VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 3.3/5 (6 głosów)

Bleach 223

10 cze 19:42:58
Kategoria: Bleach | Napisane przez Dino

snapshot20090610192229snapshot20090610192320snapshot20090610192334

Oomaeda wciąż męczy się z Nirgge. Gorsze jednak jest to, że ta walka straszliwie męczy nas – widzów. Inaczej niż pojedynek Soifon i Ggio. Okazuje się bowiem, że obie strony nie walczyły wcześniej całkiem na serio.

snapshot20090610192541snapshot20090610192729snapshot20090610192749snapshot20090610192810snapshot20090610192848snapshot20090610193052snapshot20090610193209snapshot20090610193259snapshot20090610193315

Oomaeda pobiegł na pomoc Soifon jednak tej niezbyt się to spodobało. Mimo jej postawy widać było wyraźnie, że kapitan drugiego oddziału Gotei 13 ma problemy ze swoim przeciwnikiem. Ggio napierał na Soifon a tymczasem Oomaeda wciąż nie zakończył swojej walki z Nirgge. Tak jak ostatnim razem porucznik znowu zbierał cięgi jednak udało mu się unieszkodliwić Arrancara, używając do tego jego własnej siły. Zdążył w samą porę, by uratować życie swej pani kapitan, która została dosłownie przyparta, a raczej przybita, do muru. Przy próbie ratowania Oomaeda sam prawie stracił życie jednak uszedł cało z opresji dzięki interwencji Soifon, której znowu nie spodobała się pomoc jej porucznika. Doszła jednak do wniosku, że czas już zakończyć zabawę i pokazać Ggio swą prawdziwą siłę. W między czasie Oomaeda zdążył, wreszcie, pokonać Nirgge. Ggio zdenerwował się, że Soifon go lekceważy, i ukazał prawdziwą formę swego resurreccion – Tigre Estoque El Sable. Nie zdążył się jednak nacieszyć przemianą gdy Soifon pozbawiła go życia, dwukrotnie, od przodu i od tyłu, żądląc go w płuco. Shinigami nie będą jednak mieli czasu żeby odetchnąć. Kolejnym przeciwnikiem Soifon i Oomaedy ma być sam Barragan.

No, pozmieniali nam trochę wydarzenia z mangi, pozmieniali. I to na gorsze niestety. Pamiętacie jak na końcu ostatniego odcinka Nirgge oberwał w łeb i padł na ziemię? W mandze wtedy właśnie umarł. Twórcy anime najwidoczniej uznali, że nie jest to dość fajne i postanowili przedłużyć mu życie. Niezbyt im to jednak wyszło. Każda kolejna chwila walki Oomaedy i Nirgge była już tylko coraz bardziej głupia, bezsensowna i totalnie niestrawna. Widać od razu, że autorzy po prostu nie mieli pomysłu na to, co chcą zrobić. W konsekwencji wygląda to mniej więcej tak: Nirgge pada, Oomaeda biegnie do Soifon, znowu walczą, Nirgge pada, Oomaeda biegnie do Soifon, znowu walczą, Nirgge pada… Ludzie, zwracam się tu do twórców tego anime, czy Wy w ogóle zastanawialiście się nad tym, co robicie, kiedy pisaliście scenariusz do tego odcinka? Wydaje mi się, że nie. To jest trochę tak, jakby kilka osób napisało sobie po jednej scenie a potem to połączyli tak żeby leciały jedna za drugą. A że się cały czas powtarza to samo? Mniejsza o to, jakoś to będzie… Ta, jasne. No ale jest jeszcze druga walka czyli pojedynek Soifon i Ggio. Zdecydowanie jest lepszy niż walka Oomaedy i Nirgge, to na pewno. I może ta walka nie była jakoś bardzo dobra ale oglądało się ją przyjemnie. Ciekawa była też druga forma resurreccion Ggio. Wprawdzie w tej postaci przestał on wyglądać fajnie ale samo to, że posiadał taką umiejętność, jest interesujące. Najlepszy jest jednak moim zdaniem ostatni atak Soifon. Pani kapitan zdecydowanie pokazała klasę. Jednak teraz przyjdzie jej stoczyć już naprawdę ciężki bój bo Ggio był ledwie sługusem pana, który teraz się trochę wściekł po utracie wszystkich swoich podwładnych. Barragan, jeden z pierwszej trójki Espady, wkracza do akcji! Na koniec muszę przyznać, że trochę się ostatnim razem pospieszyłem ujawniając imię Nirgge. Nie spodziewałem się po prostu, że twórcy anime odwalą coś takiego. Aha, a w przewodniku po zanpakutou tym razem Zabimaru, Renji i Rukia.

Bleach 223, 3.3 out of 5 based on 6 ratings

6 odpowiedzi dla “Bleach 223” RSS icon

  1. Parę słów ode mnie.
    Ogólnie było lipnie w kółko te powtórki jak to wyżej opisane. Jedynie ten ep by uszedł gdy by wszystko by wycieli a pozostawili tylko walkę soifon. Patrząc na giga to ciekawe ma uwolnienie, ale ta dalsza przemiana to (co tu ukrywać) lipna jest.

