Temu państwu już podziękujemy…
Ponurego rodzinnego zjazdu na wyspie ciąg dalszy. Trzeci odcinek usiłuje budować klimat częstując nas informacjami takimi jak na przykład tajemnicze zaginięcie dziadka. Ponadto dowiadujemy się, iż służba ślepo wierzy w istnienie Beatrice, a także oglądamy kilka nowych minek z repertuaru Marii, między innymi przy okazji popisywania się przez nią znajomością Biblii (sic!). Pomiędzy członków rodziny pomalutku wkrada się groza, niosąc za sobą brak zaufania i wzajemne oskarżenia. Koniec epizodu przynosi nam dwa kolejne trupy.
Cóż mogę rzec… Pomalutku, ale do przodu. W grę nie grałem i absolutnie nie mam zamiaru bawić się w spekulowanie którą idziemy ścieżką i do jakiego rodzaju końcówki zmierzamy (choć na moje oko to na bank będzie jeden z bad endów). Zastanawia mnie natomiast inna rzecz. Jak to jest że nikogo z rodzinki nie dziwią nagłe zmiany w zachowaniu Marii? Te jej miny, psychopatyczny śmiech czy choćby doskonała znajomość Biblii powinny wydać się podejrzane każdemu normalnie myślącemu człowiekowi. Czy strach aż tak rzucił się wszystkim na oczy, że tego nie zauważają?
A w ramach ciekawostki polecam wszystkim zainteresowanym sprawdzić jaką to „bajeczkę” Maria ogląda w telewizji (dałem nawet adekwatny kadr). Przyznaję się bez bicia, iż sam przeoczyłem ten smaczek i ktoś musiał dopiero zwrócić mi na niego uwagę. Może to rzucać nowe światło na owe dziwne zachowania Marii – gdy się w takim wieku ogląda takie rzeczy, to po prostu nie da się pozostać normalnym… Tak czy siak, czekamy cierpliwie na kolejne tru… Znaczy tego, na nowy odcinek rzecz jasna.













19 lipca, 2009 o 18:50:05
Haha
:D Higurashi czy jak to tam ma…
No Fakt w końcu zginęła najbardziej nie lubiana przeze mnie osoba w tym anime xd Coś mi sie zdaje że serie będzie podzielona na rozdziały tak jak Higurashi
[Odpowiedz]
19 lipca, 2009 o 20:02:32
Ja tam nie wiem, ale ten 3 odcinek mi się nie podobał, jakby oderwany od rzeczywistości. Maria nagle przeszła metamorfozę. Gdzie jej “uuu” które tak denerwowało wszystkich we wcześniejszych odcinkach.
A teraz te głupie uśmieszki wręcz mam już ich dość. Jak we wcześniejszych odcinkach budowała się groza i napięcie tak ten tylko mnie wkurza swoją głupotą. Ja rozumiem że nie chcieli się pokazywać przez cały odcinek jak wszyscy opłakują swoich bliskich, ale hello przecież zginęli ludzie powinno być więcej dramatu. A większość naszych bohaterów nawet się nie zmienia. I zachowanie końcowe Evy z jej mężem, matko cóż znowu transformacja osobowości ? Straciłem cała ochotę na dalsze oglądanie ehhh, a było tak przyjemnie
I jeszcze ciekawa sprawa bo po drugimodcinku zginęło 6 osób, ale liczę, liczę i doliczyć się nie mogę:
Rodzice Battlera szt.2
Matka Marii szt 1
Ojciec Jessici szt 1
Narzeczona Georga szt 1
i gdzie ta szósta ? Dziadek podobno znikną wiec na pewno gdzieś sobie pewnie hasa
Zdrawiam
[Odpowiedz]
19 lipca, 2009 o 20:05:18
Zginął jeszcze jeden ze starszych służących. Pod koniec drugiego odcinka pada jego imię, możesz to sobie sprawdzić.
