jednak im dalej tym lepiej i epizod naprawdę okazał się całkiem dobry. Szczególnie moje nastawienie zmieniła prawdziwa postać balonowego Shikabane. Widok małej dziewczynki bardzo mnie zaskoczył i to jak najbardziej pozytywnie. Ogólnie Touya wydaje mi się ciekawa. Już sam jej głos jako pana balonika jest fajny, brzmi jak zmodyfikowany głos drugiego Kiry z Death Note’a. Do tego do akcji wkroczył kolejny Shichisei czyli Hizuchi, który na tą chwilę także wydaje się interesujący i pozostaje poczekać jak też się jego rola rozwinie. Poza tym epizod obfituje w ciekawe kwestie jak ta księgi, którą wykradli rodzinie Hoshimurów Shichisei i, przede wszystkim, to co usłyszeliśmy od Hizuchiego o Ourim. Poza tym ciekawi mnie co konkretnie zrobił nasz kotek z okiem Ouriego. Intrygujące umiejętności ma ten czworonóg. Na teraz to chyba tyle. Kolejne odcinki zapowiadają się bardzo interesująco.















Skomentuj
Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.