VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 4.9/5 (10 głosów)

FullMetal Alchemist: Brotherhood 04

27 kwi 14:17:15
Kategoria: FullMetal Alchemist: Brotherhood | Napisane przez Dino

snapshot20090427144528snapshot20090427144554snapshot20090427144638

Trwa dochodzenie w sprawie zabójstw dokonywanych na Państwowych Alchemikach. Tymczasem Ed i Al poznają Shou Tuckera, słynnego specjalistę w tematyce chimer.

snapshot20090427144826snapshot20090427144923snapshot20090427145015snapshot20090427145037snapshot20090427145118snapshot20090427145147snapshot20090427145242snapshot20090427145357snapshot20090427145423

W stolicy doszło do kolejnego zabójstwa Państwowego Alchemika. Tym razem ofiarą tajemniczego mężczyzny z blizną na twarzy stał się Żelaznokrwisty Alchemik – Basque Grand. Tymczasem Edward i Alphonse przybyli na spotkanie z Mustangiem by zdać raport z pobytu w Lior. Ciekawił ich temat chimer po tym jak ostatnio spotkali jedną z nich. Mustang zaproponował im by spotkali się ze specjalistą w temacie chimer – Alchemikiem Łączącym Życia, Shou Tuckerem. Tucker zasłynął jako jedyny alchemik, któremu udało się stworzyć chimerę mówiącą ludzkim językiem. Teraz pozwolił swym gościom korzystać do woli z zasobów swej biblioteki. Przebywając w domu Tuckera Ed i Al poznali jego córkę Ninę i psa Alexandra. Podczas gdy oni uczyli się i bawili Tucker miał swoje własne problemy. Zbliżał się termin, gdy musiał przedstawić wyniki swych badań. W przypadku niepowodzenia straciłby swą licencję Państwowego Alchemika. Pewnego dnia Ed i Al po raz kolejny przyszli do domu Tuckera, tym razem jednak nikogo nie zastali. Dopiero po zejściu do laboratorium alchemika spotkali tam jego i jego nową chimerę mówiącą ludzkim językiem. Z początku olśniony dokonaniem Tuckera Ed nagle zdał sobie z czegoś sprawę. Poprzednia chimera Tuckera powstała w tym samym czasie kiedy opuściła go żona. Teraz, gdy powstała kolejna chimera, nigdzie nie było Niny i Alexandra. Wkrótce na scenę wkroczył mężczyzna z blizną, Scar, którego kolejnym celem był Alchemik Łączący Życia.

Tak oto po załamującym trzecim odcinku dostaliśmy naprawdę świetny odcinek czwarty. Od początku do końca ten epizod jest wspaniały, bez żadnych dziwnych zmian jak ostatnim razem. Teraz dostaliśmy czystą, doskonale przedstawioną historię. Szczerze mówiąc myślę, że wątek z Tuckerem wyszedł tu lepiej niż w pierwszym anime. Kiedy włączałem ten odcinek miałem tylko jedno życzenie. Chciałem żeby scena, gdy Ed rozpoznaje w chimerze Tuckera Ninę i Alexandra, wywołała u mnie ciarki. W poprzednim anime tak właśnie było za każdym razem gdy na ekranie pojawiały się wielkie oczy Eda a on sam boskim głosem Romi Paku wyjękiwał imię Niny. I tym razem było tak samo, świetny odcinek doczekał się świetnego zakończenia. Cała ta kulminacyjna scena była genialna, zwłaszcza że towarzyszyła jej piękna muzyka. Do tego wraz z tym epizodem rozpoczął się wątek Scara, zabójcy Państwowych Alchemików. Przyniesie on nam jeszcze wiele emocji. Naprawdę ten odcinek dostaje ode mnie ogromną pochwałę. Teraz można już zapomnieć o marności przedstawienia wątku Lior. Jest jednak w tym wszystkim jeden minus. Twórcy FMA: B opuścili wątek z Kopalnią Youswell. Ta część historii sama w sobie nie jest może jakoś specjalnie ważna dla fabuły jednak to tam poznajemy Yokiego. Tymczasem w FMA: B poznajemy go jedynie na zdjęciu. To moim zdaniem zdecydowanie za mało. Poza tym opuszczenie jakiegokolwiek etapu oryginalnej historii samo w sobie zasługuje na wielką naganę, miało bowiem być anime w pełni idące za mangą.

Podsumowując więc, odcinek z Tuckerem na wielki plus, brak odcinka z Youswell na minus. Ot taka równowarta wymiana się troszkę zrobiła.

P.S.
Czy Alexander na siódmym screenie nie wygląda bosko?