[Odpowiedz]
19 lipca, 2009 o 20:15:03
ano racja jak służba na tą noc się dzieliła jeden miał zostać razem z nimi na debacie (spotkaniu rodzinnym)
noto czekamy na szczęśliwa 13 aż Beatrice się odrodzi ciekawe czy dotrwam do tego odcinka – epitaph który Maria przepisała
[Odpowiedz]
19 lipca, 2009 o 21:12:44
^_^ To anime to jak średniej klasy kryminał w wersji japońskiej (patrz „Dziesięciu Murzynków” A. Christie). Fabuła niczym nie zaskakuje (no chyba, że uważacie odnajdywanie kolejnych trupów za zaskoczenie), w pewnym momencie złapałam się na zgadywaniu „a któż to będzie następny?”. W sumie dobrze, że nasz Wielki Tajemniczy zabił za jednym zamachem 6 osób, przynajmniej teraz mogę jako tako zorientować się kto jest kim. Trochę szkoda mi Evy, teraz nie będzie już nikogo kto będzie siał postrach i budził wzajemne podejrzenia w rodzinie.
Oglądając to nie odczuwam nawet odrobiny dreszczyku, który powinien towarzyszyć przy oglądaniu tego typu anime. Po prostu czekam na kolejne trupy (oby to był ten okropny chłopaczek-służący) i zachwycam się niezgorszą muzyką.
Jednak całość ogląda się przyjemnie, szybko leci, projekt postaci ładny, szczegółowe tła, dobre tło muzyczne, a że fabuła niezbyt finezyjna? Cóż, da się znieść, nie takie gnioty się oglądało (chociaż Umineko do gniota jeszcze daleko).
[Odpowiedz]
19 lipca, 2009 o 21:22:50
Muszę się z tobą zgodzić. Rozkręciło się trochę, ale wciąż większych emocji we mnie nie wzbudza. Póki co seria nie dorasta Higu do pięt. No ale zobaczymy co będzie dalej…
[Odpowiedz]
19 lipca, 2009 o 23:19:48
Ja natomiast muszę się nie zgodzić z wami. Grałem we wszystkie epizody gry Umineko i muszę przyznać że każda cześć mnie wciągnęła na długie godziny. Jednak wyjaśnię parę rzeczy:
. Jednak jeśli spodziewaliście się po tym anime jakiegoś horroru to możecie się zawieść ponieważ w tej serii bardziej będzie chodziło o znalezienie winnego i wyjaśnieniu przebiegu zbrodni. Postawię wyimaginowane piwo osobie, która pierwsza wyjaśni w jaki sposób dokonano mordu na Evie i jej mężu w zamkniętym pomieszczeniu oraz cały sześciopak osobie która wskaże i wyjaśni kto jest zabójcą 
1. Dankan „zatęsknił” za „Uuu~” które zostało zagubione podczas nagłych zmian w zachowaniu Marii, jednakże przypominam iż to samo było z Riką z Higurashi i z jej „Nipah”.
