VN:F [1.7.2_963]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 4.7/5 (3 głosów)
K-ON! 09
30 maj 16:23:32
Kategoria: K-ON! | Napisane przez Kazio

snapshot20090530141537snapshot20090530141648snapshot20090530141837

Długo wyczekiwany, potencjalnie nowy członek klubu muzycznego wreszcie się zjawia. Yui i Ritsu sadzają Azusę przy stoliku i od razu zaczynają bombardować pytaniami. Okazuje się, że chodzi ona do klasy 1-2 i umie trochę grać na gitarze. Jak się szybko okazuję Azusa mówiąc „trochę” starała się być skromna. Jej zdolności znacznie przewyższają zdolności Yui, a wstąpienie do klubu traktuje bardzo poważnie. Niestety szybko zauważa, że ten klub muzyczny nie jest taki jaki sobie wyobrażała.

Mio miej się na baczności, bo masz teraz bardzo poważną rywalkę! Azusa, a raczej Azu-nyan, pewnie podbiła serce niejednemu fanowi. Ja sam byłem zauroczony na jej widok, ale było to wciąż za mało, by odebrać Mio zaszczyt mojej ulubionej bohaterki tego anime. Jednak w paru chwilach te dwie postacie były ukazane razem i było to coś super słodkiego. Niestety poza tymi chwilami w odcinku nie pojawiło się nic wyjątkowo ciekawego.

Miałem wrażenie że był to jakiś moeowy recap z całej serii, tylko że tym razem wszystko przedstawione z udziałem Azu-nyan. Tak jak wcześniej na widok tych scenek zazwyczaj się śmiałem, tak teraz zdołałem wykrzesać z siebie jedynie drobny uśmieszek na twarzy. Niestety widz po obejrzeniu tylu epków K-ONa już dość dawno przedawkował ilość dopuszczalnego moe. Zdecydowanie wolałbym zobaczyć coś nowego w tej serii, a nie w kółko to samo. Albo przynajmniej niech porządnie zajmą się muzyką, która powinna być najważniejsza w serii o klubie muzycznym.

Jednak wracając do Azu-nyan, to ten odcinek dość słabo ją przedstawił. Ja odniosłem wrażenie, że jest ona po prostu młodszą i może trochę bardziej śmiałą wersją Mio. Tak jak reszta postaci jest bardzo wyrazista, tak ona jakoś odstaje od nich. Może przyszłe odcinki trochę lepiej nam ją przedstawią. Jednak pewne jest to, że Azu-nyan zagoni nasze bohaterki do ćwiczeń i pewnie już nie długo będziemy mieli okazję usłyszeć jakiś dobry kawałek. Ale chwila, chwila, znów wakacje? Obóz treningowy? Ehhh… czyli kolejna porcja moe.

Fajnie, że Azu-nyan nie była  zdyskryminowana i została wklejona do opeingu. W końcu klub składa się teraz z 5 członków.

18 odpowiedzi dla “K-ON! 09” RSS icon

  1. O tak nawet ja któremu aż tak Moe nie przeszkadza stwierdzam, że było tego tu za trzęsienie.
    prawdopodobnie ci co mieli rzucić K-On! i się wstrzymywali. Po tym epie już będą wiedzieli czy brnąć dalej :P

    A mi sie bardzo podobało, takiego zwariowanego odcinka dawno nie było.
    Yui-sempai przechodziła samą siebie. Azu-naya w roli domowego kotka do przytulania.