FullMetal Alchemist: Brotherhood 04, 4.9 out of 5 based on 10 ratings

11 odpowiedzi dla “FullMetal Alchemist: Brotherhood 04” RSS icon

  1. Czy świetny to bym polemizował. Na mnie i kilku znajomych śmierć Niny nie zrobiła tak wielkiego wrażenia co przy ‘pierwszej’ serii. Pomijając już fakt, że sceny te oglądam już po raz 3ci (czytam też mangę) to i tak Bones słabo radzi sobie w tym anime z ładunkami emocjonalnymi.

    Szybkie tempo akcji pasuje do Basary ale do takich odcinków jak ten – niespecjalnie. Ogólnie, najlepszy odcinek jak dotąd ale wciąż daleko od poziomu mangi.

    [Odpowiedz]

  2. Jeden z najgorszych motywów. Pamiętam, że jak oglądałem FMA zatrzymałem się na tym odcinku i przez jakiś czas nie mogłem ruszyć dalej z obrzydzenia. Mamy to za sobą już (mam nadzieję).
    Mimo to wciąż mam niedosyt. Ktoś potrafi powiedzieć, kiedy pojawi się jakiś motyw, który był tylko w mandze?

    [Odpowiedz]

  3. ja tam za to bardziej lubiłem wersje wcześniejszą w anime. W mandze też mi się podobała, ale już mniej a co za tym idzie ten mi średnio pasuje. Ale już i tak poprawa bo chociaż idą według mangi

    [Odpowiedz]

  4. A mi się podoba i wersja mangowa (czyli też nowoanimkowa) i wersja staroanimkowa. Chociaż jeśli porównywać obie serie anime to prawdą jest że poprzednia miała większy ładunek emocjonalny ale poczekajmy aż się ta nowa bardziej rozkręci.

    A obrzydzenie? Nie wiem z czym miałoby byc związane.

    [Odpowiedz]

  5. Jak na razie najlepszy odc. nowego FMA (szczególnie muzyka była bardzo klimatyczna), moim zdaniem skrócenie wątku Tuckera wyszło na dobre. Fajnie wyszło wprowadzenie Scara, podoba mi się jego nowe seiyuu – takie bardziej złowieszcze.

    [Odpowiedz]

  6. No nie wiem czy ten wątek został jakoś specjalnie skrócony. Po obejrzeniu odcinka zajrzałem do mangi i w sumie tam też to wszystko nie trwało zbyt długo, anime moim zdaniem po prostu wiernie w tym wypadku odwzorowało mangę ^^ A co do głosu Scara się zgadzam, brzmi chłopak bardzo fajnie ^^

    [Odpowiedz]

  7. Z perspektywy zaczynającego widza (nazwe sie Noobem FMA) :D

    Było dobre, nie jak 2 i 3 gdzie czułem jakby coś mi wycinali.
    Historia zgrana, poukładana, dramatyczna i przerażająca.
    A jednocześnie smutna. No no, a ja myślałem ze całe
    FMA to bardziej zabwana ciekawa historyjka, noi się
    pozytywnie rozczarowałem.

    jestem na TAK

    Zdrawiam :P

    [Odpowiedz]

  8. Oj uwierz mi, FMA jest bogate w dramtyczne wątki więc jeszcze nie raz się pozytniwe rozczarujesz ^^ Bardzo fajne w tej serii jest to, że perfekcyjnie łączy akcję, komedię i dramat. Tak jest w mandze i mam nadzieję że tak też będzie i tutaj.

    [Odpowiedz]

  9. Podchodziłam jak pies do jeża, w końcu obejrzałam. Zatem – jest lepiej. Nie ma wielkiego udziwniania na siłę. Co do tego konkretnego wątku… Cóż, ciężko było oglądać ten odcinek wiedząc, czym to się skończy. Słowa Tuckera „jutro się pobawimy, dobrze?” zabrzmiały bardziej potwornie, niż gdyby powiedział wprost, co zamierza. Więc nie zgodzę się tu z Kashimem, bo dla mnie to był odcinek pełen emocji.
    Ergo, odbraziłam się, oglądam dalej :]

    [Odpowiedz]

  10. Myślę że wielu widzów się po tym epku odbraziło ^^ I zgadzam się, ten tekst „jutro się pobawimy” zabrzmiał naprawdę mocno. Fajnie to wyszło ^^

    [Odpowiedz]

  11. Właśnie odświeżyłem sobie ten docinek. Kurde jednak wciąż kopie (pozytywnie)- zwłaszcza że nie widziałem pierwszej serii.

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.