2. Dlaczego tak szybko Battler i inni pogodzili się ze śmiercią bliskich? Nie do końca spoiler. W grze było to wyjaśnione jednak z braku wolnego czasu nie wszystkie sceny zostały wzięte do anime —> Battler nienawidził swego ojca, no może nie na tyle by życzyć mu śmierci, ale cóż … dobrze sam Battler opisuje swoje relacje z ojcem gdy znajduję jego martwe ciało obdarte z twarzy:”wiedziałem że po śmierci trafisz do piekła, jednak nie byleś aż takim bydlakiem by zasłużyć na taką śmierć. Nie płakał również długo za Kyrie bo tak naprawdę nie była ona jego matką. Ogólnie również stwierdził później w czasie rozmowy z Evą iż nie ma on teraz czasu na rozpaczać gdyż w jego sercu znajduję się teraz żądza zemsty na osobie która się tego dopuściła
3. Służący który zginał razem z pozostałą piątkom ma na imię Gohda
4. Fabuła niczym nie zaskakuje? Tu nie będę się wypowiadać bo nie chcę narzucać innym swego poglądu. Mogę jedynie rzecz iż fabuła zyska dużo po podajże 5 lub 6 odcinku, wiec wkrótce
Nie mogę obiecać iż anime po tym 5 czy 6 odcinku stanie się bardziej atrakcyjniejsze, ponieważ wszytko zależy od tego jakie sceny zostaną wykorzystane w anime. Jednakże mimo wszytko radze poczekać z osądem tego anime jako całości bo jako gra była ona o niebo lepsza i ciekawsza od gier z serii Higurashi. Przynajmniej takie jest moje zdanie
[Odpowiedz]
20 lipca, 2009 o 04:00:47
Zawiedziony jestem tą serią. Zaczyna sie idotycznie (Batler i jego pogon za piersiami) A kolejne to szybkie zgony. Maria to tragicznie zriobiona postać. Ta mała dziewczynka ani troche nie dorównuje Rice.
(BTW Hugurashi ova całkiem gubi klimat. Jest potwornie słaba)
[Odpowiedz]
20 lipca, 2009 o 09:31:40
Nie liczyłem na horror to się nie zawiodłem. Dostałem kryminał, mogę bawić się w zgadywankę i przewidywanie wątków więc jestem w miarę zadowolony. Szału jak przy Higurashi nie ma, na postacie prawie nie zwraca się uwagi, ale może z czasem seria poprawi się.
W każdym razie z ciekawości będę oglądał dalej.
[Odpowiedz]
20 lipca, 2009 o 13:13:47
A ja teraz się nie dziwie że to kompletnie nie trzyma się kupy, minęły raptem 3 ep. a w manga taka ogromna ilość materiału nie została przerobiona co przy kryminale jest wręcz zbrodnią, bo tam każdy szczegół się liczy
[Odpowiedz]
20 lipca, 2009 o 16:18:22
Może się za tą mangę wezmę.
[Odpowiedz]
20 lipca, 2009 o 21:00:55
No, warto przeczytać mangę, jest lepsza.
[Odpowiedz]
20 lipca, 2009 o 23:22:22
Łał. Po prostu łał. Ciężko mi w to uwierzyć ale… kurcze, naprawdę. Ze wszystkich anime jakie oglądałem, ze wszystkich liczonych oddzielnie ich odcinków… ten trzeci odcinek Umineko to najgłupszy, najbardziej bezsensowny i zdecydowanie jeden z najgorszych odcinków anime jakie w życiu widziałem. No po prostu gratulacje dla twórców – nie spodziewałem się że ta seria będzie dla mnie czymś wyjątkowym ale proszę, jednak się pomyliłem.
A więc tak, po pierwsze to co wskazał już Tenchi. Jak to jest że nikt nie robi sobie niczego z zachowania Marii? Tym bardziej gdy w jednej scenie mamy jej szaleńcze zachowanie i poważną rozmowę z Battlerem a po chwili widzimy już jak jak gdyby nigdy nic siedzi sobie z resztą jak zwyczajna mała dziewczynka i nikt nawet na nią nie spojrzy. No pokłony dla twórców, po prostu taki debilizm wyprodukować to trzeba mieć skila wręcz gigantycznego.
Dalej. Zachowanie postaci jest tak sztuczne, że… że nawet nie potrafię wymyślić żadnego porównania, które by to oddało. Dobra, pierwsza scena z tą rozpaczą George’a (chyba) jest fajna (jedyna fajna scena odcinka) ale potem to wszystko to jest większa tragedia niż zestawy śniadaniowe w makdonaldzie. Siedzą se, jedzą, knują, śmieją. Battler to już w ogóle w głoś się chichocze. Wiem że mimo tragedii życiowych powinno się iść dalej ale to co odwalają postacie w tym epku to nie jest iście dalej tylko lot myśliwcem bojowym. Do tego jeszcze mamy takie głupoty jak ten moment ze strzelbą, jajks.
