VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 4.5/5 (6 głosów)

Bleach 220

20 maj 17:15:38
Kategoria: Bleach | Napisane przez Dino

snapshot20090520174318snapshot20090520174404snapshot20090520174438

Ostatnia z czterech walk o filary, w której zmierzyli się Madarame Ikkaku i Choe Neng Poww, zakończyła się zwycięstwem Arrancara. Na pomoc Ikkaku przybyli jednak Iba i Komamura. Teraz to właśnie kapitan siódmego oddziału Gotei 13 postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Chociaż w jego przypadku może zamiast słowa „ręce” bardziej pasowałoby „łapy”.

snapshot20090520174519snapshot20090520174551snapshot20090520174605snapshot20090520174617snapshot20090520174718snapshot20090520174902snapshot20090520174955snapshot20090520175101snapshot20090520175234

Gdy Yumichika pojął, że to Ikkaku przegrał swoją walkę, chciał mu natychmiast ruszyć z pomocą. Został jednak zatrzymany przez Hisagiego i Kirę, którzy wiedzieli że nie ma on szans z kimś, kto pokonał Ikkaku. Tymczasem sam Madarame mimo obrażeń wstał i chciał dalej walczyć z Powwem jednak nie był w stanie zagrozić swemu przeciwnikowi. Co gorsza w wyniku zburzenia jednego z filarów prawdziwa Karakura zaczęła wracać na swoje miejsce. Na szczęście proces ten został zatrzymany przez Ibę, który zjawił się nagle wraz z kapitanem Komamurą. Teraz to właśnie Komamura został przeciwnikiem Powwa jednak ten jednym ciosem posłał lisa w siną dal. Po tym Poww postanowił uwolnić swój miecz, Calderon, przyjmując formę wielorybo podobnego giganta. W tej postaci byłby rozniósł Ibę i Ikkaku jednak na pole bitwy na czas powrócił Komamura, który ponownie stanął do walki uwalniając swoje bankai, Kokujou Tengen Myou-ou. Teraz nastał czas starcia dwóch olbrzymów, które ostatecznie skończyło się zwycięstwem Komamury. Teraz, gdy czterech Fraccionów Barragana poległo, ich pana ogarnął gniew.

Ostatnia z walk o filary dobiegła końca i ponownie zwycięstwo odnieśli Shinigami, choć tym razem z pewnymi problemami, gdyż Ikkaku nie dał rady swemu przeciwnikowi bez uwalniania bankai. Prawdziwa zabawa zaczęła się więc, gdy wkroczył Komamura. Do tej pory widzieliśmy go w akcji tylko dwa razy podczas sagi Soul Society kiedy to wraz z Tousenem stawiał czoła Kenpachiemu a następnie zaatakował Aizena. Bądźmy jednak szczerzy, wtedy lisek nie pokazał zbyt wiele a jego bankai zostało ledwie ukazane. Tym razem było inaczej i zarówno sam kapitan jak i jego wielki samurai dali ładny popis. Bardzo fajnie wyszło samo uwalnianie bankai Komamury, naprawdę robi to wrażenie. Do tego zakończenie walki zostało okraszone bardzo fajnym, nowym motywem muzycznym, pochodzącym prawdopodobnie z soundtracku do trzeciego filmu kinowego. Utwór ten bardzo dobrze wpasował się w walkę dwóch olbrzymów gdyż sam sprawia wrażenie pełnego mocy i w jakiś sposób wielkiego. Do tego jestem zdania, że Komamura zasłużył sobie na taki miły bonusik. Poza samą walką fajnie wypadli w tym epizodzie także Yumichika i Iba. Myślę, że ten drugi powinien dostać wreszcie swoje pięć minut, ponieważ wydaje się ciekawą i silną jak na porucznika postacią a do tej pory nie miał jeszcze okazji się wykazać. Teraz co do minusów to ja zapisuję na koncie tego odcinka dwa. Po pierwsze wygląd Powwa w resurreccion. Moim zdaniem wygląda on po prostu okropnie, wielkiego, wielorybiego resa można było narysować dużo lepiej. W normalnej formie Poww wyglądał całkiem ciekawie ze względu na swoją dziwną budowę ciała. Jego uwolnienie to jednak totalna porażka. Po drugie natomiast, i zarazem ostatnie, „zabawna” scena z Matsumoto i Hitsugayą. Lubię komediowe akcje Matsumoto ale tym razem nie trafiło to ani z poziomem ani z wyczuciem czasu. Jeśli w ten sposób twórcy anime chcieli troszkę przedłużyć odcinek to myślę, że już lepszym wyjściem byłoby pokazanie jeszcze kilku zszokowanych twarzy Shinigamich lub Arrancarów. Na koniec wrócę do samego początku tego odcinka. Jeszcze przed openingiem zaserwowano nam szybkie streszczenie historii w wykonaniu Ichigo. Zastanawiam się po co i dlaczego. Czyżby użyczający swego głosu Truskawce Masakazu Morita narzekał, że ostatnio prawie w ogóle nie występuje?

Bleach 220, 4.5 out of 5 based on 6 ratings

2 odpowiedzi dla “Bleach 220” RSS icon

  1. Odcinek niezły, nie tak dobry jak poprzedni ale trzyma wysoki poziom. Nareszcie doszliśmy do końca nawalanek o filary, ban kai Komamury rzeczywiście robi wrażenie. Sam poww strasznie mnie wkurzał i szczerze żałuje że lis go nie pochalstał na kawałki, hehe
    Świetnie znowu grała muzyka podczas odcinka, szczególnie podczas rozmowy Iby i Ikkaku o bankai, wtedy to naprawde dreszcz mnie złapał. Jedynym minusem może być ten nie wiadomo-komu-potrzebny wstęp przed openingiem. Chyba nie mieli czego wepchąć, żeby wyszło im to 24 minuty.
    Podsumowując odcinek trzyma poziom i nie ma za bardzo sie czego czepić. Nic tylko czekać na następne :D

    [Odpowiedz]

  2. Komamura Taichou!
    Postawny z niego kitsune.

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.