Miasto po trzęsieniu jest całkiem wyniszczone. Mirai mimo niebezpieczeństwa rusza na poszukiwania brata. Na szczęście nie jest sama.
Gdy potężne wstrząsy ustały, Mirai zdecydowała się wrócić do centrum handlowego po Yuukiego, który przed trzęsieniem poszedł do toalety. Budynek, tak jak i całe miasto, był w opłakanym stanie. Mirai szła przez korytarze mijając wychodzących z niego rannych. Miała nadzieję znaleźć brata w toalecie jednak ta, do której weszła, była pusta. Nagle, gdy na korytarzu zatrzymał ją policjant, nastąpił kolejny wstrząs. Mirai w ostatniej chwili została uratowana przed spadającym kawałem gruzu. Uratowała ją kobieta, którą wcześniej spotkała z Yuukim kupując prezent dla matki. Poszła ona z Mirai by pomóc jej w poszukiwaniach jednak mimo starań nigdzie nie mogły znaleźć Yuukiego. W końcu kobieta zaproponowała by opuściły niebezpieczny budynek i poszukały chłopca na zewnątrz. Gdy szły do wyjścia Mirai przypomniała sobie, że Yuukiemu chciało się wcześniej pić. Pobiegła czym prędzej do sklepu, gdzie pod przewróconą półką udało się jej wreszcie znaleźć brata a razem z nim towarzyszącą mu dziewczynę. Cała czwórka wyszła z budynku i schroniła się na zewnątrz wśród mnóstwa innych ludzi. Tam dziewczyna, która wcześniej była z Yuukim, znalazła swoją znajomą i odłączyła się od naszej grupy. Kobieta, która pomagała Mirai i Yuukiemu, przedstawiła się jako Mari Kusakabe. Teraz cała trójka musi wypocząć, gdyż czeka ich jeszcze ciężka droga.
Super, super, super. Mi ten odcinek bardzo się podobał. Mówcie co chcecie ale to anime, a przynajmniej jego dwa pierwsze odcinki. jest bardzo dobre. Zaczynamy od wyniszczanego przez trzęsienie miasta. Cała katastrofa naprawdę wygląda bardzo realistycznie i widać, że twórcy postarali się żeby dobrze oddać wszystkie wydarzenia. Widać także, że mają wielką wiarę w ludzi, pokazując jak wszyscy, co do osoby, w spokoju opuszczają budynek. Ja myślę, że mogłoby się tam znaleźć kilku desperatów, szaleńczo próbujących wyjść jak najszybciej. I może czegoś takiego mi tu zabrakło bo wszystko wyglądało aż nazbyt idealnie. Może i po głównym wstrząsie, po którym wszystko się uspokoiło, nikt by się nie przeciskał do wyjścia, ale już po kolejnych, które zwiastują możliwość zawalenia? No nie wiem, nie wiem. Ale to taki jeden malutki minusik, całej reszcie epizodu nie mam absolutnie nic do zarzucenia. W tej części, kiedy Mirai i Mari szukały Yuukiego, najbardziej spodobała mi się akcja ze schodami a dokładniej sam jej finał, kiedy Mari w ostatniej chwili uratowała Mirai. Świetnie to wyglądało. Pokazywane potem miasto też bardzo dobrze się prezentowało. Także rozmowa całej trójki na schodach. Charakter Mari, jak i cała zaistniała sytuacja, mogą w konsekwencji zbawiennie zadziałać na Mirai i jej negatywne nastawienie do otoczenia. Jestem pewien że tak będzie a także tego, że warto czekać na kolejny odcinek.
















18 lipca, 2009 o 14:17:21
Anime jest co najmniej dobre. Może i projekty postaci są średnie, a ich twarze wyglądają jak piłki z dwiema dziurkami i uśmiechem, ale scenografia jest naprawdę realistycznie przedstawiona, nie zapomniano nawet o najdrobniejszych szczegółach. Główna bohaterka jest naprawdę świetna, znudzona życiem, zdenerwowana, winiąca za wszystko rodziców, a jednocześnie zatroskana o brata i gotowa śpieszyć mu na pomoc.