Cieszy mnie jedynie śmierć tej typiary z rudymi włosami (nie wiem jak miała na imię, nie zwykłem zapamiętywać imion manekinów a ta seria jest w takowe bardzo bogata). Czemu mnie cieszy? Nie dlatego że była wrednym babskiem, nic mi do tego. Cieszy mnie to dlatego, że miała jeden z najbardziej denerwujących głosów jakie słyszałem w anime. To znaczy, nie chodzi mi o sam głos tylko o sposób mówienia. Nie dziwne że morderca ją zabił. Po kilku minutach słuchania jej każdy miałby na to ochotę.
Pierwszy odcinek był dość nijaki ale robił nadzieje na dobrą serię. Drugi był całkiem fajny, z przyjemnością się go oglądało. Trzeci swoją okropnością trochę otworzył mi oczy na coś, czego wcześniej jakoś chyba nie chciałem przyznać mając nadzieję na dobre anime. Mianowicie na to, że to jedna z najbrzydszych serii jakie widziałem. Kreska jest baaardzo przeciętna a kolorystyka okropna. Modele postaci… niektóre nijakie, inne wręcz przeciwnie, strasznie przesadzone jak na tego typu anime. Do tego cały czas patrząc na tego młodego służącego nie widzę chłopaka tylko śliczną dziewczynę. Może coś jest ze mną nie tak ale on wygląda jak laska i tyle. Do tego jeszcze ten jego głosik. Chyba po prostu wmówię sobie że to dziewczyna, będzie mi łatwiej oglądać.
Tak właściwie to ciekawe ile to anime będzie miało odcinków. Mam nadzieję że nie wiele bo nie chcę się zbyt długo męczyć a z zasady nie porzucam czegoś, co zacząłem już oglądać. I na pewno nie złamię tej zasady dla czegoś tak nijakiego jak ta seria. Za cienka w uszach jest na bycie tą pierwszą.
Patrząc na to jak wszyscy wychwalają Higurashi (którego nie oglądałem) podejrzewam że Umineko nie przypomina go poziomem. Jeśli powiecie że się mylę to spadam na inną planetę.
[Odpowiedz]
20 lipca, 2009 o 23:29:52
Dlatego manga jest lepsza, lepiej to pokazali.
[Odpowiedz]
21 lipca, 2009 o 00:05:57
Higurashi (właśnie jestem w trakcie oglądania pierwszej serii) to zupełnie inny poziom, ale też inny gatunek. Tam był horror (+ super haremik) a tutaj mamy definitywnie kryminał (+ parę biszów i bishoujo), nie ważne jak się upierać ale to nie to samo.
Dino przesadzasz, bez wahania mogę ci wymienić co najmniej 20 serii gorszych od Umineko. Co prawda na razie mamy 3 odcinek, więc akcja powinna się jakoś zaostrzyć (kolejne trupy wcale nie podkręcają nastroju), ale skoro na razie nie ma określonej liczby epizodów to może coś godnego uwagi zacznie dziać się później.
Mi projekt postaci bardzo się podoba, chociaż widać nierówność w sposobie ich narysowania, przystojni młodzi chłopcy, stetryczali ojcowie i matki wyglądające jak córki ostro ze sobą kontrastują, jakby wzięto po parę postaci z różnych anime. Na początku przypominało mi to trochę wygląd postaci z Code Geass (ale 07 Ghost też), ale w CG były zdecydowanie lepiej dopracowane.
Żałuję też, że nie pokazano lepiej tych trupów. Może i zabrzmi to dziwnie, ale mimo ton krwi same zwłoki w anime zazwyczaj (choć są chwalebne wyjątki) nie są ukazywane zbyt szczegółowo, może ze względu na ograniczenia w dystrybucji – cenzurkę. Było tylko jedno dobre ujęcie twarzy tej narzeczonej (fajnie, że po 6 godzinach od zgonu nadal miała łzy w oczach
), ale trwało za krótko.
