VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 5.0/5 (5 głosów)
Pandora Hearts 09
23 cze 20:35:37
Kategoria: Pandora Hearts | Napisane przez Miranda 2 komentarzy

Pandora0904Pandora0911Pandora0906

Generalnie chodzi o to, że mój ojciec miał mnie gdzieś. Moja mama zmarła, i to było smutne, ale ojciec… On nigdy się mną nie interesował. Moja niania zawsze powtarzała, że jestem grzecznym dzieckiem i pewnego pięknego dnia ojciec się zjawi, żeby mnie pochwalić. Więc byłem dalej grzecznym dzieckiem, uczyłem się ostro, żyjąc nadzieją, że kiedyś słowa niani się spełnią. Ale po jakimś czasie zacząłem mieć wątpliwości. Może mój ojciec się ze mną nie spotyka, bo mnie nienawidzi? Zapytałbym, ale bałem się odpowiedzi. Tak strasznie bałem się odpowiedzi. I wtedy Gilbert zaoferował, że zapyta za mnie.
Złapał mojego ojca, gdy ten wyjeżdżał z rezydencji. Prosił, żeby się ze mną spotkał choć na chwilę. A ponieważ pobiegłem za Gilem słyszałem, co mężczyzna z twarzą ukrytą w cieniu kapelusza odpowiedział. Człowiek, którego nazywałem ojcem powiedział: „Byłoby lepiej, gdyby ten chłopak nigdy się nie urodził”.

No, ale starczy tego rozpamiętywania, teraźniejszość wzywa. Rozmawiałem sobie z Phillipem w zaułku, kiedy dołączył do nas niespodziewany gość – piękna dama od bukietu o wdzięcznym imieniu Echo. Jako dobrze wychowana, przedstawiła się. Służy w rodzinie Nightray panu Vincentowi i ma za zadanie dostarczyć mu małego Phillipa. Plus, nie zna mnie. A, czy wspomniałem, że Echo ma bardzo ostro i groźnie wyglądający nóż? I że chce mnie wyeliminować?!
Phillip w swoim nieograniczonym sprycie zwiał, a ja musiałem się użerać z panienką. Chociaż to było całkiem ciekawe. Echo zauważyła kapelusz i wyglądała na mocno zdziwioną, kiedy przyznałem, że należy do Gilberta. Trochę poniosła mnie wyobraźnia przy wyjaśnianiu mojego związku z Gilem, ale co tam, ważne, że zadziałało. Co więcej, dowiedziałem się bardzo intrygującej rzeczy o moim nowym przyjacielu. Według pana Vincenta, a więc i według Echo, Phillip jest nielegalnym Kontraktorem.
Jestem ciekawski, to wiecie. Przywiązuję się łatwo do ludzi, to też wiecie. Więc pewnie bez trudu się domyśleliście, że pobiegłem za Echo, która pobiegła za Phillipem, który pobiegł… znaczy się uciekł. A, i który wcale nie jest Kontraktorem – jego ojciec jest. Uciekł wraz ze swoim Chainem Grimem z siedziby Pandory i teraz wszyscy ich na gwałt szukają.
W tym momencie sprawy przybrały bardzo nieprzyjemny obrót. Goniąc za Echo natknąłem się na Gila i Alice, uciekających przed Chainem… i ojcem Phillipa. Najwyraźniej dotarłem w samą porę, bo Gil od razu zabrał się za wyzwalanie mocy Alice. Już po chwili na polu walki pojawił się wielki czarny królik i zaczęła się rozróba.
Nie podoba mi się to, bardzo mi się to nie podoba. Alice rozniesie tego Chaina, ale przy okazji zabije też Kontraktora, ojca Phillipa. Ale ja nie chcę… Niech przestanie. Niech Alice przestanie! Gdybym tylko mógł ją zmusić, żeby przestała…

Pandora Hearts 09, 5.0 out of 5 based on 5 ratings

2 odpowiedzi dla “Pandora Hearts 09” RSS icon

  1. Scena pojawienia się królika miażdży. Chwila na odpieczętowanie w kompletnej ciszy, i nagle z mroku wyskakuje straszliwa bestia w rytm doskonałego utworu. Ktoś czasem już gdzieś nie komentował, że seria ma świetną muzykę?

    [Odpowiedz]

  2. Muzyka jest nawet ładnie dopasowana, ale czegoś temu anime wciąż brakuje…

    [Odpowiedz]