Toradora! 22
Ryuujiemu śnią się wydarzenia, które nie tak dawno miały miejsce podczas szkolnej wycieczki. To, co powiedziała Taiga zrobiło na nim takie wrażenie, że prześladuje go to nawet w snach. Nagle Ryuuji budzi się i wykrzykuje na głos jej imię. Na jego nieszczęście robi to przed całą klasą, gdyż miejscem, w którym smacznie sobie drzemał była szkolna ławka. Wszyscy jednak nie są aż tak bardzo tym zdziwieni. W końcu Taiga jest jego bliską przyjaciółką, więc to normalne, że się o nią martwi.
W tym odcinku dało się wyczuć lekkie zwolnienie tempa. Tak jak w poprzednim było pełno zaskakujących i emocjonujących momentów, tak w tym wszystko było bardziej stonowane. Jednak pewnie było to tylko małe wyhamowanie przed wielkim finałem, który będzie miał miejsce już za 3 tygodnie. Nie znaczy to jednak, że nie wydarzyło się nic ciekawego, bo wydarzyło się bardzo wiele.
Teraz, gdy Ryuuji poznał prawdę o tym, co czuje do niego Taiga, w jego głowie pojawił się straszny mętlik. Niby od zawsze kochał Minori, ale jednak towarzystwo Taigi najbardziej mu odpowiada. Przy niej czuje się swobodnie. Do tego bardzo się o nią martwił, gdy od dłuższego czasu nie przychodziła do szkoły i nie mógł się z nią skontaktować. Z tego wynika, że krok po kroku zaczyna zdawać sobie sprawę ze swoich prawdziwych uczuć. Z tego, że osobą, którą na prawdę kocha jest właśnie Taiga. Jednak Ami ma rację – jest on strasznym głupkiem. Taiga opowiedziała mu o tym, co zapamiętała z wypadku, który miał miejsce podczas wycieczki. Wyznała mu, że powiedziała wtedy do Yuusaku coś głupiego. Jednak nie pamiętała, czy był to sen, czy zrobiła to na prawdę. Ryuuji okłamał ją mówiąc, że rzeczywiście niósł ją Yuusaku, ale była nieprzytomna i nie mogła nic powiedzieć. Nie wiem jak długo Ryuuji chce ciągnąć to kłamstwo, ale na pewno do niczego dobrego to nie doprowadzi. Tym samym uciekł od konsekwencji, jakie niosły za sobą jej słowa. To, że Taiga nazwała to czymś głupim, nie znaczy, że rzeczywiście tak myślała. Jednak ona też nie chce być szczera i woli, by wszystko pozostało tak jak jest teraz. Nawet, jeśli jest to dla niej bolesne.
Jeśli chodzi o Ami i Monori, to obie też nie chcą nic zrobić w sprawie tego miłosnego czworokąta. Dlatego ostateczną decyzję najprawdopodobniej będzie musiał podjąć Ryuuji. Jednak by tak się stało, musi przestać grać rolę troskliwego tatusia i posłuchać, co podpowiada mu serce.





















Skomentuj
Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.