Z drugiej strony w kryminale powinni skupić się na budowie odpowiedniego klimatu, a nie pokazywaniu zwłok.
Co do tej nieszczęsnej Mari to to, że dorośli ją ignorują nie jest aż tak absurdalne i nierealistyczne. Dorośli zwykli ignorować dzieci i raczej nikt z rodziny nie podejrzewa małej dziewczynki o zabicie 6 osób, przeniesienie ich ciał do szopy, a potem grzeczne pójście do łóżeczka. O ile widzowie doszukują się ingerencji sił wyższych (tej Beatrce) to cała rodzina, zapewne tak jak Battler (cały czas jego imię kojarzy mi się z lokajem), nie wierzy w ich istnienie. Zresztą w tej rezydencji mało kto zachowuje się jak na człowieka przystało (panika i chęć ucieczki z wyspy) ^^
Ja spokojnie daję szansę tej serii, choć fajerwerków RACZEJ nie będzie. W końcu chcę wiedzieć kto zabił…
[Odpowiedz]
21 lipca, 2009 o 00:41:34
Ja nie mówię że muszą zaraz podejrzewać tą Marię. Ale ich w ogóle nie dziwi jej dziwaczne zachowanie. Co chwilę mała dziewczynka zaczyna gadać jak psychopatka ale co tam, przecież to normalne u małych dziewczynek. Po prostu zjedzmy obiad. Super.
Wierzę że jest co najmniej 20 gorszych serii. Prawdę mówiąc jestem pewien że jest całe mnóstwo gorszych serii. Niemniej ja patrzę na to co ja oglądałem. Myślę że do tej pory poznałem już dość tytułów żebym mógł mówić o czymś najgorszym moim zdaniem i Umineko póki co do takowych się zalicza. Oczywiście potem może się to zmienić, ja piszę jak to widzę w tej chwili.
Projekt postaci jest słaby właśnie chociażby przez tą nierówność. Taki Battler (mi też ciągle kojarzy się z lokajem) na przykład wygląda jakby go wyciągnęli z serii typu Yu-Gi-Oh albo czegoś w tym stylu. Poza tym kreska jest totalnie nijaka. Z kreską z Geassa (i w ogóle grafiką z niego) Umineko nie ma co się równać. Mówiąc naprawdę szczerze, serio, patrząc na niektóre ujęcia mam wrażenie jakbym oglądał jakąś amatorski projekt. Albo hentaia z małym budżetem. Kreska jest po prostu nijaka, prosta i mi się nie podoba. Na początku stwierdziłem że wygląda przeciętnie ale ładnie ale im dłużej to oglądam tym mniej się zgadzam ze swoim pierwszym wrażeniem.
Aha, jeszcze coś o czym napisałem wcześniej. Po prostu rozbroiły mnie te sceny, przedstawiające domysły bohaterów. Te pokazujące jak niby jedna z pań zabiła dziadka, druga jakąś kartkę w drzwi włożyła. Cała ta scena z tymi domysłami i wyobrażeniami nie wyglądała jak scena z kryminału. Wyglądała jakby dzieciaki bawiły się w kryminał. Zero ciekawych rzeczy, zero napięcia, zero czegokolwiek fajnego w tej scenie. Jest ona całkowicie głupia. A ta kartka wsadzona w drzi była tak wielka że spokojnie można byłoby ją zobaczyć z drugiegon końca korytarza. Doprawdy subtelne.
Jedyną pozytywną rzeczą, której oczekuję, jest okazanie się młodego służącego dziewczyną. A tak serio to niech robią co chcą. Gorzej to chyba być nie może więc może być tylko lepiej. Zawsze to jakaś nadzieja.
[Odpowiedz]
21 lipca, 2009 o 14:06:28
Widzę iż tyle różnych opinii ilu jest różnych użytkowników
Jednak znowu chciałbym dodać parę rzeczy od siebie.
.
