VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 5.0/5 (1 głos)

Slayers Evolution-R 04

26 lut 17:10:35
Kategoria: Slayers Evolution-R | Napisane przez Dino

snapshot20090226165057snapshot20090226165133snapshot20090226165149

Muszę wreszcie zacząć nadrabiać zaległości w opisywaniu tej serii, których się trochę nazbierało. No cóż, czas start!

Gourry ojcem rybiej rodziny?! Zelgadis chłopakiem sardynki?! Nama w ciąży?! Pokota stratowany przez smoka?! Moi drodzy, witajcie w matrixie!

snapshot20090226165216snapshot20090226165234snapshot20090226165258snapshot20090226165322snapshot20090226165414snapshot20090226165617snapshot20090226165644snapshot20090226165700snapshot20090226165732

Wprawdzie z dużymi zaległościami ale opisy Slayers Evolution-R wracają na A-C. Za opóźnienie pozostaje mi tylko przeprosić. A jego powód? No cóż, chyba po prostu po trzecim odcinku miałem dość tej serii. Trzy wybitnie nieciekawe epizody z jedynie kilkoma niezłymi scenami dały mi mocno po głowie niszcząc wyobrażenie o przynajmniej dobrej kontynuacji świetnego anime sprzed lat. Wyobrażenie, które i tak zostało już podłamane przez Revolution. Mimo to skoro już zacząłem wypada skończyć. Na początek postaram się szybko nadrobić zaległości. Tak więc odcinek czwarty start!

Lina robi Namie awanturę za to, że cały czas kręci podczas ich poszukiwań Wazy Hellmastera. Nagle scena zostaje przerwana przez pojawienie się ludzioryby (ładnie wymyśliłem co?) imieniem Kuppi, którą poznaliśmy już jakiś czas temu. Tym razem pojawiła się z dwójką swoich dzieci oznajmiając że… Gourry jest ich ojcem! I tak oto Gourry stał się głową rodziny i rozpoczął życie z Kuppi i swoimi dziećmi. Lina oczywiście bardzo przeżywała rozstanie z nim jednak starała się to ukryć. Nie udało się jej jednak i wraz z resztą paczki udała się w odwiedziny do domu Gourryego. Życie naszego bohatera układało się dość sielsko jednak o ile jego syn Uppi bardzo go polubił o tyle córka, Yappi, traktowała go chłodno. Mimo wszystko Gourry nie zgodził się na opuszczenie swej nowej rodziny więc Lina musiała odejść z kwitkiem spotykając po drodze Kuppi. I właśnie tutaj naprawdę zaczyna się robić dość dziwnie. Autorzy tego anime postanowili ponabijać się ze schematyczności telenowel ile tylko wlezie. Ja spróbuję to jakoś streścić ale łatwo nie będzie.
Lina postanowiła walczyć o Gourryego, zwłaszcza że spotkała prawdziwego męża Kuppi, Toppiego, który chce odzyskać swą ukochaną. Tymczasem jak się okazuje Yappi jest zakochana w Zelgadisie. Lina i Toppi spotkali się z Gourrym i Kuppi. Toppi oznajmił, że chce wrócić do rodziny. Stwierdził także że Lina i Gourry się kochają. Nama powiedziała wszystkim że nosi w sobie dziecko Gourryego. Uppi po podsłuchaniu rozmowy dorosłych postanowił wstąpić do gangu. Yappi powiedziała że kocha Zela i chce z nim odejść. Kuppi zdradziła że Zelgadis jest bratem Yappi. Gourry doszedł do wniosku że w takim razie Zel jest jego synem. Yappi uciekła. Pokota został rozjechany przez wóz. Toppi stracił pamięć w wyniku szoku. Nama także. Okazało się, że Yappi jest śmiertelnie chora. Zjawił się Uppi-gangster. Toppi postanowił się zabić. Pokota został stratowany przez smoka… uffff! I nagle nadeszła wielka fala, która zmyła wszystkich ludziorybów i ten obłęd się skończył! Wreszcie!

Ten odcinek jest szalony! Jest tak szalony, że nawet słowo szalony jest zbyt nieszalone by ukazać jego szaleństwo! I niech mnie ludzioryby o alimenty pozwą jeśli nie jest świetny! Gdy na początku pojawiła się Kuppi przeczuwałem najgorsze bo nigdy nie przepadałem za tymi Slayersowymi rybami. A styczność z nimi mieliśmy już od początku Slayersów, od czasu gdy przeciwnikiem Liny i Gourryego stał się Nunsa. Czasami rybie odcinki nie były takie złe ale na ogół po prostu nudziły. Poza tym nie lubię ich bo wyglądają ohydnie. Zapewne powinny mnie śmieszyć ale są ohydne i tyle. Dlatego też widząc Kuppi przygotowałem się na wyjątkowo mdłe dwadzieścia minut. Nagle jednak wyskoczyła z tą informacją o ojcostwie Gourryego i doznałem szoku. Czy mi się zdaje czy zapowiada się extra odcinek? Cóż, tak szybko jak to stwierdziłem musiałem wyrzec się tego zdania. Spodziewałem się jakiegoś ciekawego rozwoju akcji ale Gourry po prostu zamieszkał z ławicą wyjątkowo świeżych sushi a czas skoczył o jakiś tydzień do przodu. Najwidoczniej potencjał, który miała ta historia, miał zostać zmarnowany. A jednak nie! Ponownie musiałem przyznać się do błędu. Wtedy odcinek zaczął szaleć coraz bardziej i bardziej a ja coraz bardziej i bardziej się tym cieszyłem. Koniec końców ubawiłem się naprawdę przednio. No ale jest jedno ale. Takie coś jest dobre na jeden odcinek. Kolejne muszą się porządnie wziąć za fabułę. Poza tym to kolejny raz kiedy Zelgadis podciaga jakoś odcinka. Dobrze wywiązuje się z tej roli pod nieobecność Xellosa. To także kolejny raz kiedy autorz serii robią z Liny idiotkę. Nama znowu się śmiała, Lina, heloł?! Ale przynajmniej mieliśmy jakiś malutki element romantyczny międz Liną i Gourrym czego bardzo brakuje nowycm Slayersom. Na koniec jeszcze małe nawiązanie do poprzedniego odcinka. W tym znowu mieliśmy smoka. I wprawdzie ponownie był to niezbyt ładny smok to tym razem był to już bez wątpienia smok. Czego nie można powiedzieć o cosiach z trzeciego epizodu. To już jakiś postęp!

Slayers Evolution-R 04, 5.0 out of 5 based on 1 rating

Jedna odpowiedź dla “Slayers Evolution-R 04” RSS icon

  1. to było pięknę! Prawie się popłakałam. Po pierwsze, to bardzo w stylu Gourryego wpakować się w dość podejrzane ojcostwo. Tym bardziej ojcostwo Zela. Trochę sie wkurzyłam na Namę, ze wparowała na „naradę” w najciekawszym momencie. A wątek Gourry – Lina mógł się jakoś zaostrzyć!
    Ten odcinek był tak bzdurny, że aż przywodzi na myśl niektóre epizody starych Slayersów.

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.