    Miejmy nadzieje że nowy meber K-ON wprowadzi trochę rygoru w ten kafejkowy klub ;-)

    [Odpowiedz]

  2. Moe moe Kyun-nyaaa ^-^

    [Odpowiedz]

  3. Przeróbka openingu wyszła naprawde fajnie i podoba mi się zarówno pomysł jak i wykonanie.

    Sam odcinek? Po poprzednim nie spodziewałem się po Azusie zbyt wiele ale myliłem się, to fajna postać. Podobał mi się początek epka i ten mały ochrzan, który sprezentowała pozostałym dziewczynom. Azusa zrobiła to, co sam chciałbym zrobić. Wreszcie ktoś spróbował wbić do głowy im do głowy, że klub muzyczny polega na muzyce a nie na herbacie ciasteczkach. Podłączyła się pod to Mio za co jej chwała. I gdy już miałem nadzieję na to, że coś się teraz zmieni za sprawą Azusy, te idiotki przyprawiły jej uszy, napchały ciastem i nadały jej najgłupszą i najbardziej denerwującą ksywkę świata. Za każdym kolejnym razem gdy słyszałem to debilne „Azu-nyan” myślałem że zaraz nie wyrobię. A tu jeszcze Kazio okrutnik strzela tym co chwile w opisie xD Pani Sawako z mojej ulubionej bohaterki jest na najlepszej drodze do stania się najmniej lubianą gdyż wszystko co Azusa zbudowała ona burzyła wpadając na herbatkę i przynosząc kolejne idiotyczne stroje, w których ja jakoś już od samego początku nie widzę niczego fajnego czy słodkiego. Podobały mi się Azusa, Mio i Yui i teraz resztki nadziei wiążę właśnie z nimi. Azusa i Mio naprawdę chcą grać a Yui wyraźnie nie chce być gorsza od Azusy więc też powinna się przyłożyć do treningu. Mugi, choć wcześniej fajna, teraz już mnie tylko wkurza. Z nią akurat żadnych nadziej nie wiążę. Ritsu natomiast jakoś robi się coraz mniej zabawna a wcześniej była taka fajna, śmieszna i pełna energii. Będę oglądał dalej ale już chyba dam sobie spokój z oczekiwaniem na zmianę na lepsze. Ten odcinek pokazał że nawet jeśli coś zaczyna iść w dobrą stronę to w końcu i tak wszystko zostaje bez zmian. Jeśli dziewczyny nie wezmą tyłków w troki to tylko Azusy będzie mi szkoda bo ona akurat naprawdę chce grać i się rozwijać podczas gdy reszta nie robi nic.

    Mio powiedziała na koniec, że najważniejsze to czerpać zabawę z gry. To prawa, to jest najważniejsze. Tyle że one prawie w ogóle nie grają więc o czym my tu mówimy. Rozumowanie ma Mio dobre ale źle przyłożone niestety.

    [Odpowiedz]

  4. A mi się akurat podoba Azu-nyan :)

    [Odpowiedz]

  5. Masz spaczony gust xD Żartuję oczywiście, sprawa gustu. Mnie osobiście strasznie jednak ta głupia ksywka denerwowała. Chciałbym żeby już do niej nie wracali.

    [Odpowiedz]

  6. Wreszcie gdzieś wrucili 9 ep i mogłem obejrzeć. Jest naprawde dobry!. Pierwsze co mnie uderzyło pozytywnie w tym to wzorowo zaktualizowany opening. Dobra robota. Azusa zrobiła z Yui jeszcze większą niezdarę swoją grą. W sumie to było do przewidzenia że będzie tak wymiatać ale i tak świetnie się oglądało. Na scene ze swoimi demonicznymi pomysłami musiała oczywiście wkroczyć Sawako sensei (yes!). Musze powiedzieć że zupełnie mnie rozwaliła scenka gdy Yui dawała i zabierała ciastko Azusie a potem ten komentarz: „Ale fajnie!”. Nieźle się uśmiałem. Troche mnie przeraziło że role Moe może przejąć nowa gitarzystka ale na szczęście obawy się rozwiały. (Mio to jedyne prawdziwe Moe Moe Kyun :) ) Jedyny minus to to że jak już dziewczyny zaczynają grać to pokazuje się wszystko tylko nie grające. Jednak to za mało żeby powiedzieć o K-ON co innego niż super :D

    [Odpowiedz]

  7. A no właśnie. Powinny sie wreszcie wziąć za prawdziwą gre a nie za żarcie ciasta. I tak ten festiwal co sobie obiecywały jest już niemalże niewykonalny.