Kreska i animacja nie przeszkadza mi w ogóle, rzeczywiście jest prosta i mało szczegółowa jednak ja rozpocząłem przygodę z grą Umineko a tam postacie wyglądały tak —> http://www.youtube.com/watch?v=f184GruHq9o . Wiec pamiętajcie że zawsze mogło być gorzej
Dziwne zachowanie Marii było dostrzeżone już przez rodzinkę wcześniej, jednak uznali że miało na nią wpływ hobby Kinzo bo fascynuje się ona również okultyzmem i wiedźmami. Oczywiście nie robi na jej rodzince żadnego wrażenia jej dziwne śmiechy i tak dalej bo ona zachowuje się już tak od dłuższego czasu wiec zaczęli je ignorować, choć przyznają oni iż czasami przechodzą ich ciarki kiedy wpada ona w „trans” (kolejna informacja nie uwzględniona w anime)
.
W zachowaniu innych ludzi nic mi nie przeszkadzało. Natsuhi (ta ze spluwą) nie dziwie jej się iż wymierzyła w Eve (ta wredna
) strzelbą. Jeśli pamiętacie odcinek pierwszy to przypomnijcie sobie jak Eva ja potraktowała, dodajcie do tego jeszcze parę lat upokorzeń z powodu nie możliwości noszenia symbolu jednoskrzydłowego orła i może wtedy postawcie się w jej sytuacji
.
Żałuje również że nie pokazano lepiej trupów, ale chyba większość fanów co oglądał Higurashi pamięta jeszcze jak druga seria miała zostać wstrzymana z powodu jakiegoś tam incydentu w Japonii. Emisje co prawda wznowiono lecz seria była już bardziej ocenzurowana. Może właśnie z tego samego powodu teraz się trochę hamują.
Wiele w tej serii będzie również scen które będą wydawać się bez sensu lub nie racjonalne. Np. scena gdy Eva wetknęła w drzwi kartkę niby dla żartu. Oczywiście z początki możemy sobie zadawać pytanie. Po co wsadzać tą kartkę? Jeśli dla żartu to w jakim celu? Jeśli dla żartu to czemu zrobiła to osoba dorosła? Przecież takie zachowanie nie przystoi dorosłym. Jednak powiem wam jedno. To rzeczywiście miało sens i to dość dobry jednak niestety wytłumaczenie tego będzie gdzieś koło 18 odcinka, bo jeśli dobrze sobie obliczyłem to pierwsza seria będzie miała coś koło 24 odcinków po czym będzie 1-2 lata przerwy i potem druga seria.
Dino mam nadzieję iż jednak zmienisz zdanie na temat tej serii, gdyż seria powinna nabrać tępa przy 6-7 odcinku. Cała seria wtedy nabiera nowego sensu i jeśli wtedy również nie będzie Ci się podobać, to wtedy będziesz męczyć się przez 24 odcinki pierwszej serii i 24 drugiej jeśli za nią się zabierzesz
[Odpowiedz]
21 lipca, 2009 o 14:38:30
Też mam taką nadzieję. Jeśli seria da mi do tego powody to chętnie zmienię zdanie.
I jeszcze jedna rzecz. To że coś nie jest wytłumaczone w anime ale jest w grze to nie jest w ogóle wymówka. Gra to gra, anime to anime. Jeśli chcieli iść po łepkach żeby tylko pokazać graczom jak by to wyglądało w postaci serialu to mogli dorzucić anime jako dodatek do gry a nie wydawać jako pełnoprawną serię. Anime samo w sobie powinno się starać a nie tylko opierać na grze. BTW gry to jest naprawdę ochydkowa, aż mnie zadziwiło ^^
[Odpowiedz]
21 lipca, 2009 o 15:16:52
Tak ładnie nam wszystko tłumaczysz, ale pozostaje kwestia jedna czy to anime jest tylko dla fanów graczy ?
