VN:F [1.9.5_1105]
Jak oceniasz odcinek?
Wynik: 4.6/5 (7 głosów)
Kategoria: FullMetal Alchemist: Brotherhood | Napisane przez Dino 4 komentarzy

snapshot20090707155900snapshot20090707160031snapshot20090707160057Do Devil’s Nest wkroczyło wojsko z samym Kingiem Bradleyem na czele. Czas na wyjawienie kilku sekretów Homonculusów.

snapshot20090707160259snapshot20090707160319snapshot20090707160337snapshot20090707160549snapshot20090707160606snapshot20090707160736snapshot20090707160827snapshot20090707160900snapshot20090707160923

Mustang, który wraz ze swymi ludźmi przeniósł się co Centrali, spotyka się z dużą niechęcią nowego otoczenia. Gdy chciał spotkać się z Kingiem Bradleyem, dowiedział się, że ten udał się na południe. Tymczasem Greed uciekł Izumi i Edowi korzystając z pomocy choroby tej pierwszej. Idąc przez kanały natknął się na Ala i siedzącą w jego zbroi Martel. Ich pogawędkę przerwało jednak nagłe pojawienie się samego Kinga Bradleya, który bez najmniejszych problemów odciął Greedowi rękę. Zaczęła się walka między przywódcą kraju a potężnym Homunculusem. W tym samym czasie zażarty bój toczyli Armstrong i Roa, który przemienił się w krowę z prawdziwego zdarzenia. Gdy zjawili się żołnierze chcący zabić Roę, do akcji wkroczył Dolcetto by po chwili uciec wraz ze swym przyjacielem. Wciąż trwała jednak walka w kanałach. Nie dający szans swemu przeciwnikowi Bradley postanowił pokazać mu swą prawdziwą twarz. Okazało się, że na jego lewym oku, zwykle zasłoniętym przez opaskę, widnieje symbol Uroborosa. Na pomoc Greedowi przybyli Dolcetto i Roa, jednak obaj szybko padli martwi. Chcący nadal walczyć Greed został wreszcie unieszkodliwiony. Wszystkiemu temu przypatrywała się Martel, której Al nie pozwalał wyjść ze zbroi chcąc ją chronić. Niestety nic to nie dało, także i ona została zabita przez Bradleya. Wtedy właśnie Alowi wróciły wspomnienia z chwili, kiedy stanął przed prawdą. Po powrocie do Centrali, Bradley, który jak się okazało naprawdę nazywa się Wrath, spotkał się z innymi Homunculusami, przyprowadzając ze sobą także uwięzionego Greeda. Na miejscu byli Lust, Gluttony i Envy a także mężczyzna, nazywany przez Homunculusy Ojcem. Chciał on żeby Greed ponownie do niego przystał jednak spotkał się z odmową, w obliczu której pozbawił swego syna życia.

No! To się nazywa świetny odcinek! Ogląda się go wspaniale. Pierwsza jego część to przede wszystkim walki, dwie naprawdę świetne walki. Ta mniej ważna, między Armstrongiem i Roą, i ta główna, między Greedem i Bradleyem. Armstrong i Roa dali bardzo fajny popis swych umięśnionych umiejętności i miło się oglądało ich naparzankę. Jednak to nic w porównaniu z daniem głównym. Walka Greeda i Bradleya to zdecydowanie jedna z najlepiej zrealizowanych walk spośród wszystkich jakie widziałem w anime. Animacja jest świetna, wszystko pięknie narysowane a to co wyprawiał Bradley dech zapiera. To wyglądało zdecydowanie lepiej niż moja chyba ulubiona walka z pierwszego anime FMA między Greedem i Edem. No i nie można oczywiście zapomnieć o wielkim wydarzeniu czyli ujawnieniu tożsamości Bradleya, a raczej Wratha. Pozostaje nam poznać jeszcze tylko nieobecnego na zebraniu Slotha, który wydaje się być silną bestyjką. Najciekawszy z całego tego mrocznego zgromadzenia wydaje się jednak Ojciec, który zdaje się bardzo kogoś przypominać… No mniejsza. Sporo mieliśmy tu uśmierceń. Szkoda trochę wesołej gromadki chimer ale najbardziej Greeda. Żałuję że mogliśmy go oglądać tak krótko. Jeżeli komuś spodobała się jego postać to odsyłam do pierwszego anime, gdzie jest go więcej i moim zdaniem jest dzięki tam jeszcze fajniejszy niż w mandze i w Brotherhoodzie. Nie ma co jednak długo rozpaczać bo w myśl powiedzenia „umarł król, niech żyje król” za tydzień pojawi się… Oczywiście że nie powiem kto. Ale doczekać się nie mogę!

FullMetal Alchemist: Brotherhood 14, 4.6 out of 5 based on 7 ratings

4 odpowiedzi dla “FullMetal Alchemist: Brotherhood 14” RSS icon

  1. Pojawi się … Winry! xD

    [Odpowiedz]

  2. Tak, dokładnie xD

    [Odpowiedz]

  3. Aj, szkoda Greeda, szkoda, bo to najlepsza postać w FMA. Potem… Potem to już nie to samo, no. Wiadomo, o czym mowa, iie? ;)

    [Odpowiedz]

  4. Wiadomo, wiadomo ale nie wchodźmy tu w szczegóły ; ] Dla mnie najlepszą postacią nie jest ale jest w ścisłej czołówce. Zwłaszcza w wersji z pierwszego anime. Za to za tydzień pojawi się inna postać, którą strasznię lubię. Spośród wszystkich postaci to właśnie na nią czekałem najbardziej i teraz doczekać się nie mogę ^^

    [Odpowiedz]