Toradora! 24
Ryuuji staje przed ważnym wyborem. Jeśli teraz nie podejmie decyzji to może żałować tego do końca życia. Dlatego wreszcie postanawia pobiec za Taigą. Nie wie dokładnie, co jej powiedzieć, gdy ją złapie, ale wie, że musi ją złapać. Razem z Minori wybiegają z klasy i szukają Taigi po całej szkole. Międzyczasie Minori wykrzykuje, że ona też kocha Ryuuji’ego. Jednak wiedziała o uczuciach Taigi, wiec wolała nie wchodzić jej w drogę. Przerodziło się to w wielkie nieporozumienie, choć sama mówiła Taidze, że jej szczęście zależy tylko od niej samej.
Opisywanie odcinków anime to nie jest taka prostą sprawa, jakby się mogło wydawać. Zwłaszcza, gdy trzeba napisać coś o takim odcinku jak ten. Przez niecałe 24 minuty działo się tyle, że sam nie wiem, od czego zacząć. Już po pierwszej minucie tego odcinka, słysząc słowa Minori, wiedziałem, że będzie to wyjątkowy epizod, a każda następna scena jeszcze bardziej mnie w tym utwierdzała. Atmosfera i emocje zmieniały się w niesamowitym tempie. Raz byłem przejęty powagą chwili, by za chwile śmiać się z Minori, która znów zrobiła coś zwariowanego. Tak jak to było na przykład z krwawiącym nosem. Jednak wreszcie w tym odcinku stało się to, co w końcu musiało się stać.
Taiga i Ryuuji wyznali sobie miłość. No dobra, prawie wyznali sobie miłość, bo przeszkodził im Yuusaku, ale oboje już dobrze wiedzą o swoich uczuciach. Scena na moście, była chyba najlepszą w całym epizodzie. Taiga z łzami w oczach mówi, by Ryuuji nigdy nie żałował tego, że żyje, a następnie sama wypycha go za barierkę. Sam nie wiedziałem czy mam się śmiać, czy płakać. O dziwo Minori też przyznała się do swoich uczuć, choć postanowiła nie wchodzić w drogę przyjaciółce i skupić się na swoim marzeniu, by zostać profesjonalnym graczem softballa. Jej płacz w mieszkaniu Ami może wskazywać, że jednak utrata Ryuujiego jest dla niej bolesna. Gdyby tylko wcześniej wyznał jej swoje uczucia… Ami zaś wciąż trzymała się dalszego planu, nie robiąc praktycznie nic konkretnego w tym odcinku.
Ale chwila, chwila! Nie jest to jeszcze ostatni epizod. Jeszcze sporo się może wydarzyć. Przecież nie było jeszcze sceny pocałunku, a bez niej seria nie może się zakończyć. Ryuuji i Taiga postanowili uciec z miasta. Było to spowodowane naciskiem ze strony ich mam. W sumie trochę zaskoczony byłem widząc matkę Taigi. Nie myślałem, że jeszcze pojawi się w serii. Jednak pojawiła się na moment i nie zrobiła za dobrego wrażenia. Chciała wymusić na córce, by z nią zamieszkała. Dlatego też Taiga i Ryuuji musieli uciec. Ucieczka nigdy nie jest za dobrym rozwiązaniem, więc ciekaw jestem jak to wszystko potoczy się w ostatnim już odcinku.











































20 marca, 2009 o 14:10:49
noo toradora to extra seia jak dla mnie mam jedno pytanko skad napisy polskie wzioles do tego odcinka tak wczesnie czy moze po japonsku ogladałeś
??
[Odpowiedz]
20 marca, 2009 o 14:16:31
Niestety japońskiego nie znam, a anime oglądam z angielskimi napisami.
[Odpowiedz]
20 marca, 2009 o 20:45:04
nie wiem czemu ale sadze że któryś z głównych bohaterów umrze. Mam nadzieje że się mylę bo wszyscy są ważni dla tego anime
[Odpowiedz]
20 marca, 2009 o 20:46:37
gdy zobaczyłem jaki to jest rodzaj anime to pomyślałem że badziew lecz po pierwszych odcinkach bardzo mi sie spodobało szkoda że już się kończy
[Odpowiedz]
21 marca, 2009 o 14:53:51
Rany boskie, dopiero co się zeszli a już mówią o ślubie? Jeez… Mam pytanie, czy dobrze zrozumiałam że Ryuuji przedstawił Taigę dziadkom jako swoją żonę?? Przecież prawnie jeszcze nie są, więc powinien ją przedstawić jako swą narzeczoną.
[Odpowiedz]
21 marca, 2009 o 15:52:57
Raczej nie wydaje mi się żeby ktoś zginął w tym anime. A jeśli chodzi o żonę, to faktycznie Ryuuji tak zaczął nazywać Teigę
.
[Odpowiedz]
21 marca, 2009 o 19:33:42
No nareszcie znalazłem chwile by obejrzeć, jeszcze bardziej się ucieszyłem ze już były napisy (Zawsze się to wtedy lepiej zrozumie
)
Tyle się działo i to w jakim tempie :
1. Wyjaśnienia „Poważnej Minori” dlaczego się tak zachowuje, jakoś mnie nie przekonały. Mi to wygląda ze ona coś jeszcze ukrywa. Może jakąś chorobę itp. (i tutaj przedmówca mógłby mieć racje)
2. Bardzo mnie zaskoczyła reakcja matki Ryuuji na to że dowiedziała sie że pracuje za nią
3. A z drugiej strony zachowanie Ryuuji też było bardzo dziwne, no ale fabuła już była napisana i na pewno w następnym odcinku będzie trochę więcej informacji o Yasuko i jej mężu (Oni byli w ogóle małżeństwem ?)
Zdrawiam
[Odpowiedz]
25 marca, 2009 o 11:54:42
A wogle to słyszałam na jakimś forum, że w tej scenie pod mostem według mangi powinien być pocałunek i że w anime go wycięli. Czy ja oglądam drugi clannad? Jeszcze może na końcu porodzą się małe dango??
[Odpowiedz]
25 marca, 2009 o 20:32:13
a jednak Pokaż ▼
[Odpowiedz]
25 marca, 2009 o 20:48:20
Proszę nie spoilerować!
[Odpowiedz]