Samolot, którym Akira i Saki lecą z Waszyngtonu do Tokio, powoli podchodzi do lądowania. W tym czasie Akira zauważa za oknem wciąż dymiące ruiny po ataku na to miasto. Widzi też inne podobne miejsca, ale wyglądają na dużo starsze. Saki tłumaczy mu, że powstały one w Nierozważny Poniedziałek. Na lotnisku Saki sprawdza na telefonie wiadomości i spogląda na zegarek. Nie ma szans by zdążyła na zaplanowaną rozmowę kwalifikacyjną. Do tego całe lotnisko jest strasznie zatłoczone z powodu ataku, który zniszczył również lecący samolot. Prawie nikt z pasażerów nie przeżył, co wprawia Saki w zdumienie, gdyż podczas Nierozważnego Poniedziałku nie było żadnych ofiar.
Mimo dość powolnego startu odcinek z każdą chwilą robił się coraz ciekawszy. Jak na razie nie ma co liczyć na zwartą, szybką akcję, ale mimo to seria potrafi trzymać w napięciu. Dość dziwne, bo ogólnie epizod był bardzo spokojny, a ja mimo to oglądałem go z dużym przejęciem. Co chwilę ukazywane były małe wyjaśnienia, jednak jak na razie ciężko złączyć je w jakąś większą całość. Nadal nie wiemy praktycznie nic o przeszłości Akiry, choć dowiedzieliśmy się co nieco na temat telefonu, który posiada.
Jak już było wiadome po zapowiedziach, Akira na swoim telefonie posiada sporą sumę pieniędzy, którą musi wydać. Sam fakt że musi, a nie że może ją wydać jest bardzo interesujący. Tak właśnie powiedziało mu coś, co zwie się Juiz. To coś potrafi spełnić każde życzenie posiadacza telefonu i pobrać za to odpowiednią opłatę. Zabicie trzech osób – 1 499 346 ¥, czyli około 51 325 zł. Patrząc na numery na telefonie, tych posiadaczy jest prawdopodobnie 12, a Akirze przypisany został numer 9. Dziwne, że posiadacze mogą przeglądać to, za co zapłacili inni. Dzięki temu udało się Kondo znaleźć naszego głównego bohatera. Akira zaś jeszcze nie bardzo potrafi obsługiwać się tym cudeńkiem.
Podobało mi się jak powoli Akira i Saki zbliżają się do siebie. Tworzą razem bardzo dobraną parę. Wyjątkowo przypadła mi do gustu scena, w której Akira na statku wyciągnął rękę, a Saki postanowiła z nim popłynąć. Było to bardzo ładnie ukazane, a do tego moment poprzedzała ciekawa rozmowa, w której Akira zaczął sobie co nieco przypominać.
Mimo wszystko wciąż trudno stwierdzić, w jakim kierunku zmierza to anime. Nie został jeszcze dobrze zarysowany główny wątek, więc nie mam pojęcia, co może wydarzyć się w przyszłym odcinku. Do tego jeszcze na końcu epizodu nie ma żadnej zapowiedzi, czyli widz zostaje sam ze swoją wyobraźnią.




























22 kwietnia, 2009 o 18:44:53
Osobiście polecam. Sam się przekonałem po oglądnięciu drugiego odcinka. To anime ma to coś co przyciąga przed ekran. Jest po prostu inne od tego co dotąd widziałem.
[Odpowiedz]
24 kwietnia, 2009 o 11:21:41
Z odcinek na odcinek robi się coraz ciekawsze, póki co czekam na reckę 3 epa ^_^
[Odpowiedz]
24 kwietnia, 2009 o 11:22:02
z odcinka na odcinek chciałam powiedzieć
[Odpowiedz]
25 kwietnia, 2009 o 16:49:02
Mam pytanie. Skąd mogę ściągnąć te anime od pierwszego odcinka?
[Odpowiedz]
25 kwietnia, 2009 o 18:18:17
takie rzeczy to nie na tej stronie…
[Odpowiedz]
25 kwietnia, 2009 o 19:57:56
@ Ann – takie rzeczy to tylko w erze
I pomyśleć że seria będzie taka krótka 11 epków,
Czekamy na reckę 3-go epa
[Odpowiedz]