Jeżeli tak to oglądanie go mija się z celem, jak co każdy krok będzie tak bezsensownie. Bo połowy, ba nawet 3/4 fabuły zostało gdzieś wycięte. To w takim przypadku szkoda tracić czasu na coś co nie jest kompletne. Tak samo jak to miało miejsce w niektórych odcinkach „FMAv2″ gdzie bardzo wszystko streszczali. Nawet nie znając pełnej fabuły odczuwałem że czegoś tu brakuje. A w „Umineko no Naku Koro ni” sprawa wygląda tak jakby nam ktoś mi podawał herbatę z cytryną i z cukrem, ale zapomniał dać najważniejszego – Liści Herbaty. Esencja z zaparzoną herbatą stoi obok w czajniczku pod postacią gry. Myślę że takie są moje odczucia
Zdrawiam
[Odpowiedz]
21 lipca, 2009 o 17:13:50
Dokładnie Dankan, w pełni się zgadzam. Jeszcze wycinanie w FMA nie jest takie złe bo oczywiście anime wypada słabiej niż manga ale nie traci nic ze swego sensu. O Umineko najwidoczniej nie można tego powiedzieć.
[Odpowiedz]
21 lipca, 2009 o 23:48:39
Cóż mnie też się nie podoba iż anime jest takie „pocięte”, jednak to samo stało się z Higurashi. Tam również nie było uwzględnione wiele rzeczy np. dlaczego Akasaka na początku serii dostawał lanie od byle mobka a na końcu serii przy pomocy swego karate pokonywał wszystkich na swojej drodze
. Oczywiście nie zrozumcie mnie źle. Nie miałem na celu wmówieniu jakie to anime jest super i rewelacyjne, bo tak nie uważam. Anime jako adaptacja gry jest „dobra”, mogła by być lepsza, jednak zła też nie jest. Chcę po prostu byście zrozumieli iż ta seria jest dość „specyficzna” i nie każdemu może przypaść do gustu. Zawsze możecie zagrać w grę
. Co prawda gra wyszła tylko w Japonii jednak jest pewna grupa która stworzyła patcha tłumaczący wszystkie części gry całkowicie na język angielski.
[Odpowiedz]
21 lipca, 2009 o 23:59:00
Ok wiem jak wielu z was irytuje pewien „dźwięk” w Umineko, jednak chciałem się podzielić pewnym filmikiem
http://www.youtube.com/watch?v=k4zgAv71ooQ&feature=related
[Odpowiedz]
22 lipca, 2009 o 00:31:46
Haha świetny filmik, boski wręcz xD W takiej formie to „uuu” nie jest złe xD Ale i tak nie ma mocnych na Gourmet Race’y Konaty i Kagamin z Lucky Stara ^^
[Odpowiedz]
22 lipca, 2009 o 19:17:21
Gra jest the best^^.Anime się jeszcze rozkręci.To jest troszkę jak z Higu na początku sielanka(w umineko troszkę mało brutalnych zabójstw , które prawie nikogo nie ruszają),a potem prawdziwa rzeźnia.Jestem tylko ciekawa czy pokażą te wszystkie50osób.Polecam tą grę ,bo tak jak mówił Sumadart to wciąga na długie godziny (szczególnie ep 3i 4).Do postaci się można przyzwyczaić.^^
[Odpowiedz]
23 lipca, 2009 o 23:58:25
Zapewne pokażą, gdyż bez nich to fabuła praktycznie mogła by się zakończyć tylko na pierwszym epizodzie ^^. Najbardziej mnie tylko ciekawi na razie w jaki sposób zastosują „czerwoną prawdę” i czy anime będą pokazane sceny z „Tea Party”
[Odpowiedz]
24 lipca, 2009 o 14:24:01
Hehe to też mnie ciekawi , ale chyba bardziej „czerwoną prawdę” niż Tea Party chociaż strasznie ciekawi mnie widok Rikopodobnego-Ktosia i Miyopodobnego-Ktosia.(to tak ,żeby było bez spoilerów)^^
[Odpowiedz]