Slayers Evolution-R 07
Dalsze nadrabianie opóźnień ^^’ Lina, Gourry i Pokota bawią się w szpiegów śledząc Ozel, która nagle zaczyna się bardzo dziwnie zachowywać. Amelia i Zelgadis tymczasem pilnują Radoka grając przy tym w szachy. Nagle jednak ich spokój zostaje przerwany.
Lina i jej drużyna zamieszkali w domu Radoka jako jego ochroniarze. Mieli chronić Radoka przed Zuumą, który miał zaatakować jego i Linę. Cała sytuacja nie podobała się synowi Radoka – Abelowi. Lina postanowiła śledzić Ozel mając nadzieję na znalezienie odpowiedzi na kilka zagadek. I tak Lina, Gourry i Pokota ruszyli bawić się w szpiegów podczas gdy Zelgadis i Amelia pozostali u boku Radoka by mieć na niego oko. Ozel wybrała się do miasta na zakupy a tam była obdarowywana przez sprzedawców darmowymi towarami. Nagle kobieta zauważyła stoisko z wazami. Na widok naczyń dostała ataku niekontrolowanej agresji i zaczęła je niszczyć. Na pomoc przerażonemu sprzedawcy przyszła Lina powstrzymując ją. Następnie, jako że tajne szpiegowanie przestało być już tajne, Lina postanowiła wprost wypytać Ozel o wszystko. Dziewczyna jednak nie mogła im zbytnio pomóc. Tymczasem w domu Radoka Amelia pokonała w szachy Zela po czym oboje ponownie zostali zaatakowani przez dwójkę mazoku – Gduzę i Duglda (czy tylko ja uważam ich imiona za idiotyczne?). Nie tylko Amelia i Zel mieli ręce pełne roboty, przed Liną i pozostałymi pojawił się wreszcie Zuuma. Rozpoczęła się ostra walka jednak koniec końców udało się odeprzeć Zuumę. Również Zel i Amelia uporali się ze swymi przeciwnikami.
I tak to się przedstawia, kolejny na A-C epizod Slayers Evolution-R po dłuższej przerwie. Kolejny bardzo średni epizod. Denerwujący synalek, Ozel przy praniu, denerwujący synalek, Ozel na zakupach, denerwujący synalek, Ozel… i reszta walczą! Wow, wreszcie akcja. Cóż z tego, Zuuma robi się już zwyczajnie nudny. Wpada co jakiś czas niczym Zespół R, obrywa i znika wciąż uparcie twierdząc że zwycięży. Ech, gdzież się podziewacie ciekawi przeciwnicy gdy jesteście potrzebni. Cóż, Zuuma i tak jest lepszy niż Gduza i Dugld. To doprawdy muszą być bardzo niskiej rangi mazoku, skoro nie potrafią sobie dać rady z samymi Zelem i Amelią. Nie żeby Zel i Amelia byli słabi, co to to nie, ale porównać wystarczy Gduzę i Duglda do takiego choćby Saygrama. To był mazoku jak się patrzy, potężny, siejący strach i naprawdę fajny. No ale to raczej za wysokie progi, był w końcu pomocnikiem Chaos Dragona a nie pierwszym lepszym mazoku jak ta dwójka, która aktualnie próbuje zabawiać nas swoim towarzystwem. Ostatecznie jednak odcinek skończył się czymś ciekawym. Czyżby tożsamość Zuumy została nam ujawiona? Do tego mamy także bardzo krótką a przy tym bardzo fajną scenkę z Xellosem. Więcej Xellosa!
















13 maja, 2009 o 10:12:57
„ktoś mówi o mnie?” ta, to było fajne. Odnoszę wrażenie, że w tej serii gadanie i wyjaśnianie przejmuje prym, bagatelizując akcję. a co do mazoku – hmm, jakośZel i Amelia podejrzanie kiepsko sobie radzą. Takie tandety jak ta dwója, to oni powinni zjadać na śniadanie!
[Odpowiedz]