VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 4.8/5 (5 głosów)
Eden of the East 01
15 kwi 11:36:24
Kategoria: Eden of the East | Napisane przez Kazio 5 komentarzy

snapshot20090415101815snapshot20090415102447snapshot20090415103030

Morimi Saki jest na szkolnej wycieczce w USA, ale odłącza się od całej grupy, by odwiedzić stolicę tego kraju i dom, który zamieszkuje prezydent. Gdy dociera na miejsce spostrzega, że Biały Dom nie jest taki, jaki sobie wyobrażała. Nie zniechęca ją to jednak przed rzuceniem kilku monet do znajdującej się tam fontanny. Na jej nieszczęście spostrzegają to policjanci, którzy pytają ją, co właśnie rzuciła. Nagle na środku ulicy pojawia się nagi chłopak trzymający w rękach telefon i rewolwer, którego o mały włos potrąciłby samochód.

Morimi Saki podczas wycieczki do Waszyngtonu spotka gołego mężczyznę z telefonem i pistoletem w rękach. Był to bardzo ciekawy sposób na rozpoczęcie całej tej historii. Pewnie z czasem dowiemy się, dlaczego Akira rozebrał się przed Białym Domem i to, czemu stracił całą pamięć. Było widać, że jego wspomnienia zostały usunięte przez sygnał, który wydobył się z telefonu. W tym momencie jakiś mężczyzna nazwał go „numer dziewięć” i używał tego samego urządzenia. Wydaje mi się, że Akira jest powiązany z jakąś rządową organizacją, ale w tym momencie ciężko to stwierdzić. Jednak nie sądzę by był terrorystą, albo miał coś wspólnego z przestępcami. Natomiast ogólnie terroryzm będzie ściśle powiązany z całą serią. Już na samym końcu tego odcinka widać, że jakaś rakieta uderzyła w Tokyo i był to najprawdopodobniej atak terrorystyczny.

Odcinek miał w sobie trochę humoru, który głównie powiązany był z latającym na golasa Akirą. Zabawnie się patrzyło na biedną Saki, która wiele razy była zawstydzona nagim mężczyzną. Całe szczęście nie było to za bardzo przesadzone, a tworzyło bardzo przyjemny dodatek.

Jeśli chodzi o sprawy techniczne to odcinek prezentował się wyśmienicie. Widać, że na jego produkcje idą sporę nakłady pieniężne. Zaskoczony byłem zatrudnieniem prawdziwych angielskich aktorów, którzy użyczyli głosów do tego anime. Dzięki nim nie musieliśmy słuchać łamiących sobie język japończyków. Rysunek i animacja też nie pozostawia wiele do życzenia. Są naprawdę dopracowane, a tła bogate w szczegóły. Nawet nie specjalnie raziła mnie grafika 3D. Całkiem ładnie wtapiała się w dwuwymiarowy rysunek.

Co tu dużo jeszcze pisać. Eden of the East zapowiada się bardzo obiecująco i z niecierpliwością oczekuje na następny odcinek. Szkoda tylko, że będzie ich jedynie 11.

Opening: FALLING DOWN w wykonaniu OASIS

Ending: futuristic imagination w wykonaniu school food punishment

Eden of the East 01, 4.8 out of 5 based on 5 ratings

5 odpowiedzi dla “Eden of the East 01” RSS icon

  1. Muzyka z openingu oraz endingu naprawdę ładne. Ale mówiąc szczerze animacja na op i ed nie jest zbyt… interesująca. (wystarczy spojrzeć na k on tam nawet w op i ed ciągle coś się dzieje) Grafika jest świetna. Historia wydaje się być ciekawa… Czego chcieć więcej? W przeciwieństwie do Ciebie, Kaziu ja uważam że 11 odcinków to w sam raz. Skoro będzie ich taka ilość, to może anime się nie zdąży popsuć i unikniemy filerów. Mam tylko nadzieję, że w naturalny sposób pokażą uczucia głównych bohaterów, a nie sztucznie, i że na samym końcu, albo i w trakcie, będą razem w strerroryzowanej Japoni xD

    [Odpowiedz]

  2. Mrau! Ten chłopiec jest cudowny, istne ciasteczko ^^
    Seria bardzo fajna, jeden z moich typów, który na szczęście nie okazał się chybionym.

    Chociaż anime zapowiada się świetnie to wydaje mi się, że to jakoś za szybko się dzieje. Ta dziewczyna jakoś zbyt chętnie pobiegła za tym chłopcem. Owszem jest uroczy, czarujący, a ona uznała go za księcia, ale jakoś tak… hmmm pewnie tylko marudzę:P

    [Odpowiedz]

  3. Z tymi 11 odcinkami chodziło mi o to, że ciężko będzie mi się rozstawać z tak dobrą serią. Wiadomo, jeśli mają dobry scenariusz na 11 epizodów, to nie ma sensu wpychać między to niepotrzebnych odcinków.

    [Odpowiedz]

  4. Hmm duży plus za prawdziwy amerykański :) a nie japoński-amerykański. Historia taka sobie. Oby to się rozwinęło.

    [Odpowiedz]

  5. Zajebongo. Tak lubię.

    [Odpowiedz]