    [Odpowiedz]

  2. No taa walka na filarach się skończyła i przestało być już tak fajnie. Odcinek poniżej przeciętnej. Minusami były ciągłe padnij powstań Nigre – zupełnie bez pomysłu i planu, kolejnym druga resurekcja Ggio tandetna i wogóle nie przemyślana ot tak ktoś se jakiegoś włochatego typa wstawił. Nie rozumiem czemu nie mogli całej walki w ciągu 2 epów (bo ze 3 były mam racje?) zrobić i poprostu zekranizować mange jak trzeba. Nic że dogoniliby wkrótce – nie wiem co im przeszkadza nie zrobić raz odcinka w jednym tygodniu :P
    Wiadomo forsa itd ale powinien rządzić tym całym majdanem ktoś kto kocha mange anime i bleacha.
    No to może wreszcie plusy czyli kozacka walka ggio i soi-fon. Arrancar nieźle walczył, w sumie nie ma por. do Findora xD ale i tak dało sie całkiem przyjemnie oglądać. Następny plus to ostatni cios kapitana.
    Osobiście mnie już zmęczyły naparzanki w Karakurze chyba już najwyższy czas wrócić do głównego bohatera (ktoś tam o tym chyba trochę o tym zapomina ^^’) Ichigo i jego świetnej walki z nihilistycznym świrem Ulquiorrą.

    Trzeba będzie jeszcze na to poczekać L-:

    [Odpowiedz]

  3. Nic że dogoniliby wkrótce – nie wiem co im przeszkadza nie zrobić raz odcinka w jednym tygodniu

    Hmm mi by przeszkadzało. Wyobrażasz sobie jak by wyglądał taki epek robiony na szybko? Właśnie. Poza tym to niezbyt możliwe. Oni nie mogą sobie od takać wypalać z epkiem. Plan na każdy sezon jest z góry ustalony. Ten sezon jest na mandze, następny będzie filerem. To nie jest tak, że oni sobie gdzie chcą mogąć poupychać to jak chcą z tygodnia na tydzień. Musisz sobie uświadomić, że produkcja anime to jest złożony proces a nie hop siup żeby fajnie było.

    [Odpowiedz]

  4. Hej wcale tak nie mówiłem. x/ Co jak co ale animacja i telewizja to jest biznes a w biznesie robi się tak żeby zgarnąć szmalu przy jak najmniejszym wysiłku. Fillera zrobią i tak, to pewne. Całe to moje gadanie było tym że powinien to wszystko nadzorować ktoś kto uwielbia bleacha i nawet jeśli by odskoczyli lekko od mangi to żeby to dobrze wyglądało.

    [Odpowiedz]

  5. Wiesz, to że ktoś coś uwielbia nie znaczy że by mu dobrze wyszło. Ja uwielbiam muzykę Hanza Zimmera ale szczerze wątpię, żebym potrafił komponować tak jak on. Jeśli ktoś miałby to nadzorować to twórca oryginału, Kobo Tite. Podobno ma przyłożyć rękę do nowego filera ale w jakim stopniu to już nie wiem. Przy fillerze Bounto np. projektował postacie, nie wiem jak było przy fillerze Lurychiyo (brrrr). Może tym razem też będzie projektował postacie a może jednak coś więcej. Filler ma podobnież być o zanpakutou, tych ich prawdziwych postaciach czy coś w tym stylu, nie pamiętam dokładnie. Temat o tyle nie kosmiczny że można mieć nadzieję na to, że Tite będzie w jakimś stopniu czuwał nad scenariuszem. Fillera spodziewam się na przyszły sezon (cały sezon). Skoro ma być o zanapakutou, może jakoś związany jest z tym ten cały przewodnik po zanach. Może zanów jest za dużo na jeden sezon i zaczęli przewodnik wcześniej a z końcem filera się zakończy. Sam nie wiem ale tematyka tego zapychacza póki co wydaje się zdecydowanie ciekawsza, niż wampiry Bounto i zombie Lurichiyo (brrrr).

    Wiem że w biznesie chodzi o szmal ale błagam, nikt przy zdrowych zmysłach nie robiłby anime w kilka dni.

    [Odpowiedz]

  6. brrrr przy lurichio jak najbardziej popieram (brrrr sam mam dreszcze x/) Bez kitu kubo tite powinien ich pilnować, wtedy by wszystko szło dobrze. Nie mówie że każdy kto lubi to da rade z tym. Ja lubie a i tak bym nie dał rady, takie stwierdzenia byłyby absurdalne. Jeśl inie pilnowałby Kuba ( :D ) to przynajmniej ktos kto sie zna na tym interesie i lubi bleacha, wtedy zrobiłby wiele żeby szło to skladnie.
    Co do nowego zapychacza… no mogłoby być fajnie jak by rzeczywiście kubo cały czas pilnował fabuły. Byłoby co oglądać :D

    [Odpowiedz]

Skomentuj

Proszę nie zamieszczać w komentarzach linków do stron posiadających nielegalne materiały. Tyczy się to zwłaszcza witryn, z których można pobierać anime.