Dla niektórych ta pozycja może okazać się nieco nudna, bądź, co bądź widowiskowe wybuchy, a opadające strofy i pękające podłogi to nie to samo. W Tokyo Magnitude fabuła nie skupia się tylko na bajzlu, który pozostawia po sobie trzęsienie ziemi, ale na jego wpływie na ludzi. Jestem amatorką różnego rodzaju ‘slice of life’ więc takie podejście bardzo i odpowiada ^^
[Odpowiedz]
18 lipca, 2009 o 14:30:57
No wreszcie ktoś, komu podoba się postać Mirai. Już miałem tracić nadzieję w ludzkość no ^^ Co do projektów postaci to mi się bardzo podobają. Są proste, ale przy tym bardzo ładne i miło sę je ogląda. I mimo prostoty mimika twarzy jest świetna. Miny, które robi w dramatycznych momentach Mirai, wyglądają bosko.
Co do trzęsienia to od początku widać, że to nie na nim się seria skupia. Trzęsienie to po prostu sytuacja, która ma nam przedstawić przemiany zachodzące w Mirai. Równie dobrze mogłoby w tle dziać się cokolwiek innego wywierającego na nią taki wpływ. Ale widać, że nawet gdy chodzi o sytuację w tle, twórcy postarali się pierwszoklasowo.
[Odpowiedz]
18 lipca, 2009 o 20:04:17
no jak na razie seria trzyma dobry poziom, tylko mieć nadzieję że 9 pozostałych będzie równie dobre, co do odc. świetnie wygląda zniszczone miasto, twórcy nieźle się postarali, co do samego trzęsienia to nie wiem czemu ale najbardziej podoba mi się ten moment jak odlatują przerażone ptaki i jak rozsypują się okna budynku, poza tym sama postać mirai jak dla mnie w tym odc. duży plus, w 1 epie troszkę była drażniąca ale w 2 pokazała tą lepszą stronę gdy mimo przerażenia i konsternacji zaistniałą sytuacją poszła yuukiemu na pomoc, poza tym dawno się tak nie wczułem w jakieś anime – gdy odnalazła brata to wzruszyło nawet takiego niewrażliwca jak ja i ogólnie czuć było ten klimat nieszczęścia jakie spotkało ludzi
[Odpowiedz]
19 lipca, 2009 o 00:37:36
O tak takie otrzęsiny przyniosły znakomity skutek w postaci całkowitej zmiany nastawienia Mirai. A po pierwszym epizodzie jak nie można było do niej czuć antypatii gdy tylko pokazywali jej gorszą stronę. Teraz to aż w pewnych momentach się wzruszyłem, a jeśli do tego dochodzi to serie muszę obejrzeć do końca
Zdrawiam
[Odpowiedz]
19 lipca, 2009 o 01:28:16
Ja to widzę że żeby postać się podobała to dla większości musi być miła i sympatyczna. Wszystko zależy indywidualnie od postaci ale nie raz i nie dwa zdarzyło mi się zapałać sympatią do całkowicie nie sympatycznej postaci. Mirai spodobała mi się już w pierwszym epku gdy emowała się na wszystko narzekając. Druga strona jej osobowości tylko tą sympatię spotegowała.
[Odpowiedz]
22 lipca, 2009 o 22:59:34
Ja sie nie tyle koncentruje na postaciach ale na kolorystyce, drobnych szczegółach, jak są przemyślane lokacje, jestem klimaciarzem i wrażenie ogólne jest dla mnie ważne. Musi się czuć tą katastrofę, paraliż. W TM8.0 jest właśnie coś takiego, co każe czekać i oglądać kolejne epki. Bardzo dobrze sie to ogląda.
[Odpowiedz]