    [Odpowiedz]

  8. Te ich plany z koncertem na tej uber duper scenie? Pfff jasne, gdybym dziś powiedział że pojutrze będę papieżem byłoby to równie realne. No chyba że w ostatnim epku będzie przeskok o ileś tam lat do przodu kiedy już dojrzalsze dziewczyny po tym jak naprawdę wzięły się do roboty realizuję swe marzenie. No ale to tylko moe komedyjka, bez kszty pracy i konsekwencji dziewczyny zostaną mega gwiazdami przebranymi za majdy i popijającymi herbatkę na koncertach. Mam jeszcze nadzieję, że znowu będę autentycznie odczuwał przyjemność z oglądania tej serii tak jak podczas pierwszych epków. A jeśli tak nie będzie powtórzę sobie chyba „Becka” żeby przypomnieć sobie jak naprawdę wygląda muzyczne anime. No ale co tu porównywać, „K-ON!” i „Beck” to inna liga zarówno pod względem gatunkowym jak i jakościowym.

    [Odpowiedz]

  9. Beck? szlag, nie znam ale ze mnie noob. Ale to niestety fakt – K-ON nie jest już taki fajny jak na poczatku

    [Odpowiedz]

  10. Baaaardzo polecam Ci zapoznać się bliżej z „Beckiem”. Świetne anime, wciąga potwornie (ja obejrzałem w dwa dni a ma 26 epów) i zapewnia mnóstwo przyjemności z oglądania. Niżej wklejam link do openingu, który uważam za jeden z najlepszych ever. Genialny opening do genialnej serii ^^
    LINK

    [Odpowiedz]

  11. Oo no widze że warto obejrzeć :D Ja i tak wole obejrzeć szybko bo jak sie rozwlekam z oglądaniem to nie jest juz fajnie. Honey and Clover tez ostatnio obejrzałem w 2 dni, świetne było.

    [Odpowiedz]

  12. Dino, obajrzałem dotąd 3 epy jestem w trakcie 4. To jest genialne!!! Dozgonna wdzięczność!

    [Odpowiedz]

  13. Heh, spoko, polecam się na przyszłość ^^

    [Odpowiedz]

  14. E tam rzucam K-ONa chyba. Ni ejetsem w stanie wykrzesać niczego pozytywnego o tym jak myśle o Becku. 15 ep :D

    [Odpowiedz]

  15. No bez przesady. K-ON momentami posysa, ale ogólnie jest spoko.

    Teraz mnie złapał animowy głód. Skończyłem „Now and Then, Here and There” i nie wiem za co się zabrać.

    Widział ktoś może Arię ? Bo tak się zastanawiam, czy za to nie chwycić.

    [Odpowiedz]

  16. Skończyłem “Now and Then, Here and There” i nie wiem za co się zabrać.

    czyli – Adventure, Drama, Fantasy, Sci-Fi, Military
    może tak:
    Adventure, Drama, Romance, Sci-Fi – Xam’d: Lost Memories, Eureka Seven
    Adventure, Drama, Fantasy – Juuni Kokuki, Seirei no Moribito

    No ale zbaczamy troszkę z tematyki (niema forum i trzeba sobie jakoś radzić )

    wracając do tematu
    @barnik – czasem zbyt duże wymagania doprowadzają do niedosytu. Ja chciałem właśnie takie anime .
    Lekką komedie szkolną z muzyka w tle i jestem oczarowany takimi odcinkami ;-)

    Zdrawiam

    [Odpowiedz]

  17. Aria? Jeżeli chcesz spokojne anime, w którym niewiele się dzieje, ale jest przyjemnie, to tak, bierz.

    [Odpowiedz]

  18. Wiem wiem Dankan, czasem trzeba się porelaksować przy czymś lżejszym, ale Beck we mnie uderzył poprostu tak że narazie ani mi się śni patzeć na jakiekolwiek inne anime dopóki tego nie skończe. Pozatym świetny do tego OST jest.

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.

Jeśli chcesz mieć swój własny awatar na stronie, zarejestruj się w portalu Gravatar.