Ed i Al zdecydowali się odwiedzić swojego mistrza. Wcześniej jednak będą musieli zatrzmać się gdzie indziej na życzenie jadącej z nimi Winry. Tymczasem Hughes dokonał bardzo ważnego odkrycia, co niestety drogo go kosztowało. Oto odcinek, po którym fani FMA pogrążyli się w żałobie.
Roy wspominał czasy wojny w Ishvarze, gdzie walczył u boku Maesa. Wtedy to postawił sobie za cel wdrapanie się na sam szczyt armii i zajęcie miejsca Kinga Bradleya. Tymczasem Ed, Al, Hughes i Armstrong główkowali nad sprawą tajemniczego Piątego Laboratorium i wydarzeń, które miały tam ostatnio miejsce. Nagle w szpitalnym pokoju Eda pojawił się kolejny gość, sam King Bradley. Doradził on naszym bohaterom, żeby trzymali wszystko w sekrecie i nie ufali nikomu, ponieważ ciężko jest odróżnić przyjaciela od wroga. Gdy Bradley odszedł zjawiła się Winry, która kupiła braciom Elric bilety na pociąg, mający zabrać ich do Dublith, miejsca, gdzie mieszka ich mistrz. Kiedy jednak Winry zorientowała się gdzie leży cel ich podróży, postanowiła zabrać się z nimi by po drodze odwiedzić Ruch Valley, miasto będące mekką protetyków. Wkrótce cała trójka ruszyła w drogę, Hughes zaś wrócił do pracy, gdzie dokonał wielkiego odkrycia. Zanim jednak zdążył się nim z kimkolwiek podzielić zjawiła się Lust, z zamiarem odebrania mu życia. Hughes, choć ranny, zdołał ją unieszkodliwić i uciec by z budki telefonicznej spróbować skontaktować się z Mustangiem. Zanim jednak zdążył się z nim połączyć zagrożenie wróciło, tym razem w postaci Envy’ego, który pojawił się pod postacią Marii a po chwili przemienił się w Gracię. Podpułkownik nie był w stanie zaatakować kogoś, wyglądającego jak jego ukochana żona. Maes Hughes zginął. Został pośmiertnie awansowany o dwa stopnie, zostając generałem brygady. Po pogrzebie swego przyjaciela, Mustang postanowił dopaść jego zabójcę. Cennych wskazówek udzielił mu Armstrong. Miał też jedną informację od Hughesa. „Armia jest zagro…”.
Stało się. Ulubieniec mas, jedna z moich ulubionych postaci z anime i mangi w ogóle, zginął. Ci, którzy znają już te wydarzenia, raz jeszcze musieli przeżywać jego śmierć, która niezmiennie boli. Ci, którzy ich nie znają, mogą być teraz w lekkim szoku. Tak, w tym shounenie ulubieńcy fanów giną jak zwykli śmiertelnicy. Tu nie ma patyczkowania się i słodzenia widzom. Szkoda mi strasznie Hughesa. Nie tylko jest świetną postacią ale także jest postacią, której rola właściwie dopiero sie rozkręcała. A przynajmniej tak to wyglądało. Tymczasem tak naprawdę szybko musiała się zakończyć. Jest to dla mnie zdecydowanie jedna z najsmutniejszych śmierci, jakie widziałem w anime. Również jego pogrzeb jest bardzo smutny, głównie za sprawą Elicii oraz deszczu, który zaczął nagle padać już po ceremonii.
Cześć Ci, generale brygady Hughes.
Mimo wagi tego wydarzenia wypada jednak napisać także kilka słów o innych. Tak więc ruszamy teraz do Dublith. A, przepraszam, najpierw do Rush Valley. Co nas tam czeka? Jaki jest tajemniczy mistrz Eda i Ala, którego obaj tak bardzo się boją? Dowiemy się zapewne juz wkrótce.
P.S.
Mam nadzieję, że wybaczycie mi takie skupienie się na osobie Hughesa jeśli chodzi o screeny. To ostatni odcinek z nim więc chciałem mu oddać trochę miejsca.
















09 czerwca, 2009 o 10:12:35
Nienawidzę tego odcinka ;(
[Odpowiedz]
09 czerwca, 2009 o 12:29:11
Odcinek był naprawdę dobry, a poprzedni nam dał tyle humoru że nikt by się nie spodziewał takiego zwrotu akcji i dramatu.
ale mam pewne ale …
Najpierw Dino Chrapną coś o prawdziwych emocjach, później Noli palną pewien tekst. I jeżeli dodać do tego preview
niestety całe zaskoczenie tego epka poszło w piach. Owszem było dramatycznie i podobało mi się bardzo, ale dzięki temu zaskoczeniu mogło być jeszcze lepiej
Proszę o mniej szczegółów !!
Wiem że jest ciężko jak się góry zna wydarzenia, no ale w takich momentach to jest bardzo ważne
Zdrawiam
[Odpowiedz]
09 czerwca, 2009 o 13:23:33
Ja tylko napisałem że będzie emocjonująco…
[Odpowiedz]
12 czerwca, 2009 o 20:26:10
Tak jak patrze to świetnie zrobili te epy, bardzo wiernie do mangi
Sam teraz dostałęm szajby na punkcie mangi Full metala i oglądam tego ile moge
[Odpowiedz]
13 czerwca, 2009 o 00:06:12
Co do mangi to ja jestem na bieżąco z polskim wydaniem czyli aktualnie stoję na tomie 15. W tym miesiącu ma wyjść 16. Zastanawiam się kiedy anime przegoni polskie wydanie. Bo pewnie przegoni. A niezbyt mi się to widzi, potem będzie mniej zabawy z czytania mangi a wolę się bardziej bawić przy niej niż przy anime. Co do ścisłości FMAB z mangą to rzeczywiście anime bardzo mocno trzyma się pierwowzoru. Jedynie trzy pierwsze odcinki były odstępwstwem. Pierwszy to był w 100% filer, drugi był za szybko i poprzestawiany a trzeci był strasznie źle poprzerabiany. Potem jednak wszystko ładnie już leci.
[Odpowiedz]
13 czerwca, 2009 o 23:37:55
o tym mówie
[Odpowiedz]