VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 4.8/5 (8 głosów)

FullMetal Alchemist: Brotherhood 08

25 maj 17:19:14
Kategoria: FullMetal Alchemist: Brotherhood | Napisane przez Dino

snapshot20090525175521snapshot20090525175550snapshot20090525175608

Ed i Al zwiedzają Piąte Laboratorium. Niestety jednak ich wycieczka zostaje przerwana przez niezbyt gościnnych ochroniarzy, przez co nie obejdzie się bez walki. Tak więc przed nami Ed vs. 2in1 oraz Al vs. psychol z tasakiem. Musi być mocno!

snapshot20090525175723snapshot20090525175801snapshot20090525175847snapshot20090525175929snapshot20090525180059snapshot20090525180146snapshot20090525180342snapshot20090525180405snapshot20090525180523

Po rozdzieleniu się na terenie Piątego Laboratorium, Edward i Alphonse natrafili na przeciwników, z którymi musieli się zmierzyć. Na drodze Eda stanął uzbrojony w miecz, zakuty w zbroję mężczyzna o przydomku Numer 48. W czasie walki Ed zorientował się, że jest to pusta zbroja, tak jak w przypadku Ala. Numer 48 przedstawił się jako Slicer, skazany na śmierć morderca, którego duszę umieszczono w zbroi. Slicer wyraźnie górował nad Edem jednak temu udało się pozbawić go głowy. Okazało się wtedy, że w zbroi znajdowały się dwie dusze braci morderców. Mimo wszystko ostatecznie Edowi udało się pokonać swych przeciwników. Al tymczasem mierzył się z Numerem 66, który również okazał się być duszą zamkniętą w zbroi. Duszą należącą do rzeźnika o pseudonimie Barry The Chopper. Barry zaszczepił w Alu wątpliwości, wmawiając mu, że tak naprawdę nie jest człowiekiem a wszyscy dookoła go okłamują. Rozkojarzony Al mógł zostać zabity, jednak na pomoc mu przyszli Maria i Denny. Ed tymczasem spotkał się twarzą w twarz z Lust i Envym, którzy wykończyli Slicera. Jak dowiedział się Stalowy, jest on dla tajemniczych nieznajomych cenną ofiarą.

Nie wiem jak Wam, ale mi strasznie szybko przeleciał ten odcinek. Byłem zaskoczony, gdy zaczął się ending. To jednak tylko dowód na to, jak bardzo ten epizod wciąga. Tak właśnie rzeczywiście jest, od początku do końca trudno oderwać wzrok od ekranu. A spora w tym zasługa dwóch nowych postaci bo zarówno Slicera jak i Barryego naprawdę miło się ogląda. Opanowany, samurajski zabójca i szalony rzeźnik z tasakiem w łapie. Tyle, że o ile ten pierwszy szybko swą rolę zakończył, o tyle drugi może się jeszcze pojawić, któż go tam wie. Poza tym, wracając do Slicera, szczególnie lubię jego walkę z Edem w wydaniu mangowym, bo takie rysunki jak tam to miód dla oczu. Na niektóre panele ze Slicerem przyjmującym różne ciekawe pozy mógłbym się wgapiać bez końca. W anime jednak wszystko również wyszło zadowalająco. To co jednak liczę na minus, to pewien błąd w użyciu muzyki. Kiedy Ed pokonał już drugiego z braci Slicerów dramatyczna muzyka wciąż grała mimo że jedyne, co obserwowaliśmy, to spokojna rozmowa. Strasznie mnie to raziło. Oczywiście po chwili odcinek przeskoczył do starcia Ala i Barry’ego i muzyka znów pasowała, jednak wolałbym, żeby na moment rozmowy ją wyciszono, zamiast zostawiać bez przerw. To jednak jedyny minus, jaki mogę wytknąć temu epizodowi. Kolejną rzeczą jest to, że znowu pojawiła się krótka scenka już po endingu. Możliwe, że teraz będzie to już standard. I to podsunęło mi pewną myśl. Ci, którzy czytają mangę, wiedzą że na końcu każdego tomu są krótkie, bonusowe, super zabawne historyjki z bohaterami serii. Myślę, że fajnie by było, gdyby pojawiały się one na końcu kolejnych odcinków anime, coś w stylu Shinigami Cup Golden w Bleachu. No, ale skoro do tej pory ich nie było, nie ma chyba co liczyć, że się to zmieni. Wracając do fabuły to, jak widzimy po zapowiedzi, czeka nas teraz motyw z niedowierzającym w swoją ludzkość Alem. Szczerze mówiąc jakoś nigdy za tą częścią historii specjalnie nie przepadałem, ale zła też nie jest, a wagę swoją ma, więc się nie czepiam. Chciałbym jeszcze tylko dodać, że szybko posuwamy się naprzód, gdyż wraz z tym odcinkiem zaczęliśmy czwarty tom mangi. Oczywiście opuszczając po drodze choćby akcję w pociągu (szczególnie szkoda płomiennego wejścia Mustanga) lub też kopalnię, jednak mimo to przyspieszenie jest tu spore.

FullMetal Alchemist: Brotherhood 08, 4.8 out of 5 based on 8 ratings

10 odpowiedzi dla “FullMetal Alchemist: Brotherhood 08” RSS icon

  1. Dobry dobry odcinek. Natomiast to co nie dobre dopiero w nastepnym. Gezz Pamiętam, że przez całą serię nienawidziłem alfonsa, a pod koniec nienawiść sięgnęła zenitu. Ta postać jest po prostu tragiczna i to nie w sensie lirycznym.
    Bardzo fajnie zrobiona walka Eda i 48. Ten slasher miał świętną technikę.
    I mam pytanie. Envy jest facetem czy kobietą wreszcie?

    [Odpowiedz]

  2. Envy jest z tego co pamiętam hermafrodytą. Tylko w pierwszym anime był facetem.

    [Odpowiedz]

  3. W sensie, że jest dwupłciowy? Ech .. i pomyśleć ze trudnych słów uczysz się w galeriach z obrazami. Pamietam jedną taka dziwaczna wystawę…

    [Odpowiedz]

  4. Nie wnikam coś oglądał ale tak, Envy nie ma określonej płci. Taki ślimak winniczek z niego xD

    [Odpowiedz]

  5. Te scenki po Endingu są super, najpierw „zagubiona śrubka”, a teraz z „żoną”. I to jeszcze po takim odcinku kiedy emocje nie opadły trafia się taki gag że szło spać z krzesła „Mina Mustanga bezcenna” ;-)

    [Odpowiedz]

  6. Zmiana stanowiska i ikona się gubi :P

    [Odpowiedz]

  7. nie zgodzę się. Al jest fajny. A w Mandze często daje czadu :D

    [Odpowiedz]

  8. Też lubię Ala. I prawda, w mandze czaduje więc i w tej serii będzie ^^ Tylko ten motyw z jego deprechą po rozmowie z Barrym jakiś taki niespecjalny jak dla mnie.

    [Odpowiedz]

  9. Oby… bo po pierwszej serii miałem go naprawdę dość.

    [Odpowiedz]

  10. No cóż, w mandze jest fajniejszy więc i tu będzie, o to jestem spokojny ^^

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.