No to wpadliśmy. Do domku Kota z Cheshire. Przez jakąś czarną dziurę, która podobno jest połączona z cieniem Breaka przy pomocy Chaina Sharon. Nadążacie? Ha, a zabawa dopiero się rozkręca. Ledwo zdążyliśmy się ogarnąć po upadku, a tu już gospodarz serdecznie nas wita i chce zabić. Ale my się nie damy, prawda, Gilbercie?
O, na mysie wąsy, Gilbert wciąż boi się kotów. Pięknie, jesteśmy zgubieni. Czy ktoś ewentualnie mógłby nas uratować? Bo widzę, że Gil się do niczego tu nie przyda. A, dziękuję uprzejmie, droga Sharon, za użyczenie swojego Chaina, to bardzo miło z twojej strony. Wiesz, Gil, teraz jest dobry moment, żeby uciekać.
Tak, wiem, że Kotek nas w końcu dopadnie, ale pobiegajmy trochę… O, już dopadł. I gada ciekawe rzeczy. No, pomijając to zdanie o jedzeniu nas. Intrygujące było stwierdzenie, że ten wymiar został stworzony przez wspomnienia Alice. A to jeszcze nie koniec. Podobno ona sama pozbawiła się wspomnień i rozrzuciła je po całym świecie. W Cheshire jest zamknięte to najgorsze wspomnienie o dniu, w którym Alice straciła wszystko. Nie, nie wiem, o co chodzi, Kociak nie raczył wyjaśnić. A na dokładkę dziabnął Gilberta i zrzucił go ze schodów. Oj, robi się nieprzyjemnie…














